Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZJEDNOCZONA EUROPA OJCZYZN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZJEDNOCZONA EUROPA OJCZYZN. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2024

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2025 ROKU!!!





 OBY TEN ZBLIŻAJĄCY SIĘ ROK BYŁ ZNACZNIE LEPSZY OD POPRZEDNIEGO, A OBYŚMY WRESZCIE WYSZLI NA PROSTĄ ZARÓWNO MY POLACY, JAK I MY EUROPEJCZYCY, OBYŚMY POTRAFILI ZNALEŹĆ NASZĄ DROGĘ, NASZ CEL I POWOŁANIE. MAM GŁĘBOKĄ NADZIEJĘ ŻE TEN ZBLIŻAJĄCY SIĘ 2025 ROK BĘDZIE ZNACZNIE LEPSZY OD POPRZEDNIEGO (CHOCIAŻ ROZSĄDEK PODPOWIADA MI ZUPEŁNIE CO INNEGO, ALE STARAM SIĘ NA TO NIE ZWAŻAĆ PRZYNAJMNIEJ DZISIAJ 😉). 

PRZEDE WSZYSTKIM CHCIAŁBYM ŻYCZYĆ NAM DUŻO ZDROWEGO ROZSĄDKU, BO ZAUWAŻYŁEM (RÓWNIEŻ WŚRÓD LUDZI KTÓRYCH ZNAM OSOBIŚCIE) ŻE Z TYM ROZSĄDKIEM JEST BARDZO RÓŻNIE (NAJCZĘŚCIEJ KWADRATOWO I PODŁUŻNIE 😆)


A POZA TYM JAK ZWYKLE: ZDROWIA, ZDROWIA I JESZCZE RAZ PIENIĘDZY 


🥳🍾🥂


I OBY NAM SIĘ...




środa, 20 marca 2024

POWYBORCZY HUMOR - Cz. V

 CZYLI POLITYCZNE MEMY



ZAPRASZAM NA KOLEJNĄ ODSŁONĘ POLITYCZNYCH MEMÓW Z KOALICJĄ 13 GRUDNIA W ROLI GŁÓWNEJ


"REFORMA" EDUKACJI BARBARY NOWACKIEJ
🤐





A OTO PRZERAŻAJĄCE EFEKTY TEGO TYPU REFORM

PS: PYTANIE CZY PIŁSUDSKI BYŁ PREZYDENTEM CZY KRÓLEM? 🤭

MOJA ODPOWIEDŹ: "KRÓLEM BYŁ SERC I WŁADCĄ WOLI NASZEJ" - JAK STWIERDZIŁ MOŚCICKI NA JEGO POGRZEBIE.

PS2: PYTANIE: CZYM BYŁO ROZBICIE DZIELNICOWE?

ODPOWIEDŹ: "ROZBILI JAKIEŚ DZIELNICE" - PRZERAŻAJĄCE ALE ŚMIESZNE 😂




UNIJNE DOTACJE NA AMUNICJĘ
(A CO TO SIĘ STAŁO, SIĘ? DONEK, KRÓL EUROPY ZOSTAŁ WYSTRYCHNIĘTY NA DUDKA?)
😱




PRZEDAWKOWANIE!
(ZAUWAŻYŁEM ŻE WSZYSCY CI, KTÓRZY TAK BARDZO POMSTUJĄ NA ROLNIKÓW, MAJĄ W SWOICH PROFILACH NA FACEBOOKU CZY TWITTERZE ALBO UNIJNE FLAGI, ALBO SĄ ZDEKLAROWANYMI ZWOLENNIKAMI OWEJ KOALICJI 13 GRUDNIA, RZĄDZĄCEJ OBECNIE NASZYM KRAJEM)
😝




KLEPNIĘTY!
(JAK JA CZEKAŁEM NA TO OSTATNIE 8 LAT. WY TEŻ TAK MACIE?)
🤭




TRZEJ PRZYJACIELE Z BOISKA
(SKRZYDŁOWY, BRAMKARZ I ŁĄCZNIK. ŻYĆ BEZ SIEBIE NIE MOGĄ, DZIARSCY I NIEROZŁĄCZNI. NIE JEDEN MECZ JUŻ WYGRALI, NIE JEDEN PRZEGRAĆ ZDĄŻYLI, CZĘSTO SIĘ ROZJEŻDŻALI, LECZ ZAWSZE ZNÓW SIĘ SCHODZILI)
😮




A NA KONIEC PODSUMOWANIE DOTYCHCZASOWYCH OSIĄGNIĘĆ RZĄDU 13 GRUDNIA POD PRZEWODNICTWEM BYŁEGO SZATNIARZA EUROPY, PRZEPRASZAM - OCZYWIŚCIE KRÓLA EUROPY - DONALDA TUSKA





DZIŚ PO RAZ KOLEJNY PROTESTOWALI W CAŁEJ POLSCE ROLNICY, MAM NADZIEJĘ ŻE Z CZASEM RÓWNIEŻ INNE GRUPY SPOŁECZNE ZACZNĄ SIĘ DO TEGO STRAJKU PRZYŁĄCZAĆ, GDYŻ ROLNICY SĄ OSTATNIĄ DESKĄ RATUNKU. JEŚLI ONI POLEGNĄ, TO POLEGNIEMY MY WSZYSCY, A KOMISJA EUROPEJSKA UCZYNI WTEDY WSZYSTKO CO BĘDZIE CHCIAŁA (W OGÓLE KTOŚ WIE PO CO ISTNIEJE KOMISJA EUROPEJSKA? PRZECIEŻ WYSTARCZYŁBY PARLAMENT I RADA, PO CO NIEWYBIERALNY ORGAN, NA KTÓRY NIE MAMY ŻADNEGO WPŁYWU, A KTÓRY DECYDUJE O WSZYSTKICH ASPEKTACH NASZEGO ŻYCIA, A PRZYNAJMNIEJ CHCE DECYDOWAĆ). TO MARKSISTOWSKIE, TOTALITARNE SZALEŃSTWO ZASZŁO JUŻ ZA DALEKO I CZAS WRESZCIE POWIEDZIEĆ BASTA!













A NA KONIEC JESZCZE OPINIA DZIKIEGO TRENERA





PS: Długo się nad tym zastanawiałem i liczyłem na to, że zawsze lepiej być w Unii niż w niej nie być, i że można ją jakoś od środka zreformować, ale z każdym miesiącem tak naprawdę tracę nadzieję na tego typu obrót sprawy. Uważam wręcz że Unii się już zreformować nie da, bo ona od początku została stworzona w taki sposób, żeby rządziły nią tak naprawdę dwa, ewentualnie trzy kraje - choć pierwotnie to się nieco rozmywało ze względu na różne etapy polityczne, związane na przykład z Zimną Wojną, czy potem z tak zwanym rozpadem Bloku Wschodniego. Dziś zaś realnie profity czerpią z unii przede wszystkim Niemcy, bo już nawet nie Francja, wszystkie inne państwa zaś są ofiarami tejże polityki. Dlatego też uważam że Unię będziemy musieli opuścić wcześniej czy później, i czy tego chcemy czy też nie. Pytanie tylko brzmi kiedy to nastąpi? W każdym razie już dziś powinniśmy mieć plan wyjścia z Unii, tak na wszelki wypadek, ale jednocześnie musimy stworzyć sobie tzw. miękkie lądowanie, bo wyjście z Unii Europejskiej nie będzie ani łatwe, ani tym bardziej przyjemne, dlatego też powinniśmy już dzisiaj budować poduszkę powietrzną dla naszej gospodarki (i polityki) w postaci Trójmorza, tak, żebyśmy od razu mogli się przerzucić na ten właśnie kierunek - chociaż od razu zaznaczam że nie będzie to wcale łatwe, ponieważ większość firm polskich (w tym chociażby moja) najwięcej zyskuje i posiada największe kontakty właśnie w krajach tzw. "starej" Unii i nie będzie wcale łatwe przerzucić się od razu na obszar Skandynawii czy Bałkanów, ale wydaje mi się że nie ma innego wyjścia i już należy o tym mówić i przygotowywać się.


