Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOWA NIENAWIŚCI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOWA NIENAWIŚCI. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 maja 2019

ANTYPOLONIZM LEVEL HARD...

CZYLI RASISTOWSKI, 

KSENOFOBICZNY ATAK!




 W dniu wczorajszym (14 maja 2019 r.) w Izraelu przed budynkiem ambasady Polski, został zaatakowany ambasador Marek Magierowski. Napastnikiem okazał się 65-letni żydowski architekt - Arik Lederman. Ponoć Lederman chciał wejść do ambasady, aby porozmawiać (😂) na temat "restytucji mienia ofiar Holokaustu" (jak tę bandycką akcję nazywają izraelskie media). Ponieważ nie został wpuszczony do środka (ponoć strażnik miał go nazwać: "Gide" czyli Yid (Żyd). A jak go miał nazwać, skoro był Żydem, mieszkańcem Grenlandii pochodzącym z Waikiki?), podszedł do stojącego w pobliżu samochodu dyplomatycznego i (ponoć) opluł oraz poszarpał (czy próbował poszarpać) siedzącego w środku ambasadora Polski - pana Marka Magierowskiego. I tyle byłoby suchych informacji na ten temat. Ciekawy przypadek muszę przyznać, pokazuje on jednak jak wielkie (my sobie chyba tego nawet nie wyobrażamy, bo nie ma takiej skali pojęciowej) pokłady nienawiści i jadu siedzą w tych ludziach w Izraelu. Nie wyobrażamy sobie nawet w jak ogromnym stopniu współcześni Żydzi są narodem rasistów i ksenofobów. Ich pokłady nienawiści w stosunku do religii chrześcijańskiej (a przede wszystkim katolików), są tak wielkie, iż nie sposób nawet porównywać tego z nienawiścią jaką do chrześcijaństwa żywią choćby muzułmanie. Ja sam, przyznam się szczerze, bardzo długo żyłem w błogim przekonaniu że to jednak nie jest prawda, że te wszystkie informacje o niechęci do Chrześcijan w Izraelu (nie tylko zresztą w Izraelu, ale wszędzie gdzie znajduje się duża i wpływowa diaspora żydowska), są jednak wydumane lub przynajmniej wyolbrzymione i że nie przedstawiają stanu faktycznego społeczności żydowskiej. I rzeczywiście, do pewnego stopnia miałem rację, te opinie i ostrzeżenia rzeczywiście nie prezentowały stanu faktycznego Żydów w stosunku do Chrześcijan, gdyż były znacznie, ale to znacznie umniejszone.

Nienawiść (bo to jest taka czysta nienawiść, pierwotne zło), Żydów do Chrześcijaństwa i Chrześcijan i tak jest niczym, w porównaniu z ich nienawiścią w stosunku do Polski i Narodu polskiego. Jest takie rabinackie przysłowie: "Jakie dobrodziejstwo ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz?". Chyba jestem głupi, ale przyznam się szczerze że nie jestem w stanie tego pojąć. Jak można żywić taką czystą nienawiść do Narodu, który podczas II Wojny Światowej ryzykował życie swoje i swoich bliskich, aby tylko ocalić żydowskich współbraci? Naród, który był masowo mordowany, upokarzany, niszczony fizycznie i biologicznie, któremu zniszczono cały kraj, doszczętnie zburzono stolicę, którego najlepsi synowie i córki po zakończeniu II Wojny, gdy w krajach tzw.: "Wolnego Świata", cieszono się ze zwycięstwa i wracano do pokojowego, normalnego życia - oni musieli podjąć dalszą walkę, tym razem z kolejnym okupantem ze Wschodu. I znów, mordowani, upokarzani, niszczeni fizycznie i biologicznie, nie złożyli broni, do końca walcząc najpierw z "Czarną niemiecką Śmiercią" a potem z "Czerwoną, sowiecką zarazą". Nie ma narodu, który mógłby choćby w połowie dorównać liczbie Polaków, ukrywających Żydów - nie ma takiego drugiego narodu. Polacy są najliczniejszym narodem, wymienionym jako "Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata" przez izraelski instytut Yad Vashem. Jakie to ma jednak znaczenie dla współczesnej społeczności żydowskiej na świecie, która od dziecka jest wychowywana w poczuciu wrogości do "obcych" i instruowana że cały świat chce im zrobić krzywdę, a najbardziej antysemickim narodem są oczywiście Polacy.

Odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest, może być jeszcze bardziej wstrząsająca, niż stwierdzenie samego faktu tej biologicznej nienawiści narodu żydowskiego w stosunku do obcych (a w szczególności właśnie do Chrześcijan i Polaków). Otóż może właśnie chodzi o to że... byliśmy dla nich za dobrzy. Zauważcie proszę co mówią Żydzi, gdy się z nimi na te sprawy porozmawia na spokojnie, gdy nie czują presji swojego otoczenia. Otóż oni mówią wtedy otwarcie: "Ratowaliście Żydów i... to był wasz największy błąd!". Dlaczego? Otóż dlatego, że w świadomości tego społeczeństwa nie mieści się taka kategoria jak okazanie bezinteresownej pomocy, wręcz przeciwnie, taka postawa świadczy co najmniej o słabości jeśli nie o głupocie. I tak właśnie nas postrzegają, mówią że nie rozumieją postawy Polaków podczas II Wojny Światowej, gdyż dla nich samych jest to właśnie głupota i słabość. Mówią wprost: "Jesteście głupi!", bo nikt mądry nie ryzykuje śmierci własnej rodziny, aby ratować jakichś "obcych". Mało tego dodatkowo jesteście słabi, bo ratując nas, sami sprowadzaliście się do naszego poziomu, czyli poziomu zaszczutej zwierzyny łownej, na którą niemieccy naziści organizowali polowania. Zauważyłem ten fenomen już jakiś czas temu iż Żydzi nie tylko nie szanują tych, którzy wyświadczyli im jakieś dobro, ale wręcz przeciwnie, uważają ich za idiotów i słabeuszy którymi można do woli pogardzać a nawet ich atakować, bo skoro sami sprowadzają się do takiej roli (narażając własne życie aby ratować obcą grupę etniczną), to znaczy że nie są zbyt mądrzy. Należy więc ich atakować, niszczyć i upadlać ile i jak można.



