Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FEMINIZM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FEMINIZM. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 marca 2023

ŚMIECH TO ZDROWIE - Cz. II

RADUJCIE SIĘ, BO NIE ZNACIE DNIA ANI GODZINY


KOLEJNA ODSŁONA KILKU ZABAWNYCH OBRAZKOWYCH HISTORYJEK, CHOĆ ZACZNIJMY MOŻE OD PARU ŻYCIOWYCH MAKSYM:















A TERAZ COŚ BARDZIEJ ZABAWNEGO:


FEMINIZM

















POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA 













RUSKI MIR










Spotyka się dwóch ruskich gienierałów i jeden mówi do drugiego:
- Gdy nasz prezydent mówi że zajmie Ukrainę w trzy dni, to znaczy że zajmie i nie trzeba mu o tym co roku przypominać















TEN STARY SKECZ Z 2015 DOKŁADNIE POKAZUJE JAK WYGLĄDAŁA POLITYKA NIEMIEC, FRANCJI I USA POD RZĄDAMI BARACKA OBAMY ORAZ OCZYWIŚCIE POLSKI POD RZĄDAMI PLATFORMY OBYWATELSKIEJ I DONALDA TUSKA "PREZYDENTA" EUROPY. NORMALNIE JAK BYM PRZEŻYWAŁ DEJA VU




UKRAINA WALCZY




















piątek, 4 lutego 2022

BAT NA FEMINISTKI!

 CZYLI JAK REWOLUCJA 

POŻERA WŁASNE DZIECI

 
 
 
 
 Dziś krótko, choć temat który zamierzam omówić jest istotny a przy tym niestety w większości pomijany w oficjalnym mainstreamie medialnym (co oczywiście nie jest przypadkiem, jako że media w ogromnej większości lewicowo-liberalne nie mogą o tym mówić i pisać, bo to po prostu by ich ośmieszało). A o co konkretnie chodzi? Chodzi o feminizm! O ten współczesny feminizm, który bardzo często robi kobietom, a szczególnie młodym dziewczętom wodę z mózgu - wmawiając im że ich największymi wrogami są mężczyźni (i to bardzo konkretni - biali, heteroseksualni mężczyźni) i że powinny wstąpić na barykady walki z "męską opresją" zwaną potocznie patriarchatem! Patriarchat jest bowiem doskonałą opcją zastępczą określenia "męska opresja", bowiem nie jest aż tak ostro sprecyzowany i oficjalnie nie mówi o mężczyznach (a część feministek - szczególnie te "mniej wtajemniczone" w kanony feministycznej religii, a jedynie uważające się za feministki - przyznają oficjalnie, że przecież one wcale nie walczą z mężczyznami, że feminizm to "równość", że feminizm to "sprawiedliwość społeczna" i że one pragną jedynie "wolności wyboru" etc. etc.). Zupełnie inaczej brzmiałoby oskarżenie, że to mężczyźni są winni całemu złu tego świata i że to z nimi należy podjąć zdecydowaną i bezkompromisową walkę. Taka deklaracja z całą pewnością odrzuciłaby od feminizmu większość kobiet (które jedynie za feministki się uważają i jedynie pragną "równości", ale nie chcą z mężczyznami konkurować, ani tym bardziej z nimi walczyć). Zupełnie inaczej brzmi więc hasło: "Walki z Patriarchatem" - które jest nieostre i tak naprawdę nie wiadomo (teoretycznie - nie wiadomo) przeciwko komu jest wymierzone. Patriarchat jest więc w tym przypadku doskonałym zamiennikiem, swoistym ersatzem ideologii feministycznej, który nie godzi bezpośrednio w sens samej ideologii. Tak naprawdę jednak zarówno pomiędzy patriarchatem a męskością w ogóle istnieje w całym feminizmie znak równości, i nie ma żadnego znaczenia (jak znów pragną twierdzić "nieradykalne" feministki), żeistnieje wiele odłamów feminizmu. Owszem, istnieje, tak samo jak w XIX wieku istniało bardzo wiele odłamów socjalistycznego marksizmu (często odłamy te były ze sobą mocno skonfliktowane), ,a jednak udało się w wieku XX doprowadzić do tego, że marksizm (w wydaniu bolszewickim) zwyciężył w kilku krajach świata (w tym w Rosji i w Chinach) i nigdy nie porzucił planów podboju całego świata. 
 
Tak samo jest z feminizmem - istnieje wiele odłamów, ale cel jest jeden - bezwzględna walka z "opresyjnym systemem", który to niby ma niszczyć i upokarzać kobiety, który ma je kontrolować i zniewalać - czyli z patriarchatem (czytaj - z męskością). Większość kobiet w to wierzy i żyje w świecie iluzji, w którym zniszczenie patriarchatu byłoby lekiem na całe zło świata i pozwoliłoby wreszcie zaprowadzić ową mityczną równość pomiędzy płciami (o tym że równości  - i to nie tylko pomiędzy płciami, ale przede wszystkim poszczególnymi ludźmi nigdy nie było i nigdy nie będzie - pisałem już wielokrotnie). Problem polega jednak na tym, że kobietom najlepiej żyje się właśnie w systemach stricte patriarchalnych, gdyż każde "poluzowanie" tych systemów oznacza anarchizację życia społecznego, a to w żadnym wypadku nie służy kobietom. Wystarczy spojrzeć na dzieje świata, aby przekonać się, że choroba marksizmu feminizmu godzi przede wszystkim w same kobiety, a służy jedynie kilku wybranym "aktywistkom", o to też bardzo nielicznym, które dzięki temu ruchowi robią kariery polityczne. Owszem, mężczyźni w systemach patriarchalnych narzucali na kobiety pewne ograniczenia (szczególnie związane z obyczajowością), ale to akurat było całkowicie zrozumiałe, gdyż mężczyzna, w przeciwieństwie do kobiety nigdy nie mógł mieć pewności, że jego dzieci są rzeczywiście jego, a było to bardzo ważne w kwestii dziedziczności pokoleń. Innymi słowy - facet po prostu chciał mieć pewność, że wychowuje i przekazuje swój majątek dziecku, które jest JEGO synem lub córką. Poza tym jednak życie kobiet w systemie patriarchalnym było znacznie lepsze niż życie mężczyzn. Ci bowiem od dziecka byli przygotowywani do odpowiedzialności, odwagi i konsekwencji w działaniu (co przede wszystkim służyło samym kobietom - natomiast mężczyźni nic na tym nie zyskiwali). Obrona domu rodzinnego, miasta lub ojczyzny była podstawą wychowania młodych mężczyzn w systemach patriarchalnych, a przecież gdyby zabrakło owych obrońców, kobiety stałyby się łatwym łupem wielu łotrzyków, wykorzystujących anarchię polityczno-społeczną do swoich celów (prawo silniejszego). Mężczyźni więc ginęli na frontach wielu wojen po to właśnie, aby ocalić swoje rodziny i swoje kobiety (i dopiero gdy przegrywali kobiety i dzieci trafiały do niewoli, a wcześniej były seksualnie upokarzane i wykorzystywane).
 