piątek, 1 marca 2024

JAKA PIĘKNA... PATOLOGIA! Cz. X

 ROLNICZA WIOSNA LUDÓW




 Trwają obecnie w Polsce i w całej Europie protesty rolników (i mam nadzieję że trwać będą aż do skutku, czyli do ostatecznej likwidacji tzw. "zielonego wału ładu"). Wydaje mi się też że za wcześnie jest aby dogłębniej opisać samo zjawisko protestów i owego rolniczego buntu (a w zasadzie już buntu społecznego, bowiem coraz więcej środowisk - szczególnie w Polsce - przyłącza się do rolników), mimo to postanowiłem napisać parę słów w tym temacie, gdyż już widać co szykuje się na horyzoncie i jak do owych protestów podchodzi nasza obecna (ale kto wie, czy tak samo nie byłoby za poprzedniej) władza. Problemy rolników są jak najbardziej realne, gdyż w oczy zagląda im widmo całkowitego bankructwa i pauperyzacji, dlatego też masowe protesty są nie tylko potrzebne ale wręcz konieczne i to jest ostateczność w wykonaniu samych rolników, gdyż to też są ludzie którym zależy na spokoju i bezpieczeństwie. Natomiast ten spokój i bezpieczeństwo został im w sposób barbarzyński odebrany przez ludzi, którzy w głowie mają jakieś marksistowskie teorie, polegające na tym, że aby chronić klimat, należy doprowadzić do likwidacji rolnictwa, likwidacji przemysłu, likwidacji transportu, a ludziom zakazać przemieszczania się bez potrzeby, latania samolotami, a nawet spożywania mięsa (parę lat temu jeden ze skandynawskich "uczonych" - oczywiście cudzysłów jest tutaj jak najbardziej zamierzony - stwierdził, że aby obniżyć poziom CO2 w atmosferze należy doprowadzić do tego, żeby rodzice po urodzeniu własnych dzieci od razu je zjadali... 🤪🤯😮‍💨 - i nie jest to wcale wymysł pacjenta zakładu psychiatrycznego, lub jakiegoś zwyrola, ten facet naprawdę do dziś jest "naukowcem") i w ogóle czerpania przyjemności z życia.

Widać jednak już wyraźnie, że rządzący nie mają żadnego planu na rozwiązanie podstawowych problemów trapiących rolników. Mało tego, nie są w stanie nic im zaproponować ani też w żaden sposób odpowiedzieć na dwa podstawowe (i w zasadzie jedyne) postulaty, jakie rolnicy już od dłuższego czasu deklarują, czyli całkowitego wycofania się z europejskiego zielonego ładu, oraz zatrzymania transportu zboża (oraz innych towarów spożywczych) z Ukrainy, czyli tak naprawdę wprowadzenia cła i nałożenia embarga na te produkty (to w przypadku Polski i krajów Europy Środkowo-Wschodniej, natomiast w przypadku Europy Zachodniej i Południowej należy zatrzymać zalew europejskiego rynku produktami z Afryki Północnej). Komisja Europejska zdaje się na razie nie dostrzegać problemu. Oni w ogóle żyją jakby w innym świecie. Nasze problemy zaś dla nich są nic nie warte, bo też nasze życie jest dla nich nic nie warte, a my jesteśmy zwykłym motłochem którym można dowolnie sterować, któremu można narzucać pewne rozwiązania podjęte w zaciszu gabinetów i która ostatecznie ma być tylko bezrozumną masą, wynarodowioną, wyrwaną z korzeni, z tradycji i z jakichkolwiek zwyczajów, myślącą tylko o tym, żeby się nażreć, wyspać, pochędożyć i oczywiście pracować, pracować na naszych władców bo oni, jak ci średniowieczni królowie potrzebują masę roboczą (oczywiście już nie w takich ilościach jak dawniej, dlatego są promowane te wszystkie programy wspierające aborcję, eutanazję i i ekologizm kosztem dzietności, bowiem za dużo nas, to też niedobrze, możemy przecież się zbuntować, to po co to im?). Jak więc myśli Komisja Europejska (jeśli można ją w ogóle posądzić o myślenie). A no myśli tak samo, jak myślą genetyczni komuniści (piszę "genetyczni" bo oni mają już gotowe, poukładane w swoim umyśle projekty, jak dane sektory wygaszać i jak do tego yntelygentnie podejść).




Co więc proponuję Komisja Europejska (a co za tym idzie polski rząd) polskim rolnikom? Dopłaty. Tak, proponują im dopłaty. Mówią (i to są słowa przedstawicieli polskiego rządu, którzy w ostatnim czasie odbyli jakieś rozmowy z przedstawicielami rolników, z których oczywiście nic nie wyszło) że nawet jeśli troszkę ucierpicie na tym zielonym ładzie, to my wam to jakoś wyrównamy dopłatami "z Unii" (swoją drogą skąd się biorą dopłaty z Unii? czy Unia ma jakieś swoje pieniądze? Zadaję to pytanie ponieważ rozmowa z ludźmi spod znaku ośmiu gwiazdek, to jak rozmowa z pacjentem szpitala psychiatrycznego, ale mniejsza z tym). Oni ich chcą przekupić dopłatami, ponieważ w ich mentalności utrwalił się już taki stereotyp, że każdego można kupić i to jest tylko kwestia ceny. Przecież to co robi Komisja Europejska od dekad, to nic innego jak przekupywanie polityków (i europosłów) pieniędzmi płaconymi przez obywateli państw narodowych należących do Unii Europejskiej, po to aby ich kupić. Ile już było takich osób, które idąc do polityki europejskiej twierdzili, że idą tam po to, żeby rozwiązać jakieś istotne problemy dla rolników, górników, hutników, stoczniowców czy w ogóle dla Polaków (mówię o tym oczywiście z punktu widzenia obywatela Rzeczpospolitej), ale gdy tylko tam weszli, gdy weszli do Parlamentu europejskiego gdy zobaczyli ile pieniędzy miesięcznie wpływa na ich konta, gdy ujrzeli ten luksus (tak jak powiedziała Róża Thun gdy po raz pierwszy weszła do Parlamentu Europejskiego, że ona się tutaj czuje jak w raju. Cóż, dla człowieka który został tak obezwładniony umysłowo że wyobraża sobie że raj jest w budyneku poświęcony Altiero Spineliemu - parszywemu marksistowskiemu agitatorkowi, na którego programie m.in. zbudowana jest obecna Unia Europejska - to jak gratuluję inteligencji. Zresztą ja tego nie rozumiem, ja nie jestem w stanie pojąć tego, jak można się skurwić za pieniądze? (jakiekolwiek pieniądze, bez względu na ich wysokość). Ale to może tylko takie moje głupie moralne rozterki, skoro tyle ludzi zdołano już kupić, to wychodzi na to, że to ja jestem głupi, a nie oni). To wszystko jednak doskonale pokazuje jaki proceder od dekad stosowany był w Unii Europejskiej i jak masowo kupowano ludzi. Kupowano sobie polityków po to, żeby następnie wprowadzać w życie te wszystkie marksistowskie pomysły niszczące naród, jego tradycję, kulturę i zalewające Europę wszelkiej masy wrogimi jej hordami wyznawców Allaha. 