ILE JEST NIENAWIŚCI W TYCH LUDZIACH, ONI WRĘCZ KIPIĄ TĄ NIENAWIŚCIĄ I NIE MA JUŻ PRZY TYM WIĘKSZEGO ZNACZENIA ŻE POWTARZAJĄ KŁAMSTWA, KTÓRE IM KTOŚ NAKŁADŁ DO GŁOWY. JAK SIĘ TO OGLĄDA I ZNA HISTORIĘ II WOJNY ŚWIATOWEJ - TO JEST PO PROSTU PRZERAŻAJĄCE, JAK LUDZIE MOGĄ ULEC TAKIEJ METODOLOGII KŁAMSTWA





Spójrzcie bowiem dokładnie jak Żydzi podchodzą do tego tematu (II Wojny Światowej i Holokaustu). Otóż w Niemczech opracowano prawdziwą machinę ludobójczej polityki, wymierzoną w Słowian i Żydów. Te ludy miały dosłownie zniknąć z powierzchni ziemi po zwycięskiej dla Niemiec wojnie światowej (część zostałaby obrócona w niewolników, a niewielka część, posiadająca tzw.: "geny germańskie" po prostu zniemczona, czego wyrazem było chociażby odbieranie dzieci polskim rodzinom i oddawanie ich rodzinom niemieckim gdzie były wychowywane w kulturze i duchu niemieckiego narodowego socjalizmu). A mimo to, do Niemców dziś Żydzi nie mają żadnych pretensji, wręcz przeciwnie, uważają ich nawet za kulturalny naród. To samo Francuzi. Całe pociągi załadowała francuska policja przy wsparciu francuskiego społeczeństwa - Żydami, aby odwieść ich do obozów zagłady. Wyłapywano Żydów po ulicach i dostarczano Niemcom (choć ci wcale się o nich nie prosili). Do dziś antysemityzm wśród Niemców i Francuzów jest kolosalny, wprost nieprawdopodobny dla kogoś, kto mieszka w Polsce i czuje się Polakiem. I nic, nie ma żadnych reakcji - tak po prostu musiało tak być - tyle w temacie. To samo Amerykanie, Rosjanie o Ukraińcach, Litwinach, Łotyszach, Rumunach i innych narodach Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej nawet nie wspominając. Czy ich się oskarża o antysemityzm? A skąd, oni tylko albo mordowali Żydów fizycznie, zakopując ich w zbiorowych mogiłach, albo też nie kiwnęli palcem, aby w jakikolwiek sposób dopomóc idącej na rzeź społeczności żydowskiej w Europie. Nikt im nie pomagał, nikt nie chciał w ich obronie nawet kiwnąć palcem (amerykański prezydent Franklin Delano Roosevelt wolał z Janem Karskim - który poinformował zachodnią opinię publiczną o zagładzie Żydów, dokonywanym przez hitlerowskie Niemcy w sposób planowy - wolał rozmawiać o koniach niż o udzieleniu jakiejkolwiek, choćby nawet symbolicznej pomocy tym mordowanym w gettach i niemieckich obozach zagłady ludziom). Czy dziś Żydzi mają o to do nich jakieś pretensje? Skąd, wszystko jest w porządku, tak jak miało być. 

I dlatego wydaje mi się (wręcz jestem tego pewien) że naród żydowski jest narodem typowo turańskim, o mentalności dzikich ludów azjatyckich stepów. Oni szanują tylko i wyłącznie siłę (bez względu na to czy ta siła obraca się przeciwko nim samym, czy nie). I tak było zawsze w ich historii, zawsze zginali karki przed silniejszymi. Natomiast od zawsze też gardzili oni słabymi, a nawet ich mordowali (w Biblii jest wiele przykładów żydowskiego holokaustu, jakiego dopuszczali się oni na pokonanych ludach). I tak było też w II Rzeczpospolitej, przecież ci Żydzi, o których często pisałem i których brałem na sztandary (jak choćby ów Marian Hemar, którego zdjęcie figuruje na tym blogu), ci ludzie wychowali się w kulturze polskiej i oni ją przesiąknęli (dziś też jest bardzo wielu Żydów, którzy pamiętają język polski, lata szkoły, potrafią zaśpiewać polski hymn narodowy i polskie pieśni wojskowe - choć w dzisiejszym świecie są oni całkowicie marginalizowani). Jak pisał bowiem Marian Hemar: "Nikt z nas z Ojczyzną umów nie zawierał. Z nikim ją pacta nie wiążą conventa (...) Jednakże wiano, łaska Jej jednaka, złożyła w każdej kołysce dziecięcej muśnięciem świętych warg: miano Polaka (...) Kto raz ochrzczony niewidzialnym znakiem, błogosławiony potem, czy przeklęty, będzie Polakiem (...) Już nim zostanie, choćby sam się burzył, choćby nie chciał sam. Choćby stchórzył", w innym zaś wierszu pisał: "Nie pamiętam od kiedy (...) Od mojego pojedynku z Bohunem? Czy byłem zaczęty, od mojej śmierci w ciele Longina Podbipięty? Mogłem urodzić się w Pińsku, w Radomiu czy w Leżajsku, mógłbym dziś Horacjusza przekładać po hebrajsku. Mógłbym być w Izraelu satyrycznym gwiazdorem - w tym sęk, że bym nie mógł, bo jestem Polakiem amatorem. Z miłości od pierwszego wejrzenia a nie z przymusu tym bardziej muszę strzec mego amatorskiego statusu". Szanuję takich ludzi, takich właśnie jak Marian Hemar, Artur Rubinstein, Janusz Korczak, Krzysztof Kamil Baczyński, Julian Tuwim (który pisał choćby tak: "Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba (...) bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, chowałem, nauczyłem; bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy; bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniano (...) pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała polska ziemia, nie żadna inna. Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano, bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono, bo mnie matka uczyła polskich wierszy i piosenek (...) Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cytrus, a Mickiewicz i Chopin drożsi niż Szekspir i Beethoven. Drożsi z powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić"), i wielu, wielu innych.