 

 
Spójrzmy bowiem na historię. Antyczna Grecja była wielka w czasach, gdy dominującym systemem społecznym był tam patriarchat - wówczas panował nie tylko porządek społeczny, ale poprzez jasne definicje religijne - również wymuszano sprawiedliwość i budowano wolność (przecież kolebką demokracji w dziejach świata były Ateny - miasto, w którym kobieta bez zgody swego męża nie mogła nawet wyjść na ulicę). Co się zaś stało, gdy Grecy po podbojach Aleksandra Macedońskiego znacznie rozszerzyli swój horyzont obyczajowo-polityczno? Gdy kobiety zaczęły zyskiwać większy wpływ na rządy? Doszło przede wszystkim do większej seksualizacji życia społecznego, a po drugie do osłabienia jedności obywatelskiej, a co za tym idzie do znacznego osłabienia odpowiedzialności mężczyzn za obronę własnego domu. Dokładnie te same czynniki zaistniały w Starożytnym Rzymie. W czasach gdy dominowało patriarchalne poczucie jedności i odpowiedzialności za ojczyznę (rozumianą przede wszystkim jako ojczysty dom), gdy na czele rodziny stał ojciec (pater familias) z praktycznie nieograniczoną władzą, obejmującą wszystkie dziedziny życia rodzinnego (patria potestas), gdy w życiu społecznym i obywatelskim Rzymu dominowała cnota (virtus), wolność opinii (libertas), chwała (gloria), szacunek i pobożność (pietas), wierność (fides) i poważanie (dignitas), Rzym rósł w siłę, a mieszkańcy Imperium byli bezpieczni i żyli spokojnie (odnosi się to przede wszystkim do kobiet i dzieci). Jednak, począwszy od I wieku naszej ery, a szczególnie w wieku II i III, gdy te mechanizmy bezpieczeństwa zaczęły zawodzić (m.in. poprzez większą emancypację kobiet - mówcie bowiem co chcecie, ale to się ze sobą wiąże - emancypacja wiąże się z anarchizmem), gdy mężczyźni zapomnieli o obowiązku obrony własnej ojczyzny (przecież w III, IV i V wieku naszej ery rodowici mieszkańcy Imperium Romanum bardzo rzadko, lub prawie wcale nie wstępowali do armii, woląc płacić za ochroną swych granic owym "barbarzyńcom", którymi tak pogardzali), a co za tym idzie następowała swoista feminizacja mężczyzn (która nieodłącznie związana jest z emancypacją kobiet i anarchizacją życia społecznego), prowadziło to do sytuacji, gdy kobiety nie mogły znaleźć dla siebie odpowiedniego partnera (a co to znaczy "znaleźć dla siebie odpowiedniego partnera?" - to znaczy znaleźć odpowiedzialnego za swą rodzinę ojca, który zapewni byt i ochroni przed zagrożeniem), a to wymuszało na nich procesy maskunalizacyjne (innymi słowy faceci się feminizowali a kobiety starały się przejąć męskie role), co oczywiście tylko pogłębiało anarchizację i prowadziło do jeszcze szybszego upadku społeczno-cywilizacyjnego (kobieta bowiem nigdy nie będzie w stanie zastąpić mężczyzny, a mężczyzna kobiety). A że takie procesy postępowały wówczas, wiadomo chociażby z dzieł Juwenalisa czy Marcjalisa - którzy ostro ganili rozprzężenie obyczajów, panujące w ich czasach, feminizację mężczyzn i maskulinizację kobiet).
 