Tak więc plan Komisji Europejskiej i przedstawicieli naszego rządu (którzy nie są niezależnymi, wybranymi przez naród reprezentantami owego suwerena, tylko zwykłymi pachołkami Brukseli, takimi miejscowymi gubernatorami - co pokazuje chociażby reakcja Ukrainy, która nie chce rozmawiać z przedstawicielami polskiego rządu, bo wie, że nie ma o czym. Oni wolą bezpośrednio skontaktować się z Komisją i załatwić sprawę tranzytu zboża ponad głowami Polaków, po co zresztą mają rozmawiać z podwykonawcą, skoro mogą z samym szefem), jest jasny i prosty - damy  wam dopłaty (oczywiście nie bezpośrednio i nie do ręki. To nie będzie czysta gotówka którą rolnicy będą mogli przeznaczyć na co chcą, tylko - jeżeli w ogóle jakiekolwiek pieniądze pojawiłyby się na kontach rolników, to będą pieniądze ściśle regulowane. Pieniądze, które będą mogli rolnicy przeznaczyć tylko na odpowiednie, z góry ustalone i wyznaczone przez Komisję cele, a nie na przykład na ratowanie własnej upadającej działalności - co to, to nie). Czyli propozycją jest kolejny jurgielt, propozycją jest kupienie sobie pewnej grupy społecznej tylko po to, żeby ją ośmieszyć w oczach reszty społeczeństwa i jeśli dadzą się kupić, to już potem nie będą mogli protestować gdy takich kolejnych dopłat już nie dostaną. A wszystko przecież obraca się wokół tego samego wzorca wypracowanego lata temu, czyli "kupować, wykorzystywać i wyrzucać" jeżeli tylko przestaną być potrzebni, tak działa Komisja Europejska i tak działa w ogóle Unia Europejska. Rządzącym co prawda na razie nie jest to do śmiechu, bowiem rolnicy otwarcie mówią, że oni nie chcą żadnych dopłat z Unii, żadnych dopłat do rolnictwa. Chcą po prostu spokojnie gospodarzyć na swojej ziemi, a od polityków pragną tylko jednego - nie przeszkadzać! I na to rząd nie ma już żadnych argumentów, dlatego też zobaczcie co się dzieje - realnie rządzący nie wiedzą jak wybrnąć z tego problemu i miotają się, prosząc rolników żeby wstrzymali się jeszcze o kilka dni, jeszcze o tydzień, jeszcze o miesiąc, najlepiej w ogóle bo zaraz zacznie się sezon i rolnicy będą musieli wyjechać w pole, i o to właśnie chodzi. Trzeba ich zmęczyć - tak myślą rządzący. W czyim imieniu oni tak myślą i w czyim imieniu tak działają? Nie wiem (chociaż się domyślam) ale na pewno nie w imieniu Rzeczpospolitej.




Innym sposobem na zakończenie owych rolniczych protestów - który obecnie zaczyna już być realizowany - jest... wzajemne skłócenie rolników, w imię odwiecznej rzymskiej zasady "Divide et Impera" - dziel i rządź. Ostatnio wiceminister Kołodziejczak stwierdził, że postulaty rolników tak naprawdę to są bardzo różne i jedne grupy mówią co innego, inne co innego i że tak naprawdę to nie wiadomo kogo słuchać, gdyż jedni nie chcą się spotykać z drugimi i wzajemnie sobie nie ufają. Piękna prawda. A ja pamiętam jak ten człowiek jeździł po wschodniej granicy jeszcze w ostatnich tygodniach rządu PiS-u i jaki on był wtedy gieroj, jak twierdził że należy natychmiast zamknąć granicę z Ukrainą i wyrzucić zielony ład do kosza. Proszę bardzo, tylko wszedł do rządu Tuska i nagle mu się odmieniło, czyli stara zasada działa - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To na razie tyle co chciałem powiedzieć. W każdym razie popieram całym swoim jestestwem protest rolników i mam nadzieję że najazd rolników na Warszawę - jaki zaplanowany jest na 6 marca - będzie na tyle duży, żeby wymusić na politykach uległość, bo politycy mają służyć nam, a nie mamonie i ludziom, którzy kupują ich sobie jak kiełki po to tylko, a spełniali ich żądania. Suwerenem jest naród i dopóki politycy sobie tego nie uzmysłowią, dopóty nie będzie dobrze. Mam jednak wielką nadzieję, że protest rolników zamieni się w coś większego. Nie tylko w nową Solidarność 2-0, ale wręcz w nową Wiosnę Ludów, która zmiecie całe to neomarksistowskie dziadostwo które opanowało zarówno Unię Europejską jak i poszczególne kraje. Rolnicy trzymajcie się i nie dajcie się kupić, bo utracicie na zawsze wsparcie społeczne i potem nikt już za wami nie pójdzie. Pamiętajcie o tym.





PS: Dziś jest 1 marca, czyli Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Niezłomnych/Wyklętych - oczywiście pamiętam. Jakże mógłbym zapomnieć i tak jak kiedyś napisałem, że jeśli my o Nich zapomnimy, to niech Bóg na Niebiosach zapomni o nas. 


CZEŚĆ ICH PAMIĘCI! 






ŻYLI PRAWEM WILKA I KĄSALI JAK WILKI




I JESZCZE JEDNO:


CZYM JEST NASZE TCHNIENIE?
ISKRĄ TYLKO!
CZYM JEST NASZE ŻYCIE?
JEDNĄ CHWILKĄ?

ALE PAMIĘTAJMY WSZYSCY:

MY JESTEŚMY... 
NIEŚMIERTELNOŚĆ!






czwartek, 22 lutego 2024

SOLIDARNOŚĆ 2.0

RODZI SIĘ COŚ PIĘKNEGO 

I MAM NADZIEJĘ ŻE TRWAŁEGO




 Całym sercem wspieram i popieram protest rolników w Polsce i w Europie - i jest to dla mnie deklaracja tak oczywista, że nie ma sensu w ogóle z tym polemizować. Przyznam się szczerze że nie sądziłem że rolnicy zdobędą się na taki krok, a to może dlatego, że sam nie jestem rolnikiem i z tym środowiskiem większych kontaktów nie mam, ale jestem mile rozczarowany. Zresztą trudno się dziwić ludziom którzy walczą o życie, a w tym przypadku tak właśnie jest, bo jeśli upadną rolnicy, jeśli rolnictwo zostanie przejęte przez wielkie koncerny, to my staniemy się królikami doświadczalnymi na których będzie można testować dosłownie wszystko. Mało tego, nie będziemy w ogóle wiedzieć co jemy i czym jesteśmy podtruwani, bowiem dyrektywy Unii Europejskiej nie będą dotyczyły żywności która będzie sprowadzana czy to z Ukrainy czy z Ameryki Południowej. Jeśli upadną rolnicy, zniszczony zostanie bodajże ostatni szczebel który powstrzymuje "ich" przed stworzeniem mega oligarchicznego i mega zamordystycznego, neomarksistowskiego quasi państwa europejskiego (oczywiście taki model zapewne będzie stosowany również i w USA, a być może i w innych krajach. Już teraz widać chociażby jak Bill Gates wykupuje ziemie od drobnych farmerów w USA i jak bardzo mu na tym zależy). Oczywiście możemy udawać że tego nie dostrzegamy i żyć nadal w swoim świecie różowych jednorożców, ale w końcu rzeczywistość dopadnie również i nas czy tego chcemy, czy nie.