 TAK, JESTEM HEMARCZYKIEM!



Do dziś istnieje bardzo silne propolskie lobby żydowskie w świecie, ale problem polega na tym że polski rząd (podobnie zresztą jak w przypadku Polonii) nie czyni nic, aby tych ludzi "aktywizować" w obronie polskich interesów. Polska Fundacja Narodowa, operująca kilkudziesięcioma milionami (w przeliczeniu na dolary) nie czyni nic, dosłownie NIC aby walczyć z krzywdzącymi Polskę i Polaków atakami litwacko-chazarskich organizacji oraz jednostek, które dziś mienią się "Żydami". A litwacy to dla polskich Żydów był najgorszy element, nie tylko że nie znali języka polskiego (ale również hebrajskiego ani jidisz), to jeszcze prawie ciągle byli albo pijani, albo też wszczynali awantury. Nie przestrzegali również żydowskich świąt religijnych. To była grupa ludności zwana Chazarami, która wyrosła właśnie na azjatyckich stepach i stała się wyrazicielem tamtejszej mentalności. Zaś dziś w Izraelu (po "Operacji Most" z lat 1990-1992, polegającej na przerzuceniu Żydów litwaków z ziem rozpadającego się Związku Sowieckiego do Izraela), dominującą grupą (co zauważają z niepokojem również Żydzi mieszkający tam od dekad) stają się żydowscy litwacy z Rosji, którzy wręcz zdominowali tamtejszą politykę, media i rzeczywistość. Czasy, gdy Kneset mówił po polsku, dawno już minęły, a dziś na ulicach Izraela organizowane są marsze z okazji 9 maja, ku czci... Armii Czerwonej, a Związek Sowiecki jest przedstawiany w samych superlatywach. I to jest właśnie ten problem z Żydami, o którym pisałem na początku, sami, na własne życzenie wpadli w łapy litwaków-chazarów i dziś święta komunistycznego kraju są ważniejsze w Izraelu niż święta religijne. 

Napiszę jeszcze na ten temat więcej (jak choćby o próbie, jaką podjęli niemieccy Żydzi na początku I Wojny Światowej, polegającej na stworzeniu na ziemiach polskich, zarządzanego przez Niemców i Żydów quasi państewka zwanego Judeopolonią, w której ludność polska miała zostać sprowadzona do roli parobków lub wręcz niewolników nowej rasy panów. Ta propozycja padła już na początku wojny w 1914 r. I choć wtedy nic z tego nie wyszło, to jednak sama koncepcja nie została zarzucona w litwackich kręgach Żydów w Izraelu, Niemczech, Rosji czy USA. Dziś jej kolejną odsłoną jest bandycka ustawa 447 i próba wymuszenia na Polsce i Polakach zapłaty 300 miliardów dolarów odszkodowań za "MIENIE BEZSPADKOWE" - czyli takie, których właściciele już nie żyją i nie pozostawili żadnych potomków. Na tej samej zasadzie Polonia w USA mogłaby się dopominać oddania... połowy miasta Chicago, jako że tereny na których leży ta metropolia należały kiedyś do polskiego generała i bohatera amerykańskiej wojny o niepodległość - Kazimierza Pułaskiego. Że co, że to są bezprawne żądania? - a kogo to obchodzi, oddawać budynki, ziemię i majątki bo niegdyś była to własność Pułaskiego. Sprawiedliwie? Właśnie). Teraz jednak chciałbym przejść do ciekawego wywiadu, jaki ukazał się na portalu "wPrawo.pl", w którym były oficer izraelskich (i amerykańskich) służb specjalnych, opisuje zawiłości współczesnego świata (w tym oczywiście litwacko-żydowskich prób obrabowania naszego kraju w sposób iście barbarzyński). Zapraszam więc do lektury - tutaj zamieszczę tylko wybrane, najciekawsze fragmenty wywiadu, do całości zaś dam link na końcu tego tematu. Zapraszam:      



WYWIAD PIERWSZY

(24 kwietnia 2019 r.)



 "WŁAŚNIE TERAZ MACIE SZANSĘ..."



1. WPROWADZENIE

RescueBrain:שָׁלוֹם. Szalom. Nie chcesz ujawnić naszym Czytelnikom swojego nazwiska. Jak zatem mam się do Ciebie zwracać?

R.E.D.: – (silny, zdecydowany, męski głos) Dzień Dobry. Czy wiesz, że po hebrajsku "szalom" znaczy "witaj", ale też "pokój", który szybko może stać się ">wiecznym< pokojem"?

RescueBrain: – Zapewne chodzi Ci o zwrot, który dosłownie tłumaczony brzmi: "Pokój Twoim prochom" [szalom la-afarcha (שָׁלוֹם לַעֲפָרְךָ)].

R.E.D.: – Mów do mnie tak, jak uzgodniliśmy: "R.E.D.".

RescueBrain: – Wracając do uzgodnień. Czy "R.E.D." należy rozumieć jak klasyfikację CIA jako: ‘radykalny – emerytowany – niebezpieczny’? Sugerujesz w ten sposób, że przez wiele lat pracowałeś w służbach specjalnych co najmniej jednego kraju. A zwrot o "wiecznym (s)pokoju" to taki ‘resortowo-służbowy’ żarcik? Jakie wiadomości chcesz przekazać?