Wiadomo jak kończył się takie "eksperymenty?" Najazdem nowych, patriarchalnych społeczeństw, które ponownie tworzyły cywilizację, ale już na swoich warunkach. Tak było w przypadku monarchii hellenistycznych - które jedną po drugiej wchłaniał Rzym, i tak też było z samym Rzymem - którego wchłonęli "barbarzyńcy" z Północy, którzy reprezentowali silną kulturę patriarchalną. Dlatego też bardzo śmieszą mnie te wszystkie deklaracje i opinie, że oto wiek XXI będzie wiekiem kobiet i że teraz to kobiety będą tą "silniejszą płcią". Nie będzie tak, ponieważ - podobnie jak nigdy w dziejach cywilizacji nie stworzono prawdziwej równości, która jest niemożliwa na tym świecie - nigdy nie powstanie cywilizacja matriarchalna. Okresy większej emancypacji kobiet, zawsze idą w parze w anarchizacją społeczną, większą seksualizacją i powolnym upadkiem cywilizacyjnym. Nie było bowiem w dziejach społeczeństwa, które rozwijałoby się, kierując się systemem matriarchalnym lub matrylinearnym (czyli takim, w którym dziedziczenie następuje w linii żeńskiej). Nigdy nie było takiego społeczeństwa i nigdy ono nie nastąpi. Społeczeństwa matriarchalne (lub matrylinearne) które przetrwały do naszych czasów - są to niewielkie, zanikające zbiorowości, które niczego nie stworzyły i niczego nie rozwinęły, za to bardzo często wydały mężczyzn o skłonnościach sadystycznych (np. dziedziczący w linii żeńskiej - północnoamerykańscy Irokezi, byli niezwykle brutalnymi wojownikami i nawet przez wspierających ich Brytyjczyków - byli uważani za zwyrodniałych bandytów). Tak więc okresy emancypacji (czyli anarchizacji) są czasem przejściowym, pomiędzy jednym systemem patriarchalnym a drugim systemem patriarchalnym (często znacznie radykalniejszym od poprzedniego). Tak było dawniej, tak jest i dzisiaj, gdzie zaklinacze rzeczywistości piszą o "nowym wieku kobiet", nie dostrzegając wielkiego niebezpieczeństwa, jakie przed nimi stoi - a mianowicie wielkiego zniewolenia kobiet w postaci triumfu nowego patriarchatu - triumfu islamu.
 
 


A teraz podsumowując - islam nie jest jedynym zagrożeniem, jakie może spotkać kobiety w "nowym wieku". Nowe, poważne zagrożenie, które już podważa całą tę feministyczną narrację i ją kompletnie dezawuuje w taki sposób, że najbardziej radykalne feministki są bezbronne niczym małe dziewczynki. A o co konkretnie się rozchodzi? O genderyzm! Dziś mężczyzna, który tylko zadeklaruje, że czuje się kobietą, ma prawo (u nas co prawda jeszcze nie, ale wszystkie te negatywne tendencje szybko płyną do nas zarówno z Zachodu jak i ze Wschodu) wejść do żeńskiej ubikacji, ma prawo przebierać się w żeńskich przebieralniach i gdy popełni przestępstwo - trafi do żeńskiego więzienia. Co się bowiem dzieje z kobiecym sportem? Następuje jego powolny rozkład, gdyż jeśli do żeńskich konkurencji dopuści się mężczyzn, to wiadomo że kobiety w takim starciu nie mają żadnych szans (faceci, którzy deklarują się jako "kobiety" biorą dodatkowo duże ilości estrogenu, który osłabia organizm, a mimo to i tak wygrywają z najlepszymi kobietami. I nikt nie może nic na to poradzić, nikt nie może nawet się odezwać, bo od razu zostanie mu przypięta łatka homofoba lub osoby nietolerancyjnej. A co robią z tym kolejnym zniewoleniem kobiet - "siostry radykalne feministki?" Nic, kompletnie nic - siedzą cicho bo dobrze wiedzą jaka jest "kolejność dziobania". Wiedzą dobrze że nie tylko nie mogą tego krytykować, że wręcz muszą ten destrukcyjny proces przenikania mężczyzn do świata kobiet - entuzjastycznie chwalić, bo inaczej środki pieniężne, jakie idą na wsparcie ruchów feministycznych (a konkretnie tych feministek, które na kobietach chcą się wybić do polityki lub do mediów) przestaną płynąć. Źródełko dochodów wyschnie i co wtedy począć z radykalizmem i pieprzeniem głupot o "nowym wieku kobiet". Nowy wiek kobiet właśnie nadchodzi, tylko kobiety nie mają z tym nic wspólnego.
 
 

 
Genderyzm jest bowiem ruchem, który bezpośrednio godzi w feminizm i podważa jakiekolwiek "dokonania" matek feminizmu z przeszłości. A co najśmieszniejsze - feministki muszą takie ruchy wspierać i muszą je chwalić, choć są one bezpośrednio wymierzone w kobiety. Co bowiem mają zrobić młode dziewczęta, które damskich ubikacjach są molestowane seksualnie przez męskich zwyrodnialców uważających się za kobiety? Nie mogą się nawet poskarżyć, bo od razu zostaną uznane za homofobki i zapewne "zwolenniczki patriarchatu". Mało tego, jeśli się poskarżą, lub będą krytykować mężczyzn przebierających się za kobiety (albo tylko deklarujących iż są kobietami) mogą nawet trafić do więzienia, jak to się stało z feministką - Jennifer Swayne z Walii, która za rozklejanie ulotek z hasłami: "Nikt nie rodzi się w niewłaściwym ciele" trafiła na dwanaście godzin do policyjnego aresztu i traktowana jest jako "zbrodniarka". W tym "Nowym Wspaniałym Świecie" nie wolno podważać ustalonych dogmatów i trzeba znać swoje miejsce w marksistowskiej hierarchii ofiar, a tu akurat kobiety znajdują się znacznie poniżej homoseksualistów, genderystów i oczywiście muzułmanów (islamu też feministkom krytykować nie wolno - wolno im jedynie krytykować białych, heteroseksualnych mężczyzn - czyli ich dziejowych obrońców). Co zrobiono z ikoną feminizmu - J.K. Rowling, gdy ta zaczęła jasno i logicznie podważać absurdy nowej odmiany marksizmu - czyli właśnie genderyzmu? Ta tak majętna i popularna autorka serii książek o Harrym Potterze, która dotąd była wielbiona i wynoszona pod niebiosa - nagle została odsunięta i zmarginalizowana (nie zaproszono jej nawet na galę promującą jej twórczość). Została odsunięta przez siły znacznie od niej potężniejsze i tym samym pokazano innym "siostrom feministkom" co się z nimi stanie, jeśli podważą kanony nowej religii (a może właśnie "prawdziwej religii" - o której już wcześniej pisałem). Wydaje się że w tym przypadku rewolucja znów zjada własne dzieci. Feministki zrobiły swoje godząc w mężczyzn, teraz można je odsunąć (jak niepotrzebny przedmiot - aby nie użyć mocniejszego języka) jeśli zaczną protestować przeciw ustalonej hierarchii. Swoje już zrobiły, teraz mają chwalić swoich nowych oprawców (genderystów i islamistów) i dawać się gwałcić oraz molestować przez zboczonych przebierańców i cierpieć w milczeniu. A, zapomniał bym - a przede wszystkim walczyć z tym okropnym patriarchatem i dominacją białych, heteroseksualnych mężczyzn. 😔
 