A tymczasem co uczynił generalgouverneur Donald Tusk aby ratować interesy globalistycznych koncernów? Przejścia graniczne z Ukrainą wpisał na listę infrastruktury krytycznej kraju, czyli de facto wprowadził stan wojenny na całej wschodniej (szczególnie południowo-wschodniej) granicy Polski. Wszystko po to żeby zmusić rolników to zaprzestania strajków, żeby ich protesty rozwiązywać przy użyciu policji (a kto wie, może również i wojska) i żeby dalej swobodnie towary z Ukrainy - które powiedzmy sobie szczerze nie są najlepszej jakości - nadal mogły być sprzedawane w Polsce i w Europie. Jeśli rolnicy ulegną, jeśli zgodzą się na to i wywieszą białą flagę - to koniec zarówno z nimi, jaki i pośrednio również z nami i nie jest to mowa trawa która ma kogokolwiek przestraszyć. Tutaj chodzi o przyszłość naszą, a szczególnie o przyszłość naszych dzieci. Jeśli pozwolimy żeby ci ludzie, którzy chcą decydować o tym czy możemy podróżować, czym mamy podróżować, czy możemy jeść mięso czy nie (i będą wpisywać nas na listy zatruwaczy powietrza którzy wydzielają zbyt duże ilości CO2, a co za tym idzie, jeśli przekroczymy limit, będziemy zapewne zamykani w jakiś ośrodkach odosobnienia, a kto wie może tak jak krowy w Holandii mamy zostać w przyszłości przeznaczeni do utylizacji, bo przecież człowiek jest największym szkodnikiem planety, więc lepiej będzie jeśli przestanie istnieć. Oto "Nowy Wspaniały Świat" którego niegdyś pragnął sam Karol Marks. Świat bez ludzi - a przynajmniej bez jakichś 90% ludzkiej populacji. Piękne prawda?). O tym wszystkim nie my będziemy decydować tylko ktoś za nas będzie decydował, a my będziemy dostawali tylko punkty lub impulsy które będą nas obligowały do przetrwania kolejnego dnia. To nie są teorie science fiction, to rzeczywistość którą chcą nam wprowadzić i którą już nam wprowadzili w czasie zamordyzmu covidowego. Wtedy też były przecież paszporty covidowe, gdzie nie wolno ci było wejść do samolotu jeśli nie byłeś zaszczepiony, albo nie miałeś odpowiedniego zaświadczenia że jesteś "naprawdę" zdrowy - w tym miejscu przypomina mi się fragment z filmu Alternatywy 4 gdy prezes spółdzielni mieszkaniowej informuje mężczyznę który stara się o własne mieszkanie, przynieść zaświadczenie, że to mieszkanie jest mu naprawdę potrzebne 😂. Rzeczywistość z lat 80-tych zatoczyła koło, bo teraz komunizm realnie odrodził się na Zachodzie).




Jedyny bowiem podział społeczny jaki rzeczywiście występuje od wieków, to nie jest podział na zwolenników tej, czy innej partii, czy nawet wyznawców tej, czy innej religii. Jedyny realny podział jest na tych, którzy rządzą i tych, którzy są rządzeni i to jest niezmienne. Ci pierwsi z reguły dążą do tego, żeby swą władzę utrwalać i umacniać w sposób nieskończony. Żeby wraz z władzą budować swą potęgę finansową i polityczną, a potem żeby ją rozbudować jeszcze bardziej w zasadzie w nieskończoność. W tym celu - aby uśmierzyć jakikolwiek sprzeciw - wszyscy rządzeni muszą być odpowiednio kontrolowani i choć formy tej kontroli oczywiście się zmieniają, ale cel pozostaje niezmienny. Żeby pewne warstwy mogły się bogacić, musiały zawsze mieć swoich niewolników którzy będą za nich pracować, którzy będą ich oporządzać, podawać im jedzenie i dbać o ich wygodę. I to się nie zmieniło, chociaż zmieniają się metody jakie są użyte żeby te elementy utrwalać i oczywiście okoliczności w których przyszło im działać. Dzisiaj celem w Europie (ale również w USA, i w całym tzw. "Świecie Białego Człowieka") jest stworzenie multinarodowego, pozbawionego wszelkich korzeni, tradycji i historii społeczeństwa niewolniczego, które będzie całkowicie kontrolowane przez tych, którzy rozdają karty i decydują o naszym losie. Demokracja zaś będzie służyła tylko za fasadę, dając ludziom poczucie że mogą coś zmienić, realnie zaś utwierdzając status quo. Dziś gnębi się nas podatkami i to coraz bardziej wydumanymi. Podatkami od deszczówki, podatkami od powietrza, od ilości CO2 które wydychamy do atmosfery - dlaczego nie, jak ktoś za gruby to będzie płacił więcej, a chudziakowi się trochę obniży i tyle. To nie jest wcale pieśni odległej przyszłości, to już się dzieje na naszych oczach, celem jest tylko spacyfikowanie nas, pozbawienie nas jakichkolwiek możliwości oporu - JAKICHKOLWIEK, a wtedy już będzie można zrobić z nami na co tylko rządzącym przyjdzie ochota.




Będą nas karmić robakami - a dlaczego nie? przecież tutaj chodzi o ratowanie planety, musimy więc się poświęcić. Nie możemy podróżować, nie możemy latać samolotami po wytwarza to wszystko zbyt wiele ilości CO2, no chyba że mamy odpowiedni certyfikat przyznany przez tych, którzy już teraz są niewybieralni (zastanawialiście się bowiem jak wybiera się władze w Komisji Europejskiej? przecież tam nie ma żadnej nawet szczątkowej formy demokracji, tam się zdobywa stanowisko tylko na zasadzie koleżeństwa, przez kooptację i odpowiednie poparcie). Ale nawet dla wybranych w sposób demokratyczny przedstawicieli naszych władz - i to nie ma znaczenia jakich (czy obecnych władz polskich o mentalności folksdojczów i szmalcowników, czy też niemieckich władz z tzw. "sygnalizacji świetlnej", czy też francuskich globalistycznych elit, o Brytyjczykach nie wspominając etc.etc.) my sami jesteśmy tylko nawozem, tylko bydłem które ma pracować póki nie zdechnie i najlepiej żeby zdechło zanim się zestarzeje, bo przecież nie ma pieniędzy żeby wypłacać nam emerytury, pieniądze się kończą - Unia Europejska realnie jest już bankrutem (a przynajmniej stoi nad przepaścią i jedyne co może zrobić, to finansowo wydrenować te państwa - i te społeczeństwa - które jeszcze można sobie podporządkować w tym między innymi Polskę i kraje Europy Środkowo-Wschodniej). Co się tyczy Polski zobaczcie jak wielki skok poczyniliśmy przez ostatnie osiem lat (co by nie mówić o PiS-ie to jedno należy przyznać, chodź to też nie jest tak że to dzięki politykom tak się stało, może po prostu mniej przeszkadzali) obecnie jesteśmy 21 gospodarką świata, za chwilę wejdziemy do G20 najpotężniejszych gospodarek globu. Myślicie że tym, którzy potrzebują teraz kasy nie przyszło na myśl aby odebrać nam to bogactwo, aby nas wydrenować (chociażby z coraz większej liczby polskiego złota, które w ciągu ostatnich ośmiu lat wzrosło bodajże o 100%, albo więcej). Przecież to są bandyci, mentalnie to są komuniści, a bandyta kradnie, nie pyta.






Dlatego też protest rolników jest tak ważny dla nas wszystkich i to nie tylko dla nas Polaków, ale dla nas Europejczyków, a tak naprawdę dla wszystkich ludzi którym wolność i demokracja leży na sercu. Dlatego z całego serca wspieram protest zarówno polskich rolników jak i rolników niemieckich, francuskich, hiszpańskich i  jakichkolwiek innych. Tutaj nie możemy już się poddać (mówię "My" chociaż nie jestem rolnikiem) inaczej zostaniemy stłamszeni i nikt już nam nie pomoże gdy przyjdą po nas ze swoimi zamordystycznymi nakazami i zakazami. Tak więc do boju Rolnicy, do boju Polsko do boju Europo!