R.E.D.: – Tak, tak można moje sugestie interpretować. Chcę, jak już kiedyś zrobił to Andrzej Kiełczyńskiprzekazać wszystkim Polakom ostrzeżenie!

RescueBrain: – To oznacza, że pomagasz Polakom "przepłynąć między niemiecką Scylla a rosyjską Charybdą", czyli znaleźć rozwiązanie w sytuacji niemal bez wyjścia, gdy w tle są jeszcze żydowsko-amerykański zakusy na polski majątek narodowy oraz przejęcie struktur państwa!

R.E.D.: – Tak! Nie ma, jak dawniej, w Izraelu pro-polskiego sentymentu, gdy niemal cały rząd i Kneset porozumiewały się po polsku. Obecnie dominują anty-polskie postawy niecone głównie przez amerykańskich żydów, a popierane przez diasporę przybyłą z Rosji.

(...)

 RescueBrain: – A co ze zwykłym obywatelem w New Order World?

R.E.D.: – Obecnie przeciętny obywatel jest totalnie, prewencyjnie inwigilowany. "Donoszą" na niego jego własne: telefon, komputer, telewizor, kino domowe, kamera, pralka, wibrator, samochód, zabawki, roboty, system alarmowy, aplikacje GPS, itd. Zbierane są dane dotyczące przepływów finansowych na kontach, transakcji kartami płatniczymi, informacje o chorobach oraz ich leczeniu. Jest obserwowany w miejscach: pracy oraz tzw. publicznych (banki, bankomaty, lotniska, dworce, place, drogi, koleje, autobusy, systemy zarządzania ruchem w miastach, dochodzi do tego tzw. dokumentowanie udziału w manifestacjach czy protestach, itp.). Analizowane są wszelkie działania w Internecie (kto co czyta, słucha, ogląda, blogi, posty, zdjęcia, komentarze, media środowiskowe, zakupy, przeglądane witryny, itd.). Rządzący są zainteresowani posiadaniem możliwie pełnej wiedzy o obywatelach. Starają się, by rządzeni nie byli tego świadomi, by np. nie zmienili swojego postępowania, nie wyciągnęli wniosków co do kierunku zachodzących zdarzeń, by konsumowali i byli zdemoralizowani.

RescueBrain: – Czyli mamy do czynienia z ogłupiałym stadem, nieświadomym co się dzieje w otoczeniu. Co to daje rządzącym?

R.E.D.: – Pełnię realnej władzy. Uzyskane dane, po ich analizie, pozwalają na sporządzenie tzw. profili, czyli właściwe zakodowanie komunikatów oraz ich adekwatne zaadresowanie. Dzięki analizie big data można zidentyfikować poglądy poszczególnych grup i, używając odpowiednich sformułowań – pozyskać je, i w ten sposób wygrać wybory. Afera Cambridge Analytica dobitnie ten socjotechniczny mechanizm manipulacji pokazała. Wsparcie w postaci strategicznych doradców, programów informatycznych, przeszkolenia kandydatów PiS w "Szkole Liderów" przy Departamencie Stanu (m.in. Beata Szydło), fabryki trolli, eksploracja mediów środowiskowych – przełożyło się w 2015 roku na wyborcze zwycięstwo tej partii. Amerykańscy żydzi w ten sposób inteligentnie rozbudowują swoją agenturę dominującego wpływu w tubylczych, powolnych elitach politycznych – tworząc dyspozycyjnych szabesgoyów. Tyle mogę powiedzieć.

(...)

RescueBrain: – Arthur Schopenhauer wskazywał, że: "Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość". Starożytni zaś mówili: "Si veritatis requiris circumspice" – jeśli spojrzeć wokół prawdy (jeśli poszukujesz prawdy) – rozejrzyj się dokoła (wystarczy rozejrzeć się dookoła), i wtedy ją dobrze widać!

R.E.D.: – Właśnie tak! Jeśli chodzi o relacje żydowsko-polskie to prawdopodobnie jesteśmy w końcówce fazy drugiej. Trzeba jednak zauważyć, że masowo stosowane przez ośrodki władzy wobec rządzonych socjotechniki "znieczulania oraz ogłupiania" spowodowały jakościowo istotne zmniejszenie skali społecznego oporu wobec zachodzących przeobrażeń. Rosjanie mówią: "тише едешь, дальше будешь" ("cicho/wolno jedziesz – dalej będziesz/ zajedziesz"), co jest polskim odpowiednikiem: "śpiesz się powoli". Tu mamy kilka poziomów sterowania: elit w Izraelu oraz w diasporze, elit w USA oraz, najniższy, dyspozycyjnych i filosemickich, a nawet judeolatrycznych szabesgoyów w Polsce.

RescueBrain: – Mao Tse-tung mówił: "Chcąc osiągnąć zwycięstwo, musimy uczynić przeciwnika ślepym i głuchym, zatkać jego oczy i uszy oraz wpędzić jego przywódców w rozterki powodujące zamieszanie w ich umysłach". Realnie rządzący winni więc dysponować środkami oraz umiejętnością "zarządzania postrzeganiem" przeciwnika. (...) Czy chcesz powiedzieć, że rząd RP, będąc nie tak dawno in corpore w Izraelu, uzgodnił z żydami przekazanie majątku narodowego, ale nie ujawni tego przed wyborami polskiemu społeczeństwu?!