 
 


 
 NA KONIEC "RUSKIE ŁZY" STAŚKA WIELANKA
(MOJA ULUBIONA PIOSENKA TEGO AUTORA)
 
 

 
 

piątek, 30 kwietnia 2021

MYŚLI ROZPROSZONE...

KILKA NIEPOWIĄZANYCH ZE SOBĄ

ŻARTÓW, SENTENCJI I MEMÓW 

NA POWITANIE MAJA

 
 
 Czytając po raz kolejny o założeniach euroazjatyzmu Aleksandra Dugina i koncepcji "Rosji-Wyspy" Vadima Cymburskiego (a konkretnie o roli Europy Środkowej w geopolitycznych planach owych rosyjskich myślicieli politycznych, z oczywistym uwzględnieniem roli w nich naszego kraju) wpadłem na pomysł zaprezentowania powojennych koncepcji na uporządkowanie Europy po zakończeniu I Wojny Światowej, jakie prezentowali główni uczestnicy tej wielkiej (głównie) europejskiej hekatomby (z uwzględnieniem również i planów polskich kół politycznych). Jednak po przemyśleniu sprawy (i chęci spędzenia wieczoru w towarzystwie mojej Pani), oraz uświadomieniu sobie, że właśnie przed nami długi majowy weekend, postanowiłem odłożyć ten plan (na przyszłe "potem") i skupić się na luźnych, zupełnie ze sobą nie związanych sentencjach, żartach i memach, które mogłyby nas optymistycznie przysposobić i pozytywnie nastawić w nadchodzący okres letni. Dlatego też pozwolę sobie dziś zabawić się w swoistego Kochanowskiego po kilku głębszych i pojadę fraszkami ku pokrzepieniu serc i umysłów. Zacznijmy więc!
 
 
 
Na początek może Adam Mickiewicz i III część "Dziadów":
 
 
"CZŁOWIEKU, GDYBYŚ WIEDZIAŁ JAKA TWOJA WŁADZA, KIEDY MYŚL W TWOJEJ GŁOWIE JAKO ISKRA W CHMURZE ZABŁYŚNIE NIEWIDZIALNA. GDYBYŚ WIEDZIAŁ ŻE LEDWIE JEDNĄ MYŚL ROZNIECISZ, JUŻ CZEKAJĄ W MILCZENIU JAK GROM ŻYWIOŁY – TAK CZEKAJĄ TWEJ MYŚLI SZATAN I ANIOŁY"
 
 
 
 O, jakże to prawdziwe, gdyż, jak pisał Denis de Rugemont w "Przyszłość jest naszą sprawą":
 
 
"WSZYSTKO, CO SIĘ MA ZDARZYĆ NA ŚWIECIE, DZIEJE SIĘ NAJPIERW W SERCU CZŁOWIEKA I W NIM NALEŻY SZUKAĆ, GDYŻ TAM RODZI SIĘ HISTORIA"
 
 
 

 
 
Bowiem, jak twierdził John Barth:
 
 
"NIEKTÓRE ZMYŚLENIA SĄ O TYLE 
CENNIEJSZE OD FAKTÓW, ŻE SĄ PRAWDZIWE"    
 
 
 
 A teraz trochę podenerwujemy feministki, gdyż - jak stwierdził pewien internauta, a co mi się szczególnie spodobało:
 
 
"REALIZM FEMINISTEK JEST JAK TAMPON WYCIĄGNIĘTY PROSTO Z KORANU, ŚWIEŻO NADRUKOWANEGO PRZEZ NIEMIECKIEGO TŁUMACZA Z PRUS"
 
 
 

 
 

 
 
Trochę sportu: 😊
 
 

 
 
 
 
 
 
 
A NA SAM KONIEC MOJE NAJSERDECZNIEJSZE POZDROWIENIA DLA PANA MINISTRA ZDROWIA - ADAMA NIEDZIELSKIEGO:
 
 
 

 
 
 
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ 😉
 
 

piątek, 5 lutego 2021

CZYM JEST FEMINIZM? Cz. III

NA PRZYKŁADZIE "SCUM MANIFESTO"

FEMINISTKI VALERIE SOLANAS

 
 

 
 

"SCUM MANIFESTO"

(VALERIE SOLANAS)

1967

 
 
 CZĘŚĆ DALSZA...
 