PS: Nie mogę też sobie darować pewnego porównania do sytuacji jaka była w roku 1980 w Stoczni Gdańskiej gdzie rodziła się Solidarność, która bardzo szybko stała się masowym 10 milionowym ruchem społecznym, który ostatecznie Jaruzelski musiał stłamsić wprowadzając stan wojenny. Mam nadzieję że żaden nowy "Bolesław" Wałęsa się nie ujawni, choć bez wątpienia jakaś ogólnopolska reprezentacja rolników będzie potrzebna. Dobrze by było skoordynować te działania na szczeblu krajowym, a nawet międzynarodowym, tak, żeby nie można było nas pokojowo wygaszać. W każdym razie uważam że wsparcie Polaków dla rolników jest ogromne (zdaje się że około 80% społeczeństwa popiera protesty, co widać chociażby po reakcjach ludzi w miastach i tylko niestety jebaćpisy jak zwykle niezadowolone) a to daje niesamowitą podbudowę pod stworzenie nowego ruchu społecznego, który doprowadzi do upadku tej okrągłostołowej III RP. Polacy mają ambicje stworzyć silne państwo, które wreszcie dla własnych obywateli będzie matką, a nie macochą.




wtorek, 31 października 2023

POWYBORCZY HUMOR

CZYLI PARĘ MEMÓW NA TEMAT OPOZYCJI, CO DO PRZEGRAŁA TRZECIE WYBORY Z RZĘDU




Dziś parę memów które znalazłem w sieci, a z którymi bez wątpienia się zgadzam i dlatego je tutaj umieściłem. W tych kilku obrazkowych historyjkach jest pokazana jak na dłoni cała prawda o dzisiejszej opozycji (myślę tutaj oczywiście o Platformie Obywatelskiej, czy też raczej Koalicji Obywatelskiej) która tak bardzo nie może się już doczekać skoku na koryto i to pomimo przegranych przez nią (trzeci raz z rzędu) w wyborach. Swoją drogą bardzo ciekawe byłoby przyglądanie się takiej oto "koalicji chaosu", gdyż ten dysfunkcyjny rząd który zamierza sklecić Platforma z PSL-em, Hołownią i Lewicą - nie przetrwa nawet roku i wcześniej czy później dojdzie do tego, że sam Tusk wręcz będzie się prosił o nowe wybory, co wydaje się jak najbardziej oczywiste, biorąc pod uwagę realne możliwości działania tego rządu, oraz sięgające chmur (a być może nawet wybijające w kosmos) ego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Ja bowiem nie jestem w stanie sobie wyobrazić zgodnego funkcjonowania tej koalicji, złożonej z tak różnych elementów i tak nie pasujących do siebie, że wręcz trudno to sobie uświadomić, a przecież to jeszcze nie będzie największy problem. Największym według mnie problemem będzie dogadywanie się Tuska, Kosiniaka-Kamysza, Hołowni i Czarzastego 🤭. 

Dlaczego według mnie będzie to największy problem? A choćby dlatego, że w świadomości Tuska konieczność uzgadniania jakichkolwiek projektów ustaw, porozumiewania się i debatowania z wyżej wymienionymi panami, jest ponad jego siły. Trzeba bowiem zrozumieć że Platforma realnie te wybory przegrała po raz trzeci, a Tusk - który miał być wybawieniem dla tej formacji - wprowadził do Parlamentu z samej Platformy mniej posłów, niż w 2019 roku uczynił to Grzegorz Schetyna 😚. Natomiast faktem jest, że zarówno Tusk jak i Kaczyński pod wieloma względami są do siebie bardzo podobni, i obaj zawsze dążyli do polaryzacji na zasadzie utworzenia dwóch głównych zwalczających się partii (a co za tym idzie środowisk politycznych). Wszystko co było po prawej stronie zostało wycięte przez Kaczyńskiego, wszystko zaś co jest po stronie opozycyjnej ma być wycięte lub podporządkowane Tuskowi. I tyle! Ale tutaj zaczynają się schody, ponieważ Tusk te wybory przegrał wygrało je Prawo i Sprawiedliwość oraz tzw Trzecia Droga, a to oznacza dla pana Tuska bardzo duże problemy, powiem jest on w tym momencie całkowicie zależny (wręcz jest zakładnikiem) od kaprysów czy to Hołowni czy Kosiniaka-Kamysza czy choćby Czarzastego - a nawet Zandberga). Taka sytuacja jest dla niego mentalnie nie do wytrzymania i według mnie przypomina to dokładnie sytuację jaką miał PiS w latach 2005-2007. Przecież w 2007 r Kaczyński wcale nie musiał godzić się na wybory, koalicja pomimo wszystko jakoś funkcjonowała, Samoobrona była spacyfikowana, Andrzej Lepper grzeczniutki i jedynie Giertych trochę fikał, ale Liga Polskich rodzin w zamian za synekury była gotowa w tym rządzie pozostać. Tak się nie stało z jednego prostego powodu, ponieważ takiej koalicji nie mógł mentalnie zdzierżyć Jarosław Kaczyński i to on jest odpowiedzialny za upadek tamtego rządu, bowiem zgodził się nawet na nowe wybory (które sądził że wygra choć zostały tutaj uruchomione siły odśrodkowe które to zwycięstwo uniemożliwiły) aby tylko nie być dalej w tej koalicji i nie musieć tłumaczyć się czy też uzgadniać swoich decyzji z Lepperem i Giertychem.

Dziś w takiej samej sytuacji jest Tusk. Dla niego również uzgadnianie czegokolwiek z takim chociażby Kosiniakiem-Kamyszem - który mógłby za Tuskiem co najwyżej (przynajmniej w jego przekonaniu) nosić teczkę, lub z Hołownią (którego ma za błazna), to jest ponad jego mentalne siły. A do tego przecież dojdzie problem z prezydentem i niemożność odrzucenia jego weta, do tego dojdzie sąd Najwyższy (który zdominowany jest przez sędziów z nadania Prawa i Sprawiedliwości), Trybunał Konstytucyjny i oczywiście Telewizja Polska - której zgodne z prawem przejęcie jest w tym momencie niemożliwe (bowiem w Radzie Mediów Narodowych składającej się z pięciu osób PiS ma większość, a ostatnie nominacje były w lipcu 2022 r natomiast kadencja członków Rady trwa 6 lat. Jedyne więc co mógłby teraz zrobić Tusk, to zlikwidować Radę Mediów Narodowych i powołać w jej miejsce inną instytucję, którą obsadziłby swoimi nominatami. Problem tylko polega na tym, że można to zrobić ustawą, a co za tym idzie trzeba do tego zgody prezydenta, i tutaj nie sądzę żeby Andrzej Duda się na to zgodził. Oczywiście pojawiają się różnego rodzaju wyciągnięte z butów pomysły że można będzie rządzić uchwałami (i to mówią prawnicy - co prawda z Iustyti, więc dla mnie to nie są prawnicy, a co najwyżej upolityczniona kasta, no ale mimo wszystko). Niemieccy korespondenci radzą też Tuskowi że powinien odłożyć procedury demokratyczne i wprowadzić - przynajmniej na razie - jakąś autokrację, a może nawet dyktaturę (swoją drogą to ciekawe jak to wśród Niemców szybko zmieniają się priorytety, wcześniej bowiem twierdzili że Polska jest niepraworządna w sprawie własnego sądownictwa, a teraz już mają gdzieś praworządność i  liczy się tylko umocnienie u władzy i ich matrioszki). No cóż życzę mu powodzenia. 🙄