R.E.D.: – Potwierdzam! Właśnie tak! Są już przyjęte wiążące ramowe oraz proceduralne ustalenia. De facto dotyczą one nie tylko majątku narodowego. Po to, po decyzji o przeniesieniu Izraela do Europy, wywindowano sumę roszczeń do 300 mld $, by Polska NIE była ich w stanie spłacić w gotówce. Zresztą, suma żydowskich roszczeń wzrośnie co najmniej jeszcze o należne odsetki. Nadto kwota roszczeń – po ponownym oszacowaniu – może znowu wzrosnąć. Obecnie trwają starania, by rząd RP uznał i przekazał jakąkolwiek sumę – to jest punkt zaczepienia, legalizacji uzurpacji. A później, po przejęciu władzy, gdy braknie majątku narodowego – własność będzie odbierana także obywatelom trzeciej kategorii, czyli zwykłym Polakom. Nadto, z tego co wiem, są plany finansowego rugowania Polaków z pewnych obszarów, a do tego między innymi ma zostać wykorzystany podatek katastralny.

RescueBrain: – Czy to prawda, że nowa administracyjno-wywiadowcza stolica POJLIN ma być zbudowana wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego? Tam ma między innymi mieścić się siedziba Szin Bet oraz Mo$$adu. Gdy powiem, że państwo, myślę tu przede wszystkim o Izraelu – to największy złodziej, terrorysta oraz bandyta stosujący przemoc wobec rządzonych – co odpowiesz?

R.E.D.: – Że to wszystko prawda. Na pewno zostały okradzione banki szwajcarskie z wielokrotną przebitką! Zaś początki państwa izraelskiego nierozerwalnie są związane z organizacjami terrorystycznymi, z napadaniem oraz mordowaniem sąsiadów. Ten "grzech założycielski" zaciążył na kształcie oraz sposobie funkcjonowania tak skrajnie rasistowskiej, policyjno-militarystycznej oraz ekspansjonistycznej struktury. Generalnie, państwo samo sobie przyznaje wyłączny monopol na legalne stosowanie siły. Jego istotnymi ośrodkami są: wojsko oraz służby specjalne. Uzupełniają je organizacje związane z "obróbką i praniem mózgu", czyli edukacją, mass-mediami, rozrywką, religiami oraz różnymi ideologiami. Tzw. demokracja parlamentarna – to fasadowa konstrukcja, służąca do zwodzenia nosicieli syndromu "pożytecznych idiotów". Polski przypadek dobitnie pokazuje, że doszło do demontażu oraz rozbrojenia armii, a także społeczeństwa, zaś służby specjalne już od 1944 roku wysługują się obcym ośrodkom władzy. (widząc moją minę) Tak! O kulisach zamachu w 1943 na gen. W. Sikorskiego w Gibraltarze chcę powiedzieć w ostatniej części. Będzie też o wielu innych zamachach, np. na J.F.K., World Trade Center, w Smoleńsku, etc.

(...)

RescueBrain: – Odnotowałem widoczną zmianę stylu wypowiedzi. Jaki jest punkt widzenia prezentowanych rozważań?

R.E.D.: – Czuję się zobowiązany uprzedzić (i jest to ważne ograniczenie), że materiał jest istotnie skażony optyką europo-, czy szerzej: swoiście atlantycko-centryczną. Analizując czy to geo-polityczne koncepcje ‘Heartland versus Rimland’, czy też "Wielką Szachownicę" Zbigniewa Brzezińskiego (nota bene: Żyda, który w walce z ZSRR chciał cynicznie poświęcić naród polski i doprowadzi do jego zagłady) – można zauważyć, że dla strategicznych rozstrzygnięć przyszłości są ważne dwa obszary: Bliski Wschód oraz Europa Środkowo-Wschodnia, a dokładniej Pomost Bałtycko-Czarnomorski. Oznacza to, że władanie terenem Polski ma kluczowe znaczenie dla biegu dalszych wydarzeń. Zauważ, że i w jednym, i w drugim miejscu – strategicznie ważne pozycje zajmują żydzi.

RescueBrain: – Rozwijając twoją myśl: plan jest taki – wskutek amerykańskiej egzekucji ustawy JUST 447 dojdzie do wrogiego przejęcia polskiego majątku narodowego oraz struktur Państwa, a tym samym do powstania na tym obszarze żydowskiego okupacyjnego państwa POJLIN.

R.E.D.: – Tak! Spotka Was taka sama ludobójcza eksterminacja, jak Palestyńczyków. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – za dwieście lat nikt nie będzie nawet pamiętał, że istniał taki naród, jak Polacy. O tym powiem w ostatniej części wywiadu. We wstępie chcę wskazać, że udział w rozgrywce bierze udział kilka podmiotów i, w zależności od przyjętych przez nie rozwiązań, wynik ostatecznej rywalizacji będzie zmienno-wypadkową kilku wektorów o różnej sile oraz kierunku działania. Dodam też, że wstrząsy oraz tarcia, towarzyszące wyłanianiu się pentagonalnego modelu politycznego świata, tworzą pewne niedookreślone przestrzenie "szarości" (the shadow line and space), które są szansami do rozegrania.

RescueBrain: – Nawiązujesz tu do literacko-kulturowego znaczenia zwrotu: the shadow line, jako do procesu przechodzenia ku dojrzałości, eksploracji nowych przestrzeni, przekraczania symbolicznej granicy, poza którą nic nie jest już tak oczywiste, jednoznaczne oraz pewne.

R.E.D.: – Tak! Na zgliszczach obecnego – żydzi intensywnie budują Nowy Porządek Świata, ‘Tikkum Olam’, nowe społeczeństwo. Ich celem jest zniszczenie cywilizacji białego człowieka, całkowite unicestwienie chrześcijaństwa, jako że judaizm rabinistyczny jest w ostrej opozycji wobec niego. Liczne zamachy w Europie Zachodniej, migracja z Bliskiego Wschodu, sponsorowanie przez żydowskich banksterów sodomii i LGBTQ – to uderzenia w cywilizację białego człowieka, w chrześcijaństwo, a za tym wszystkim w tle stoją służby specjalne Izraela.