 
Jeśli chodzi o kwestię , czy nadal powinno się produkować samców, nie wynika ona z tego, że mężczyzna, podobnie jak choroba, zawsze istniał wśród nas, więc powinien nadal istnieć. Kiedy kontrola genetyczna stanie się możliwa - a wkrótce tak będzie - oczywiste jest, że powinniśmy produkować tylko całe, kompletne istoty, a nie te z fizycznymi wadami, w tym pełne niedobory emocjonalne, takie jak męskość. (typowa eugenika - ale lewica zawsze ma to do siebie, że jak nie morduje ludzi fizycznie, to stara się nie dopuścić do ich narodzin lub też kontrolować ich pulę genetyczną, bowiem niepełnosprawne dzieci przecież nie mają prawa się narodzić, należy je więc albo zabić jeszcze w łonie matki, ewentualnie chwilę po narodzinach, a jak to nie pomoże to zawsze pozostaje jeszcze eutanazja). Tak jak celowe wytwarzanie niewidomych ludzi byłoby wysoce niemoralne, tak samo byłoby bezcelowe wytwarzanie emocjonalnych kalek.Zresztą po co produkować nawet kobiety? Dlaczego w ogóle miałyby istnieć przyszłe pokolenia? Jaki jest ich cel? Po wyeliminowaniu starzenia się i śmierci, po co się w ogóle rozmnażać? Dlaczego powinno nas obchodzić, co się dzieje, gdy jesteśmy martwi? Dlaczego powinno nas obchodzić, że nie ma młodego pokolenia, które mogłoby nas zastąpić? W końcu naturalny bieg wydarzeń, ewolucji społecznej, doprowadzi do całkowitej kontroli świata przez kobiety, a następnie do zaprzestania produkcji samców, a ostatecznie również i do zaprzestania produkcji samic. Ale szumowiny są niecierpliwe, szumowin nie pociesza myśl, że przyszłe pokolenia będą się rozwijać, szumowiny chcą tworzyć ekscytujące życie. A jeśli zdecydowana większość kobiet należałaby do szumowin, mogłaby przejąć pełną kontrolę nad tym krajem w ciągu kilku tygodni, po prostu zaprzestając rodzenia, paraliżując tym samym cały naród. Dodatkową kwestią, aby całkowicie zakłócić gospodarkę i wszystko inne, byłoby to, że kobiety wycofałyby się z systemu pieniężnego, przestały kupować, po prostu grabiły i po prostu odmawiały przestrzegania wszystkich praw, których nie chcą przestrzegać. Policja, Gwardia Narodowa, Armia, Marynarka Wojenna i Marines nie były w stanie stłumić buntu ponad połowy populacji, zwłaszcza gdy składa się ona z osób, bez których są całkowicie bezradni. 
 
Gdyby wszystkie kobiety po prostu opuściły mężczyzn, nie chciały mieć nic wspólnego z którymkolwiek z nich - wszyscy mężczyźni, rząd i gospodarka narodowa przestałyby funkcjonować. Nawet nie odchodząc od mężczyzn, kobiety, które są świadome skali swojej wyższości i władzy nad mężczyznami, mogą w ciągu kilku tygodni uzyskać pełną kontrolę nad wszystkim, co może doprowadzić do całkowitego podporządkowania się mężczyzn kobietom. W rozsądnym społeczeństwie samiec podążałby posłusznie za kobietą. Samiec jest potulny i łatwy w podporządkowaniu, łatwo poddaje się dominacji każdej kobiety, która chce go zdominować. Samiec w rzeczywistości desperacko pragnie być zdominowany przez kobiety, chce, aby mama stała na czele, chce powierzyć się jej opiece. Ale to nie jest normalne społeczeństwo, a większość kobiet nawet nie zdaje sobie sprawy, na jakim etapie są w stosunku do mężczyzn. Konflikt nie toczy się zatem między kobietami i mężczyznami, ale między dominującymi, pewnymi siebie, paskudnymi, gwałtownymi, samolubnymi, niezależnymi, dumnymi, poszukującymi emocji, swobodnymi, aroganckimi kobiecymi szumowinami, które uważają się za stworzone by rządzić wszechświatem - oraz miłymi, pasywnymi, grzecznymi, dostojnymi, ujarzmionymi, zależnymi, przestraszonymi, bezmyślnymi, niepewnymi siebie, szukającymi aprobaty Córeczkami Tatusia, które nie radzą sobie z nieznanym, które chcą z powrotem przebywać z małpami, które czują się bezpiecznie tylko z Wielkim Tatusiem stojącym obok, z dużym, silnym mężczyzną jako wsparciem z grubą, owłosioną twarzą w Białym Domu, które są zbyt tchórzliwe, by zmierzyć się z ohydną rzeczywistością tego, kim jest mężczyzna, kim jest Tatuś, które zrzucili swój los na świnie, które przystosowały się do animalizmu i czują się z tym powierzchownie komfortowo, nie znając innej drogi życia, które ograniczyły swój umysł i myśli na poziomie męskim, które pozbawione sensu, wyobraźni i dowcipu mogą mieć wartość tylko w męskim "społeczeństwie". Które nie chcą zająć miejsca w pełnym słońcu, lecz w szlamie, jako uspokajacze, wzmacniacze samczego ego oraz rozpłodowe krowy, które są odrzucane jako niekonsekwentne przez inne kobiety, które projektują swoje braki, swoją męskość na wszystkie kobiety i postrzegają kobietę jak robaka (kto jak kto, ale feministki są najlepsze w zmuszaniu kobiet do animalizmu i upodlenia).
 