Tak więc owa koalicja chaosu długo nie potrwa i jedyne co tych ludzi łączy to skok na rządowe koryto, bo przecież wszyscy oni są wyposzczeni (najbardziej bodajże Lewica, która ostatni raz była u władzy w 2005 r). Poza tym tam nic do siebie nie pasuje, NIC! Ale pożyjemy zobaczymy, przed nami w każdym razie 11 listopada, czyli Marsz Niepodległości - a jest on ważny w tym roku chociażby z tego powodu że że musimy ponownie podkreślić a wręcz wykrzyczeć nasze prawo do istnienia, gdyż ja sobie nawet nie wyobrażam zgody na przyjęcie tej propozycji większości lewicowo-liberalnej w Brukseli, aby realnie pozbawić państwa narodowe z suwerenności, a tak naprawdę niepodległości. Oczywiście Niemcy i Francja na to przystaną, gdyż na tym zyskają a ich elity już od dawna są całkowicie progresywno-kosmopolityczne. Mniejsze państwa - szczególnie w Europie Zachodniej - też się podporządkują, bo będą przekonane że też zyskają, podczepiając się pod niemiecko-francuską lokomotywę (dziś jest to raczej już stara ciuchcia parowa która ledwo co jeździ, ale przynajmniej ją jeszcze odmalowali i połatali w niej dziury). Natomiast taki kraj jak Polska (który nie jest ani mały, ani też wielki) zgodzić się na propozycję utraty suwerenności w żadnej, choćby najmniejszej kwestii nie może, bo to oznacza całkowitą pauperyzację społeczną i realny podział Europy na zasadzie paktu Ribbentrop-Mołotow z 1939 r. Państwa Zachodu (szczególnie Niemcy) powoli toną i będą potrzebowali pieniędzy aby utrzymać swoje gospodarki na w miarę stabilnym poziomie (nie mówiąc również o rozbudowanym systemie świadczeń socjalnych, który już jest na wykończeniu), a te pieniądze będą wyciskać od nas, sprowadzając nas realnie nawet nie do pozycji kolonii gospodarczej (jak to było choćby w latach 90-tych) ale wręcz do jakiegoś podbitego i drenowanego terytorium. 

Poza tym celem Niemców i Francuzów jest wypędzenie Amerykanów z Europy (czyli pozbycie się a przynajmniej zmniejszenie roli NATO). W zamian proponują nam Armię Europejską. Nie wiem jak Wy, drodzy czytelnicy tego bloga, ale ja jakoś dziwnie nie mam zaufania do niemieckiej pomocy militarnej, gdyż ten kraj (a przede wszystkim ten naród) nigdy nic dobrego nam nie dał i nigdy nic dobrego nam nie przyniósł, natomiast wyrządził nam morze krzywd, które do dzisiaj nie została rozliczone. Dlatego nie sądzę że Niemcy czy Francuzi będą ginąć za Polskę, gdy tutaj pojawią się Moskale, prędzej sprzedadzą nas i podzielą się nami tak jak to było w 1939 i próbowali to uczynić w 1920 r. Powiem więcej, ja sobie nie życzę aby choćby na kawałku polskiej ziemi stanęła stopa niemieckiego żołnierza -  nawet jeśli miałaby to być forma tak zwanej pomocy. Od Niemiec teraz jedyne czego już oczekuję to zapłacenia reparacji za zbrodnie jakich tutaj dokonywali ich przodkowie, oraz pokorę w polityce i w relacjach dwustronnych z nami - to wszystko. My natomiast w dalszym ciągu musimy się zbroić na potęgę, gdyż Polska zawsze miała dwóch wrogów i to się nie zmieniło do dziś od ponad 1000 lat naszym wrogiem na zachodzie są Niemcy, a od około 500 lat na wschodzie jest Moskwa). Tak więc podoba mi się to co mówi poseł Marek Jakubiak, że jak Niemcy się cieszą, to Polacy powinni płakać. I mówię to oficjalnie, jako osoba mająca niemieckie korzenie. Pamiętać bowiem należy słowa które wypowiedział Marszałek Piłsudski: "Polska będzie albo wielka, albo nie będzie Jej wcale. Formy pośrednie są tylko tymczasowe".






A teraz przejdźmy do tematu:



CZTEREJ JEŹDŹCY APOKALIPSY




NIE MA TO JAK DOBRY SZEF 
POCIESZY, PODPOWIE, PORADZI JAK DALEJ POSTĘPOWAĆ




OJ, OCZKO SIĘ CHYBA ODKLEIŁO... 
TEMU MISIU 🥴




SŁUGA NIGDY NIE PATRZY SIĘ W OCZY PANU




NIGDY O ŻADNĄ PRAWORZĄDNOŚĆ NIE CHODZIŁO, CHODZI TYLKO O TO, ŻE ZA SZYBKO SIĘ ROZWIJAMY




ALE ZA PLATFORMY I TUSKA TO SIĘ SKOŃCZY I ZNÓW BĘDZIE MOŻNA PUBLICZNIE NARODOWI OZNAJMIĆ...




A ŻEBY TO ODPOWIEDNIO NARODOWI WYJAŚNIĆ, JUŻ SĄ WYZNACZENI NA TEN ODCINEK FUNKCJONARIUSZE MEDIALNI




A ICH OFIARĄ ZAWSZE BĘDZIE PRAWDA




STEP BY STEP...




😧😳🤯




TYLKO WYKONYWAŁEM ROZKAZY, TAK?  




ŚWIATY RÓWNOLEGŁE? 🧐




NARODY EUROPY GODZĄC SIĘ NA UPADEK UNII EUROPEJSKIEJ I POWSTANIE IV RZESZY, ORAZ ZALANIE EUROPY ISLAMISTAMI - NISZCZĄ SWOJE KORZENIE







Na koniec zaś - ponieważ jest to również humorystyczny wpis - nie mogło zabraknąć moich dwóch ulubionych bohaterów... chociaż z nieco innej bajki:






piątek, 13 października 2023

ORŁY I KURY!

 CZYLI PRZEDWYBORCZE MEMY




Jeszcze przed zapadnięciem ciszy wyborczej (czyli przed północą z piątku na sobotę), pozwolę sobie zaprezentować kilka wybranych przez siebie memów politycznych, pokazujących jednocześnie moje wyborcze preferencje. Nim jednak do tego przejdę, chciałbym wypowiedzieć kilka słów wyjaśnienia odnośnie tych wyborów.

Moje preferencje polityczne, choć oscylowały wokół Prawa i Sprawiedliwości, tak naprawdę nigdy nie były związane do końca z tą partią i realnie nie byłem w stanie zrozumieć ludzi, którzy twierdzili, że tylko PiS gwarantuje nam bezpieczeństwo i że to są jedyni patrioci. Śmiać mi się chciało gdy wypowiadali takie treści, ponieważ ja dosyć dobrze znam korzenie zarówno Jarosława jak i Lecha Kaczyńskich i z tego co mógłbym powiedzieć to bliżej im było do ideologii liberalnej (lub też bardziej socjal-liberalnej) niż do realnego patriotyzmu, który obecnie jest prezentowany przez partię Prawo i Sprawiedliwość. Jarosław Kaczyński (Lech trochę różnił pod tym względem), był zwolennikiem proponowanej przez Lecha Wałęsę na początku lat 90-tych koncepcji państwa neo-liberalnego (zresztą Wałęsa na ekonomii się nie znał i po prostu łykał to, co podpowiadali mu "doradcy", szczególnie jego osobisty kierowca i szara eminencja "dworu" prezydenta po 89 roku czyli Mieczysław Wachowski - kto dziś o nim pamięta? Ja przyznam się szczerze że też jestem za młody abym pamiętał dobrze tamte czasy, ale trochę się tymi zagadnieniami interesowałem). Dopiero z chwilą kiedy ich drogi się rozeszły i Lech Kaczyński założył Porozumienie Centrum, zaczęło się powolne (bardzo powolne) przechodzenie z liberalnego centrum, ku "socjalistycznej prawicy". Piszę to tylko po to, żeby uświadomić że przekonania Kaczyńskiego ewoluowały, a raczej były wypadkową jego politycznych niepowodzeń.