RescueBrain: – Rozumiem, że są to jakościowe konstatacje na poziomie aksjologicznym.

R.E.D.: – Tak! Nieżyjący już lider Chabad Lubawicz – Menachem Mendel Schneerson, miał powiedzieć: "Zepsuj młodych i zrób z nich zboczeńców – a zdobędziesz naród! (…) Pozbawimy wasze społeczeństwo młodych ludzi, degradując ich seksem, muzyką rockową, przemocą, alkoholem, paleniem papierosów, narkotykami, czyli wasze społeczeństwo pozbawimy przyszłości. Uderzymy w rodzinę, niszcząc ją, zmniejszymy wskaźnik urodzeń (…) Najważniejszy jest pieniądz. Pieniądz robi wszystko. Pieniądz to władza. Pieniądz to siła. Człowiek posiadający pieniądze ma broń, najbardziej zaawansowaną broń, i armię najemników. Pieniądz posiada media, które ogłupiają miliardy ludzkiego bydła. Pieniądz przekupuje ludzi, których potrzebujemy. Pieniądz eliminuje tych, którzy nie chcą nam ulec. Pieniądz ‘wysadza’ w powietrze tych, którzy się nam sprzeciwiają. O wszystkim decyduje kapitał i przejmowanie władzy. Ćwiczymy nasze umiejętności w gromadzeniu kapitału i przejmowaniu władzy od ponad 3.000 lat, i nikt nas w tym nie pokona. Wy (bydło) nie macie pieniędzy. Wy (bydło) nie macie władzy. I wy (bydło) nigdy nie będziecie mieć pieniędzy i władzy. Nie damy wam żadnych pieniędzy, ani żadnej władzy!

(...)

RescueBrain: – Wiesz dobrze, że to Polacy, jak żaden inny naród, masowo ratowali żydów podczas II. wojny światowej!

R.E.D.: – Powiem makiawelicznie: i to był ich olbrzymi błąd! Żydzi mają mentalność oraz system wartości – ukształtowane przez despotyczne imperia Azji. Wielbią brutalną siłę, płaszczą się przed najeźdźcami!...

RescueBrain: – To jakaś mentalna oraz moralna aberracja!

R.E.D.: – Nie! To egoistyczna i rasistowska logika plemienia uciskanego przez wieki, które przetrwało, a teraz właśnie staje się Rasą Panów! To Menachem Begin, czyli Mieczysław Biegun, żołnierz Armii Andersa, dowódca terrorystycznych bojówek Irgun oraz Stern Gang, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, premier Izraela w latach 1977 – 1983, miał szczerze powiedzieć: "Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie (…) Naszym przeznaczeniem jest rządzenie (…) niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą (…) służyć nam jako nasi niewolnicy".

(...)

RescueBrain: – To równie absurdalnie pokręcona logika, jak ta, która legła u tzw. podstaw prawnych uroszczeń "holocaust industry".

R.E.D.: – Ależ Departament Stanu USA doskonale wie, że roszczenia "holocaust industry" są całkowicie bezprawne i bezpodstawne! Mimo to Stany Zjednoczone popierają je oraz podejmą próbę ich wyegzekwowania! To jest brutalna i bezlitosna walka żydów o istnienie oraz dominację. Pamiętajcie! Traktujcie ich tak – jak oni Was traktują! Nie dajcie się wmanipulować w wojnę oraz nie przyjmujcie imigrantów! Dzięki temu macie szansę wyjść obronną ręką z tych perypetii.





 




czwartek, 27 grudnia 2018

"RUSKI WALC"

NIEWIEDZA - PASZKWIL - PROPAGANDA!





Kochani święta, święta i po świętach, wracamy więc do codzienności z wszelkimi tego typu konsekwencjami. Otóż dziś chciałbym się krótko odnieść do pewnego paszkwilu, na jaki natknąłem się na jednym z rosyjskojęzycznych (czy raczej po prostu rosyjskich) blogów. Myślę że nie ma sensu wymieniać jego nazwy (jeśli ktokolwiek będzie chciał bym podał tytuł owego bloga, niech napisze o tym w komentarzu), w każdym razie przez jakiś czas go przeglądałem, uważając za dość ciekawy (cóż, najwidoczniej nie przeglądałem go wystarczająco szczegółowo, bowiem takich typowo antypolskich tekstów, jak ten o którym piszę, jest tam okazuje się znacznie więcej). Przyznam się szczerze że nie sądziłem, aby w dzisiejszych czasach ktoś mógł pisać takie rzeczy i gdy to przeczytałem (niestety nie znam rosyjskiego, więc musiałem posłużyć się translatorem), złapałem się za głowę i długo nie wiedziałem co mam zrobić, wpatrując się jak bałwan w piętrzące się przede mną ruskie hieroglify. Gdy nieco ochłonąłem, postanowiłem napisać co o tym myślę i nieco spróbować wyprostować te kalumnie, jakie tam padały, ale dziś znów się zastanowiłem, czy realnie miało to jakiś sens? W każdym razie jeśli Rosjanie maja takie wyobrażenie o Polsce (sądzę że jest to margines, który jednak poddał się skutecznie propagandowej obróbce ideologicznej, a całą resztę Rosjan to po prostu... nic nie obchodzi), to znaczy że antypolonizm jest tam wciąż mocno osadzony. Aby nie przedłużać, zaprezentuję (oczywiście przetłumaczone) wywody autora owego bloga, proponuję jednak usiąść wygodnie w fotelu (aby nie stracić równowagi) i przygotować sobie coś mocniejszego na poprawę humoru, bo rzecz jest wprost niesamowita. Tak oto co autor zaprezentował na temat Marszałka Józefa Piłsudskiego, II Rzeczpospolitej, faszyzmie, obozach koncentracyjnych itd. itp. Zacznijmy więc:



"POLSKA I FASZYZM"

(Tytuł doprawdy zwala z nóg - mnie przynajmniej zwalił 😉)

 (Następnie jest zdjęcie Marszałka Piłsudskiego - zapewne sugerujące jako by Piłsudski był jakimś faszystą 😲. Następnie podpis pod fotografią - "Józef Piłsudski - pierwszy dyktator Europy". 😂 Brak mi słów, aby to skomentować, po prostu wszystko mi opadło, łącznie ze szczęką 😉 I dalej:)



"Polski rząd zakazał propagandy ideologii Bandery i celebrowania ukraińskich nazistów. A także usprawiedliwienia masakry wołyńskiej. Co jest słuszne i naturalne. Tylko w tym samym czasie zakazano wzmianki o poczuciu winy i odpowiedzialności polskich nazistów (😵) i polskiego reżimu w latach 20-30. I nadal (polski rząd) twierdzi, że obecny ukraiński rząd jest jego przyjacielem i sprzymierzeńcem w walce przeciwko wspólnemu wrogowi - Rosji. Zakazano wzmianki o frazie "polskie obozy śmierci". Nikt nie myśli, że Auschwitz to polska nazwa. Ale obóz, nazwany przez Niemców Auschwitz, nie został zbudowany przez nich, ale przez Polaków: Polacy zbudowali przyszłe obozy śmierci, by zatruć komunistów, socjalistów i demokratów (UWAGA - BEŁKOT).

Tak, masakra wołyńska była zbrodnią ukraińskiego nazizmu, którą dziś popierają i uzasadniają kraje zachodniej koalicji. A Polska ma rację, nazywając ją ludobójstwem. Nikt jednak nie pamięta, że ​​zbrodnie wojenne na Wołyniu nie powstały od zera, ale były odpowiedzią na polską politykę "pacyfikacji" na Zachodniej Ukrainy, politykę, która sama w sobie była przynajmniej bliska ludobójstwa (😬) - na ziemiach ukraińskich osiedlili się w polscy "osadnicy", spalili domy Ukraińców, ściśnili i przesiedlili ludność ukraińską z ich ziem. Setki wiosek na zachodniej Ukrainie zostały oczyszczone. Obóz koncentracyjny w Birch-Kartuzskaya (zapewne chodzi o Berezę Kartuską) został stworzony przez Polaków na długo przed tym, jak Niemcy zaczęli budować swoje obozy. Tak, jak Auschwitz - był obozem polskim. Który zaczął być budowany jeszcze przed wojną przez Polaków i Niemców. W jednym celu również i dla niemieckich sojuszników.

Nic z tego nie usprawiedliwia ani zbrodni Bandery, ani zbrodni obecnego ukraińskiego reżimu. Ale nazywanie Polski niewinną ofiarą ukraińskiego (i niemieckiego) nazizmu jest tym samym, co nazywanie żołnierzy Rzeszy, którzy zginęli w Stalingradzie, "niewinnymi ofiarami wojny".
Dyktatura Piłsudskiego z drugiej połowy lat 20., i pierwszej połowy lat trzydziestych, dla wielu przypominała dyktaturę Hitlera. Różnica polegała być może na tym, że Hitler formalnie doszedł do władzy w ramach "demokratycznej procedury", Piłsudski przejął władzę w wyniku wojskowego zamachu stanu: zebrał właściwe jednostki i przeniósł się do Warszawy (😄).

Polski reżim Piłsudskiego obejmuje zakaz działalności partii politycznych, antykomunizm, propagandę "kryzysu demokracji", procesy polityczne nad opozycją, obozy koncentracyjne, bicie demonstrantów, ograniczenia wolności prasy i zgromadzeń, antysemityzm, militaryzację społeczeństwa, internowanie bez orzeczeń sądowych. pozasądowe zabójstwa (😂). W Polsce był na ogół ten sam faszystowski reżim. Podobnie jak w Niemczech - dostosowany do tradycyjnego polskiego nieładu, w Niemczech tylko prawa pracownicze były lepiej chronione. I była to walka między dwoma faszystowskimi państwami. W tym samym czasie Polska od 1920 r. prowadziła z nami stałą wojnę graniczną, czego Niemcy nie zrobiły (😍).

Jednocześnie, współcześni polscy nacjonaliści starają się uwypuklić różnicę swoich poprzedników z tamtej epoki z ukraińskimi nazistami i zobaczyć, że jeśli ci ostatni współpracowali z nazistami, oni, Polacy, walczyli przeciwko nim - i kiwając głową na Kraków (nie wiem o co tutaj autorowi chodzi, ale to bez znaczenia, bowiem ten tekst jest doprawdy stokiem propagandowego bełkotu). Tak, była. Tak, była (Polska) bohaterem, nawet pod wieloma względami ale w Polska Ludowa, dlatego nigdy nie opowiedziano o niej całej prawdy. To, co nazywano Armią Krajową, było pozostałością po reżimie faszystowskim polskim, podporządkowanym "rządowi na uchodźstwie", czyli następcom dyktatury Piłsudskiego. Ta edukacja wojskowa była bardzo zróżnicowaną jednostką, ale znaczna jej część, której szkieletem byli polscy naziści, była taka sama jak wojska Bandery na Ukrainie (szkoda słów, idźmy dalej).

Nie ma różnicy. Ukraińscy i polscy naziści dokonali uboju, ale jeszcze bardziej zniszczyli ludność cywilną: ukraińską - polską, polsko - ukraińską. I ta część Armii Krajowej, która zgromadziła normalnych ludzi, którzy naprawdę chcieli oprzeć się Niemcom, weszła później do Wojska Polskiego, po wyzwoleniu - poszła do domu, zjednoczona z nami, ale rdzeń nazistowski, spadkobiercy Piłsudskiego, walczyli przeciwko wyzwolicielom (?). Ci historycy badający jednostki wojskowe w Polsce uznają, że ci ostatni "walczyli trochę z nazistami, a przede wszystkim przeciwko nam". Armia Krajowa walczyła nie tyle z okupującymi Polskę nazistowskimi władzami, ile z "przygotowaniami do powstania", gdy upadała Trzecia Rzesza. Oznacza to, że nie walczyli z Hitlerem - czekali, aż Hitler zostanie złamany przez innych, i "podniosą się", zawłaszczając czyjeś zwycięstwo.