Ale szumowiny są zbyt niecierpliwe, by czekać na wypranie mózgów milionów dupków. Dlaczego rozkołysane samice miałyby dalej brnąć ponuro razem z tępymi samcami? Dlaczego osoby aktywne i obdarzone wyobraźnią miałyby konsultować się z biernymi i tępymi w polityce społecznej? Dlaczego osoba niezależna miałaby być zamknięta w kanale razem z osobą będącą na utrzymaniu, która przywiązuje się do Tatusia? Niewielka garstka szumowin może w ciągu roku przejąć władzę nad krajem, systematycznie pieprząc system, niszcząc własność prywatną i mordując (doprawdy feministki zrobiłyby wówczas dużą konkurencję BLM): szumowiny staną się wówczas członkami niepracującej siły, pieprzonej siły; i będą mogły skupić się na różnego rodzaju prace niewymagających pracy. Na przykład sprzedawczynie szumowiny nie będą pobierały opłat za towary; operatorzy telefoniczni szumowiny nie będą pobierały opłat za połączenia; pracownicy biurowi i fabryczni szumowiny, oprócz pieprzenia swojej pracy, potajemnie zniszczą sprzęt. (😂). Szumowiny nie będą pracować w pracy, dopóki nie zostaną zwolnione, a następnie podejmą się nowej pracę do kolejnego zwolnienia. Szumowiny zastąpią kierowców autobusów, taksówkarzy i sprzedawców żetonów do metra z ich pracy, a także będzie uruchamiały autobusy i taksówki oraz wydawały darmowe tokeny społeczeństwu. Szumowiny zniszczą wszystkie bezużyteczne i szkodliwe przedmioty - samochody, witryny sklepowe, "Wielką Sztukę'' itp. Ostatecznie szumowiny przejmą fale radiowe - sieci radiowe i telewizyjne - poprzez przymusowe zwalnianie z pracy wszystkich pracowników radia i telewizji, którzy utrudnialiby szumowinom wejście do studiów nadawczych. Szumowiny będą łączyć się w pary - łączyć się w mieszane (męsko-żeńskie) pary, gdziekolwiek się znajdują, i będą je rozbijać. Szumowiny zabiją wszystkich mężczyzn, którzy nie znajdą się w Męskiej Służbie Pomocniczej szumowin. Mężczyźni pomocnicy to ci, którzy pilnie pracują nad wyeliminowaniem siebie samych, mężczyźni, którzy niezależnie od swoich pobudek czynią dobro. 
 
Oto kilka przykładów mężczyzn z Pomocniczej Służby Mężczyzn: są to mężczyźni, którzy zabijają innych mężczyzn; biolodzy, którzy pracują nad konstruktywnymi programami, w przeciwieństwie do broni biologicznej; dziennikarze, pisarze, redaktorzy, wydawcy i producenci, którzy rozpowszechniają i promują idee, które doprowadzą do osiągnięcia celów przez szumowiny; homoseksualiści, którzy swym błyszczącym, gorącym przykładem zachęcą innych mężczyzn do pozbycia się męskości, a tym samym staną się względnie nieszkodliwi; mężczyźni, którzy konsekwentnie rozdają rzeczy - pieniądze, usługi; mężczyźni, którzy mówią tak, jak jest (jak dotąd nikt z mężczyzn tego nie uczynił), którzy wynoszą nad siebie kobiety, którzy ujawniają prawdę o sobie, którzy mówią samicom, że głównym celem życia kobiety powinno być zmiażdżenie płci męskiej. Aby dopomóc mężczyznom w tym przedsięwzięciu, szumowiny przeprowadzą "Sesje Łajna", podczas których każdy obecny mężczyzna wygłosi przemówienie, rozpoczynające się od zdania: "Jestem łajdakiem, pokornym łajdakiem'', a następnie wymieni wszystkie łajdackie cechy, jakie posiada. Jego nagrodą za to będzie możliwość bratania się po sesji przez całą, solidną godzinę z obecnymi szumowinami. (😱). Na sesje zapraszane będą ładne, kobiety płci męskiej, które pomogą wyjaśnić wszelkie wątpliwości i nieporozumienia, jakie mogą mieć co do płci męskiej, a także twórcy i promotorzy książek i filmów erotycznych, którzy przyspieszają dzień, w którym wszystko, co zostanie pokazane na ekranie, będzie Ssać i Pieprzyć (samce, podobnie jak szczury podążające za Srokatym Kobziarzem, zostaną zwabione przez Cipki ku ich zgubie, a następnie zostaną pokonane, zmiażdżone i ostatecznie utoną w swym biernym jestestwie); oraz handlarze narkotyków i zwolennicy narkotyków, którzy przyspieszają upadek mężczyzn. 
 
Bycie w Pomocniczej Służbie Mężczyzn, stanie się warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym. Nie wystarczy czynić dobrze, aby ocalić swoje bezwartościowe tyłki, mężczyźni muszą także unikać zła. Kilka przykładów najbardziej wstrętnych i szkodliwych typów to: gwałciciele, politycy i wszyscy, którzy im służą (działacze, członkowie partii politycznych itp.), kiepscy śpiewacy i muzycy, prezesi zarządów, przedsiębiorcy; "Wielcy Artyści''; gliniarze, potentaci, naukowcy pracujący nad programami śmierci i zniszczenia lub dla prywatnego przemysłu (praktycznie wszyscy naukowcy); kłamcy i oszuści, mężczyźni, którzy w najmniejszym choćby stopniu przeszkadzają jakiejkolwiek obcej kobiecie, właściciele nieruchomości, maklerzy giełdowi, mężczyźni, którzy mówią, kiedy nie mają nic do powiedzenia, mężczyźni, którzy siedzą bezczynnie na ulicy i swoją obecnością psują krajobraz (wyjątkowa podłość - ale czego można wymagać od dewiacyjnej osobowości), mężczyźni, którzy w jakimkolwiek stopniu krzywdzą kobiety, wszyscy mężczyźni z branży reklamowej, psychiatrzy i psychologowie kliniczni, nieuczciwi pisarze, dziennikarze, redaktorzy, wydawcy itp., cenzorzy zarówno na poziomie publicznym, jak i prywatnym, wszyscy członkowie sił zbrojnych, w tym poborowi (Lyndon B. Johnson i McNamara wydają rozkazy, ale wykonują je zwykli żołnierze), a zwłaszcza piloci (jeśli bomba spadnie, Lyndon B. Johnson jej nie zrzuci, zrobi to za niego pilot). W przypadku mężczyzny, którego zachowanie mieści się zarówno w kategorii dobra, jak i zła, dokonana zostanie ogólna subiektywna ocena, aby określić, czy jego zachowanie jest w równowadze dobre czy złe. Najbardziej kuszące jest pozbycie się niektórych kobiet razem z mężczyznami, ale byłoby to niecelowe, ponieważ dla większości opinii publicznej nie byłoby jasne, że zabita kobieta była mężczyzną. Wszystkie kobiety mają w sobie w mniejszym lub większym stopniu cechy dziwactwa, ale wynika to z życia wśród mężczyzn. Wyeliminujmy mężczyzn i kobiety będą rządzić. Kobiety można ulepszyć, mężczyzn nie można. Jednocześnie prócz pieprzenia, grabieży, kradzieży, niszczenia i zabijania, szumowiny będą też przeprowadzały rekrutacje. Będą się składały z elitarnego korpusu - działacze twardego rdzenia (rabunki i zniszczenia) oraz elita elit - czyli zabójcy. 
 