Już nie pamiętam kiedy dokładnie po raz pierwszy zagłosowałem na PIS (który założony został w 2001 r.), Chyba jeszcze w 2005 roku gdy miałem 24 lata. I w kolejnych latach już tak jakoś "poszło", ponieważ realnie nie widziałem alternatywy dla PiS-u. Dopiero pandemia z lat 20/21 mocno wyleczyła mnie z poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości (przynajmniej tak mi się wydawało). Pamiętam, że za to co PiS odwalał w czasach pandemii covid 19 powiedziałem sobie, że już nigdy więcej na nich nie zagłosuję. Teraz niestety jednak muszę cofnąć tamte słowa i raz jeszcze zagłosować na tych ludzi. Niestety, nie mam wyjścia, ponieważ opcja przeciwna jest o stokroć gorsza i moje osobiste w tym momencie emocje nie mają już większego znaczenia. Problem według mnie bowiem stanowi największa partia opozycyjna, czyli Platforma Obywatelska czy też Koalicja Obywatelska (w skrócie PO i KO). Ci ludzie bowiem są tak bardzo uzależnieni od zewnętrznych mocodawców (jakkolwiek byśmy ich nie nazywali), że stanowi to bardzo poważne obawy przed bezpieczeństwem państwa. Ostatnio ktoś mądry napisał na Twitterze słowa z którymi się zgadzam i pod którymi się podpisuję, a mianowicie: "Ja nie obawiam się rządów Platformy Obywatelskiej, Ja obawiam się tego, co Polska będzie musiała zapłacić Zachodowi w zamian za pomoc udzieloną przez nich dla naszej totalnej opozycji". I te słowa jakby zostały wyrwane z moich ust, są bowiem doskonałym odzwierciedleniem obecnych realiów politycznych i tego, że głosujemy albo za Polską (mam tutaj na myśli partię najmniej uwikłaną we wszelkie zewnętrzne podległości i koligacje), albo za antypolską, czego mieliśmy ostatnio przykład przy okazji promocji tego chłamu pod nazwą "Zielona granica" Agnieszki Holland.

Pamiętajmy bowiem o jednym, a jest to wiedza powszechnie dostępna i wystarczy tylko otwarty umysł i trochę chęci do poznania historii, aby uświadomić sobie że zawsze gdy jakikolwiek władca zostawał obalany we własnym kraju i szukał wsparcia za granicą (a takich przypadków szczególnie w średniowieczu było dość dużo), i to wsparcie (w takiej lub innej formie - głównie militarnej oczywiście, bo to było wówczas najważniejsze) uzyskiwał, to musiał potem się odpowiednio swojemu wybawcy odpłacić i płacił kosztem swych własnych poddanych (to jest tak oczywiste, że wydaje mi się że tylko osoba o bardzo małym rozumku mogłaby tego nie pojmować). Ale i w czasach późniejszych było podobnie, np. podczas II Wojny Światowej. Rząd polski i Polska Armia która była tworzona we Francji, a potem w Wielkiej Brytanii, i która broniła brytyjskiego nieba czy też francuskiej ziemi przed niemieckim najazdem, wraz z końcem wojny polski rząd na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii został zmuszony do zapłacenia za to, że wcześniej Wojsko Polskie broniło Brytyjczyków przed Niemcami. Polskie złoto, które udało się ewakuować z Polski we wrześniu 1939 r. i które dotarło najpierw do Francji a potem do Wielkiej Brytanii, zostało w pewnej części skonfiskowane przez Brytyjczyków w 1945 r. na pokrycie wydatków poniesionych przez nich na utrzymanie Wojska Polskiego na ich ziemi. W taki oto sposób Brytyjczycy odpłacali się nam za to, że przelewaliśmy własną krew w obronie ich Wyspy i w obronie ich kobiet i dzieci - a oni nawet nie byli w stanie zaprosić Polaków na paradę zwycięstwa w Londynie w 1946 r., bo Stalin zażyczył sobie, żeby Polaków tam nie było. Obrońcy brytyjskiego nieba z 1940 r. i żołnierze walczący na wszystkich frontach II Wojny Światowej przyglądali się więc tej paradzie z ulicy (co wtedy mogli czuć ci ludzie? trudno powiedzieć, ale ich serca zapewne rozdzierała żywa rozpacz). Ale to też był jawny przykład, że za wszystko trzeba zapłacić, nawet za to, że sojusznika bronisz własnym ciałem.






Co prawda na pewne usprawiedliwienie Brytyjczyków można dodać, że również Amerykanie kazali im sobie płacić za samoloty i broń i nie było sentymentów że to sojusznicy, że wspólna historia, że państwo z którego USA powstało i tak dalej i tak dalej. Natomiast chciałem jasno uświadomić że nie ma darmowych posiłków, nie ma darmowych posiłków! Ci, którzy proszą o pomoc zagranicę, będą musieli za tę pomoc zapłacić i będą za nią płacić naszym kosztem. A ja przyznam się szczerze mam już dosyć tego dziadostwa które było tutaj od lat 90-tych i tego kompleksu niższości i tego wysługiwania się obcym, czy to Niemcom, czy Ruskim, czy Francuzom, czy Amerykanom, czy komukolwiek innemu, tylko nie kurwa Polakom. A widać już otwarcie, że te wybory - które w niedzielę będą w Polsce - one są ważne nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla naszych sąsiadów z Niemiec (i to jest coś tak niezwykłego, ale przyszłość Niemiec zależna jest od tych polskich wyborów) ale również i dla całej Europy, bo od naszych wyborów zależy w jaką stronę pójdzie Unia Europejska. Czy będzie to nowy kołchoz pod nazwą IV Rzesza Europejska, czy też Europa Wolnych Narodów i Wolnych Państw. O skali ważności tych wyborów dla Niemiec nie będę dzisiaj pisał, postaram się napisać o tym już po wyborach czyli po niedzieli. Należy jednak pamiętać, że obecne kłopoty jakie mają Niemcy nie zostaną rozwiązane bez stłamszenia Polski, bez ponownego wciśnięcia nas w ten gorset podległości ekonomicznej i politycznej (na wzór Mitteleuropy Naumanna z 1915 r.) jaki był tutaj przez tyle lat po roku 1990. 

Dość już z tym! To już odchodzi w niepamięć. Teraz chciałbym, żeby ci na Zachodzie zaczęli się przyzwyczajać do polskiej siły - zarówno rozumianej jako siła ekonomiczna, polityczna jak i militarna, oraz oczywiście polskiego ducha, który wraz z innymi krajami Międzymorza poprowadzi Europę ku świetlanej przyszłości, bo takie kraje jak Niemcy i Francja (które mają w przysłowiowej dupie własnych obywateli i przede wszystkim martwią się o imigrantów, gdzie tutaj ich rozlokować i jak bardzo utrudnić życie rdzennym Europejczykom) już się skompromitowały i one już powinny usunąć się na dalsze pozycje, one już przegrały. Przykład niemieckiej indolencji widać chociażby w ewakuacji niemieckich obywateli z Izraela po ostatnim ataku Palestyńczyków, którym rząd niemiecki kazał szukać lotów rejsowych, a może nawet przez pustynię gdzieś na pieszo przedzierać się do Niemiec. Polski rząd po swoich obywateli (i nie tylko swoich co ciekawe) wysłał samoloty wojskowe. Można inaczej? Tylko trzeba mieć trochę innego podejścia do ludzi, do swoich własnych obywateli i do cywilizacji chrześcijańskiej w jakiej wyrośliśmy. Ale dla ludzi którzy mają w głowie jedynie imigrantów i tworzenie z Europy jakiś eurokouchozów na wzór sowiecki w stylu neomarksistowskim - człowiek nic nie znaczy, jest tylko statystyką, cyferką, którą można usunąć albo wymazać. I o to też są te wybory. Chciałbym powiedzieć że zagłosuję w tych wyborach na partię Piłsudskiego Tak powiedzieć jednak nie mogę, ponieważ PiS to nie jest dawna sanacja, to raczej jej parodia. Mimo wszystko jednak w porównaniu z konkurencją polityczną, z tak zwaną "totalną opozycją" i wszystkimi innymi przystawkami - to jak dzień do nocy i dlatego niestety muszę złamać swoje słowo, które wypowiedziałem w 2021 roku że już nigdy więcej na PIS nie zagłosuję. Wybieram więc mimo wszystko Orły, a nie KO, KO... Kokoszki.