Większość kobiet już odpadła, zrezygnowała z uczestnictwa w elitarnym korpusie szumowin, zresztą i tak nigdy by tam nie chciały należeć. A rezygnacja jest doskonałym prezentem dla mężczyzn. Patrzenie w głąb siebie w poszukiwaniu zbawienia, kontemplowanie własnego pępka, nie jest odpowiedzią, jaką chciałyby uzyskać osoby, które odpadły. Celem powinno bowiem być zapominanie o sobie, a nie zaabsorbowanie się własną osobą. Mężczyzna, zdolny tylko do tego drugiego, czyni cnotę nieodwracalnej winy i skupia się na sobie, jako dobru filozoficznemu, a tym samym przypisuje sobie bycie głębokim. Szumowiny nie będą pikietować, demonstrować, ani maszerować aby osiągnąć swoje cele. Taka taktyka jest dobra dla miłych, szlachetnych pań, które skrupulatnie podejmują tylko takie działania, które z góry skazane są na niepowodzenie. Szumowiny składają się z ludzi; szumowiny to nie tłumy. Tylko tyle szumowin wykona swą pracę, ile potrzeba ich do wykonania tej pracy. Szumowiny będą cool, będą samolubne, ale nie będą narażone na uderzenie po głowie pałką Billy'ego; ona jest przeznaczona, dla miłych, "uprzywilejowanych", "wykształconych'' kobiet z klasy średniej, które cenią wzruszającą wiarę w istotną dobroć Tatusia i policjantów. Jeśli szumowiny kiedykolwiek będą maszerować, będzie się to odbywało nad głupią, obrzydliwą twarzą prezydenta; jeśli szumowiny kiedykolwiek uderzą, stanie się to w ciemności z sześciocalowym ostrzem w dłoni.
 
Szumowiny zawsze będą działały na podstawie przestępstwa, a nie obywatelskiego nieposłuszeństwa, czyli w przeciwieństwie do jawnego naruszania prawa i pójścia do więzienia w celu zwrócenia uwagi na niesprawiedliwość. Taka taktyka potwierdza słuszność całego systemu i służy jedynie do jego niewielkiej modyfikacji, zmiany określonych praw. Szumowiny są jednak przeciwko całemu systemowi, samej idei prawa i rządu. Szumowiny chcą zniszczyć system, a nie uzyskać w nim pewne prawa. Ponadto szumowiny - zawsze samolubne, zawsze przebojowe - będą dążyły do uniknięcia wykrycia ich i poniesienia kary. Szumowiny zawsze będzie działały ukradkiem, podstępem, (a przynajmniej morderstwa szumowin zawsze takie będą). Zarówno niszczenie, jak i zabijanie będą selektywne i dyskryminujące dla mężczyzn. Szumowiny są przeciwko na wpół zwariowanym, masowym zamieszkom, bez wyraźnego celu, w których wiele  przedstawicielek twojego gatunku i płci jest atakowanych. Szumowiny nigdy nie będą prowokować, zachęcać ani uczestniczyć w jakichkolwiek zamieszkach lub innych formach masowego niszczenia. Szumowiny będzie działały na chłodno, ukradkiem tropiąc swoją ofiarę i po cichu ruszą, by ją zabić. Niszczenie jednak, nigdy nie doprowadzi do zablokowania tras potrzebnych do transportu żywności lub innych niezbędnych materiałów, zanieczyszczenia lub odcięcia dopływu wody, zablokowania ulic i ruchu w takim stopniu, w jakim karetki nie mogą przejechać lub też utrudnić funkcjonowanie szpitali. Szumowiny będą dalej niszczyć, plądrować, pieprzyć i zabijać, aż system pracy z pieniędzmi przestanie istnieć, a automatyzacja zostanie całkowicie wprowadzona lub do czasu, gdy wystarczająca liczba kobiet będzie współpracować z szumowinami, by przemoc stała się niepotrzebna do osiągnięcia tych celów, to znaczy do czasu gdy kobiety nie będą już pracowały i zaczną rabować, zostawiają mężczyzn i odmówią przestrzegania wszystkich praw, które są nieodpowiednie dla prawdziwie cywilizowanego społeczeństwa. ("prawdziwie cywilizowanym społeczeństwem" nazywa Solanas grupki morderców i wandali wałęsające się po ulicach? Zresztą nikt normalny nie powinien nawet próbować analizować tych wypocin, a jedynie uświadomić sobie do czego kobiety może doprowadzić feminizm). Wiele kobiet się podporządkuje, ale wiele innych, które już dawno poddały się wrogowi, które są tak przystosowane do zwierzęcości, do męskości, że lubią ograniczenia i nie wiedzą co zrobić z wolnością, nadal będzie lizusami i wycieraczkami mężczyzn, niczym chłopi na polach ryżowych. Kilka bardziej niestabilnych będzie skomleć, dąsać się i rzucać swoimi zabawkami oraz ścierkami na podłogę, ale szumowiny przejadą się po nich walcem. 
 