 A teraz zapraszam na kilka politycznych memów które przygotowałem.


ON TEŻ POPIERA TUSKA



ONI TEŻ POPIERAJĄ TUSKA



👍



🧐



TEN MECZ BĘDZIE SIĘ TOCZYŁ O TO, JAKĄ WIZJĘ EUROPY WYBIERZEMY. POLSKĄ KONCEPCJĘ WOLNYCH NARODÓW CZY NIEMIECKIEGO EUROKOŁCHOZU?



PLATFORMA OBYWATELSKA I JEJ ZAGRANICZNI MOCODAWCY W TYCH WYBORACH



DZIĘKUJĘ
 

piątek, 5 lutego 2021

MIEDZY NARODAMI - Cz. I

KILKA KRÓTKICH FILMIKÓW O TYM,

 CO O POLAKACH SĄDZĄ 

OBYWATELE INNYCH PAŃSTW 

ORAZ CO MY SAMI O NICH MYŚLIMY

 
 
POLSKA - ROSJA
 
 
"Z całego serca pragnę nadejścia jak najrychlej dnia, w którym Polacy i Rosjanie, zapomniawszy odwiecznych waśni swych ojców, dziadów i pradziadów dojdą do zgodnego współżycia. Zapewne, w sercach i mózgach pozostały liczne ślady dawnych walk. Będzie to zadaniem tych, którzy przyjdą po nas, żeby zatrzeć te ślady i dołożyć wszelkich starań, aby obydwa narody mogły iść każdy swoją drogą, nie szarpiąc się nawzajem"
 
JÓZEF PIŁSUDSKI 
 
 
 
CO ROSJANIE SĄDZĄ O POLAKACH
 
 
 
 
 
 CO POLACY MYŚLĄ O ROSJANACH
 
 

 
 
SZCZYPTA HUMORU:
 
 

 
 
 
POLSKA - NIEMCY
 
 
"Niemcy i Polska są sąsiadami. Sąsiedzi zawsze źle ze sobą żyją, mimo to są od siebie nawzajem zależni. Może lepiej byłoby dla Polaków, gdyby naród niemiecki zupełnie został wytępiony, lub dla Niemców, gdyby całkowicie zniknęli Polacy; jednak liczących miliony narodów nie da się raczej zniszczyć i równie mało prawdopodobne jest, by mogły one wywędrować. Niemcy i Polacy są sąsiadami i tak pozostanie na zawsze. Oba narody potrzebują długiego okresu spokoju"
 
 JÓZEF PIŁSUDSKI
 
 
 
NIEMCY O POLAKACH, POLACY O NIEMCACH
 


 

 

 
 
MOJA PRYWATNA UWAGA NA TEMAT REPARACJI - PADAJĄ TUTAJ ARGUMENTY, ŻE NIEMCY UTRACILI ZIEMIE WSCHODNIE I ŻE JEŚLI POLACY CHCĄ REPARACJI ZA II WOJNĘ ŚWIATOWĄ, TO NIEMCY MOGĄ ZAŻĄDAĆ ZWROTU TYCH ZIEM. NIESTETY - JEST TO BŁĄD LOGICZNY - NIEMCY STRACILI TE ZIEMIE, PONIEWAŻ... PRZEGRALI WOJNĘ I TYLE, NATOMIAST REPARACJE SĄ ZA ZBRODNIE, KTÓRE NIEUSTANNIE PODCZAS OWEJ WOJNY POPEŁNIALI - NISZCZĄC, MORDUJĄC, RABUJĄC I GWAŁCĄC I CO MAMY ZAPOMNIEĆ, BO TO BYŁO "KIEDYŚ". OWSZEM CHCEMY ZAPOMNIEĆ, ALE DOPIERO WÓWCZAS GDY ROZLICZYMY SIĘ Z NIEMIECKICH ZBRODNI I PRÓBY JEJ UCISZANIA. ILU BOWIEM NAZISTÓW PO WOJNIE ZNALAZŁO SCHRONIENIE W NIEMCZECH (W NIEMIECKIEJ ADMINISTRACJI, PRZECIEŻ W  AUSWÄRTIGES AMT PO WOJNIE PRACOWAŁO WIĘCEJ NAZISTÓW, NIŻ... W CZASACH III RZESZY, A TO TYLKO JEDNA Z INSTYTUCJI. POZA TYM MORDERCY POWSTAŃCÓW WARSZAWSKICH PO WOJNIE PIASTOWALI URZĘDY PUBLICZNE I ŻYLI SPOKOJNIE AŻ DO NATURALNEJ ŚMIERCI). NIEMCY NIE ROZLICZYLI SIĘ NIE TYLKO ZE SWOICH ZBRODNI, ALE NAWET Z TEGO, ŻE PO WOJNIE UDZIELILI SCHRONIENIA NAZISTOM. POZA TYM TO NIEMCY WYWOŁALI II WOJNĘ ŚWIATOWĄ, WYWOŁALI JĄ, WSPIERALI HITLERA I WIERZYLI W NIEGO JAK W BOGA, JEDNOCZEŚNIE ZARABIAJĄC OGROMNE PIENIĄDZE (HITLER W PRZECIWIEŃSTWIE DO STALINA, DBAŁ PRZEDE WSZYSTKIM O WŁASNYCH OBYWATELI) NA NISZCZONYCH KRAJACH I EKSTERMINOWANYCH NARODACH. I CO - MAMY OT TAK O WSZYSTKIM ZAPOMNIEĆ? A CO Z NASZYMI ZIEMIAMI WSCHODNIMI, KTÓRE UTRACILIŚMY W JAŁCIE I POCZDAMIE DECYZJĄ STALINA, ROOSEVELTA I CHURCHILLA? TEŻ MAMY O TYM ZAPOMNIEĆ?
 
 
 
 
O TYM TEŻ MAMY ZAPOMNIEĆ?
 
 
 
 
"JUŻ MI RAZ ZABRALI WILNO, JUŻ MI RAZ ZABRALI LWÓW
ZRABOWALI MI JUŻ SPORO, Z MOICH SNÓW I MOICH ŁEZ, 
LECZ TĘSKNOTY NIE ZABIORĄ, BO TĘSKNOTA WE MNIE JEST"
 

 
 
 SZCZYPTA HUMORU
 
 


 
 
POLSKA - FRANCJA
 
 
"Chcemy Francji silnej, swobodnej w swych postanowieniach. Obydwa kraje mają do tego stopnia wspólne interesy, że zarówno obecnie, jak w przyszłości, powinny żywić nadal względem siebie uczucie przyjaźni, jakie je łączyło w przeszłości. Wymagają tego serce i rozum"
 
JÓZEF PIŁSUDSKI 
 
 
 
CO FRANCUZI MYŚLĄ O POLAKACH
 
 




"WY, TU W POLSCE MACIE SZCZĘŚCIE ŻYĆ W NORMALNYM KRAJU. JA SIĘ URODZIŁEM WE FRANCJI, KTÓRA JUŻ NIE JEST FRANCJĄ. ŻYJEMY POD DYKTATURĄ LEWACTWA KULTUROWEGO I LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO, CZYLI KOSMOPOLITYZMU. I TO JEST KATASTROFA! SKUTKIEM JEST MASOWA EMIGRACJA, ISLAMIZACJA I ZAMACHY. LIBERAŁOWIE I LEWICA ZNISZCZYLI MÓJ KRAJ!"


 
 
 CO POLACY SĄDZĄ O FRANCUZACH
 
 
"SĄ SYMPATYCZNYM NARODEM, ALE BARDZO LEWICOWYM"
 
 


 

 
 
 SZCZYPTA HUMORU
 
 
0:27  - "CZOŁEM WIELKIEJ POLSCE!"
 
😂
 
KAPITALNA PRZERÓBKA
 
 

 
 
 CDN.