Całkowicie zautomatyzowane społeczeństwo można stworzyć bardzo prosto i szybko, gdy pojawi się na to publiczne zapotrzebowanie. Plany do tego już istnieją, a jego budowa zajmie tylko kilka tygodni i miliony ludzi będą nad nim pracować. Nawet jeśli - poza systemem pieniężnym - wszyscy będą szczęśliwi, gdy włączy się i zbuduje zautomatyzowane społeczeństwo; będzie to dopiero początek fantastycznej nowej ery, a jej budowie będzie towarzyszyła atmosfera świętowania. Eliminacja pieniędzy i kompletna instytucja automatyzacji są podstawą wszystkich innych reform szumowin; bowiem bez tych dwóch inne nie mogą zaistnieć; zaś z nimi inne powstaną bardzo szybko. Rząd automatycznie upadnie. Dzięki pełnej automatyzacji każda kobieta będzie mogła głosować bezpośrednio w każdej sprawie za pomocą elektronicznego automatu do głosowania w swoim domu. Ponieważ rząd będzie zajęty prawie całkowicie regulowaniem spraw gospodarczych i stanowieniem prawa przeciwko sprawom czysto prywatnym, eliminacja pieniędzy, a wraz z nią eliminacja mężczyzn, którzy chcą ustanowić prawa tyczące "moralności'', oznaczać będzie, że praktycznie nie będzie potrzeby głosowania. Po wyeliminowaniu pieniędzy nie będzie już potrzeby zabijania mężczyzn, gdy już zostaną pozbawieni jedynej władzy, jaką mają nad psychologicznie niezależnymi kobietami. Będą mogli narzucać się tylko kobiecym wycieraczkom, którym lubią się narzucać. Reszta kobiet będzie zajęta rozwiązywaniem kilku pozostałych nierozwiązanych problemów, zanim zaplanuje swój program na wieczność - całkowicie przebudowując programy edukacyjne, aby miliony kobiet mogły zostać przeszkolone w ciągu kilku miesięcy do pracy intelektualnej na wysokim poziomie, która wymaga teraz lat szkolenia (można to zrobić bardzo łatwo, gdy celem edukacyjnym jest kształcenie, a nie utrwalanie wiedzy potrzebnej elicie akademickiej). Rozwiązany związanie problem chorób, starości i śmierci oraz nastąpi całkowite przeprojektowanie naszych miast i mieszkań. Wiele kobiet będzie przez jakiś czas nadal myśleć, że tym samym krzywdzą mężczyzn, ale gdy przyzwyczają się do kobiecego społeczeństwa i gdy zostaną pochłonięte swoimi projektami, w końcu zobaczą kompletną bezużyteczność i banalność mężczyzny.
 
Nieliczni pozostali przy życiu mężczyźni, będą mogli kontynuować swoje marne dni życia, biorąc narkotyki lub przebierając się za drag queen i biernie obserwując silne kobiety w akcji, spełniając się jako bezradni obserwatorzy. Mogą też udać się do najbliższego przyjaznego im centrum samobójstw (😵), gdzie zostaną szybko, cicho i bezboleśnie zagazowani na śmierć. Przed ustanowieniem automatyzacji do zastąpienia samców maszynami, samiec powinien być użyteczny dla kobiety, czekać na nią, zaspokajać jej wszelkie zachcianki, być posłusznym jej każdemu poleceniu, być jej całkowicie podporządkowanym, egzystować w doskonałym posłuszeństwie jej woli, w przeciwieństwie do całkowicie wypaczonej, zdegenerowanej sytuacji, jaką mamy teraz, czyli mężczyzn ubliżających światu swą haniebną obecnością, rozpieszczonych przez miliony kobiet, pobożnie czczących Złotego Cielca. Podczas gdy w rzeczywistości samiec, który nie jest drag queen, jest najbardziej nieszczęśliwy, gdyż nie stawia się mu żadnych wymagań emocjonalnych. Racjonalni mężczyźni chcą być niszczeni, deptani, miażdżeni i traktowani jak przekleństwa, jak brud, którym w rzeczywistości są. Chorzy, irracjonalni mężczyźni, ci, którzy próbują bronić się przed swoją obrzydliwością, kiedy zobaczą jak szumowiny zaczną ich niszczyć, z przerażeniem przylgną do Wielkiej Mamy z jej Wielkimi Skaczącymi Cyckami, ale Cycki Mamy nie ochronią ich przed szumowinami. Wielka Mama przylgnie do Wielkiego Taty, który będzie srał w kącie w swoich mocnych, dynamicznych spodniach. Jednak mężczyźni, którzy są racjonalni, nie będą walczyć ani nie wywołają niepotrzebnego zamieszania, ale po prostu usiądą, zrelaksują się, będą cieszyć się ostatnimi chwilami swego nędznego życia."
 
 
 
 "W NASZYM ŚWIECIE BYŁYŚCIE NATCHNIENIEM POETÓW, SYMBOLEM WYŻSZYCH IDEI, PIĘKNA. LIKWIDUJĄC MĘSKĄ POŁOWĘ ŚWIATA, ZLIKWIDOWAŁYŚCIE POŁOWĘ SIEBIE"
 



 
 
KOMENTARZ WYDAJE SIĘ TU CAŁKOWICIE ZBĘDNY. WARTO JEDYNIE WSPOMNIEĆ, IŻ HITLER I WSZYSCY JEGO WSPÓŁPRACOWNICY RAZEM WZIĘCI, ORAZ STALIN ZE SWOIMI TOWARZYSZAMI, TO PRZY TEJ KOBIECIE (JEŚLI MOŻNA TO TAK NAZWAĆ) TO PRAWDZIWI DEMOKRACI, WYJĄTKOWO ŁAGODNI, MILI I SZLACHETNI. SWOJĄ DROGĄ, JAK TO JEST, ŻE STOPIEŃ NAWET NAJWIĘKSZEGO BESTIALSTWA MOŻE ZOSTAĆ POMNIEJSZONY W KONFRONTACJI Z  KARYKATURĄ CZŁOWIEKA, KTÓRA NIE MIAŁA MOŻLIWOŚCI REALIZACJI SWYCH PLANÓW W RZECZYWISTOŚCI.