Antysemici, nacjonaliści w przeważającej części, czekający na wyzwolenie swojego kraju - kosztem życia innych ludzi. Dla nich zawsze istniała koncepcja "dwóch wrogów", a ona czekała, gdy Niemcy i ZSRR, osłabione wojną, według jej ideologów, stracą szansę na dalsze działania militarne, które umożliwią polskim nazistom z AK przy wsparciu Zjednoczonego Królestwa i Stanów Zjednoczonych podniesienie "zwycięskiego obywatelskiego" buntu (ciekawa słowna ekwilibrystyka). Formalnie, maksymalna liczba Armii Krajowej wynosiła do 400 tysięcy ludzi, tylko jej kierownictwo nieustannie odmawiało prowadzenia wojny partyzanckiej, w 1942 roku całkowicie, w 1943 roku - starało się ją zminimalizować i nie angażować się w walkę z Niemcami. 

Plan strategiczny "Burza" zakładał, że oddziały Armii Krajowej przejdą bezpośrednio do działań wojennych przeciwko wojskom niemieckim tylko wtedy, gdy te zostaną pokonane przez Armię Czerwoną i wycofają się pod jej naciskiem, a przedstawiciele Armii Krajowej wejdą w kontakt z Armią Czerwoną, aby ogłosić władzę prawną na terytorium przez nią uwolnionym. Z 400 tysięcznej Armii Krajowej w 60 oddziałach partyzanckich było około jednej dziesiątej, a główna część nigdy nie prowadziła czynnych operacji i składała się z "milicji", która musiała czekać na "godzinę X". Jednocześnie kategorycznie nie dopuszczali Żydów do swoich szeregów i, według wielu źródeł, niszczyli żydowskie oddziały partyzanckie, zdradzając schwytanych Żydów Niemcom (nie według wielu, a według kilku propagandowych paszkwilantów - ale idźmy dalej).

Według ekspertów Armia Krajowa niszczyła okupantów niemieckich znacznie słabiej niż zabijała  żołnierzy sowieckich, a znacznie mniej niż zniszczenie nazistów, niszczyli prorosyjską Armię Ludową, kilka razy gorszą od nich w oficjalnym przekazach. Właśnie Armia Ludowa - walczyła, a Armia Krajowa - przygotowywała się do przejęcia władzy, gdy wróg zostanie pokonany przez innych.
Od około 1922 r. Polska stopniowo odchodziła od Francji, z którą miała sojuszniczy traktat, i skierowała się ku Niemcom, co stało się szczególnie widoczne po dojściu Hitlera do władzy. Niemcy stały się atrakcyjne dla Polski, kiedy ustanowiono tam faszystowski reżim - właściwie podobny do polskiego reżimu drugiej połowy lat dwudziestych.

Po rozdzieleniu władzy po śmierci Piłsudskiego w 1935 r. Grupa Zamkowa i Grupa Pułkowników  niemal wzięli kurs na coraz intensywniejszą współpracę z Niemcami, doradcy hitlerowscy i instruktorzy pomagali budować polskie obozy koncentracyjne, niekiedy stając się dokładnymi kopiami nazistów (Boże - widzisz to i nie grzmisz?).
W drugiej połowie lat 30-tych, Polska działała jako sojusznik Niemiec w Europie, wspierając ich pozycję w sytuacji porozumienia monachijskiego i, wspólnie z Niemcami, dzieląc Czechosłowację. A potem, jak wiadomo, przez przyłączenie części Litwy, która została uratowana z polskiego podboju tylko w wyniku ochrony przez ZSRR (O ku..a).

Tak, obecna Polska słusznie potępia ukraiński nazizm i jego zbrodnie. Ale jednocześnie chce zapomnieć lub usprawiedliwić polski nazizm i jego zbrodnie. Oficjalnie uznając następcę przedwojennej Polski lat 30. XX wieku. To jest oficjalny następca polskiego faszyzmu tamtej epoki. Dlatego, gdy dziennikarze są zaskoczeni odbywającymi się w Polsce imprezami młodzieżowymi pod nazistowskimi symbolami, są oni zaskoczeni na próżno. To - w nazizm i sojusz z hitleryzmem - był esencją przedwojennej Polski, obecne państwo polskie uważa się za jego spadkobiercę. A ich kłótnia w 1939 r., która drogo kosztowała Polaków, była tylko epizodem, krwawym starciem między dwoma przestępczymi drapieżcami, którzy walczyli między sobą w kłótni o plany dzielenia zdobyczy. Dokładnie tak, jak walka między nazistowskim brygadami Bandery a nazistami z Armii Krajowej.

I jeszcze jeden znaczący moment: gdyby 400 tysięcy Polaków, którzy się "uratowali", podczas gdy antyfaszyści z różnych krajów walczyli z nazistami i uważali się za formalnie walczących z Hitlerem, prawie pół miliona Polaków po prostu służyło mu w różnych organizacjach okupującej władzy - od bezpośredniej służby w Wehrmachcie do służby w tzw. "Niebieskiej policji".


 KONIEC!


 DAJCIE TU JAKĄŚ MUZYCZKĘ, MOŻE BYĆ COŚ LEKKIEGO:





"TRZEBA ŁYSYCH POKRYĆ PAPĄ, 
A CZARNYCH ASFALTEM"




"POLNISCHE RASSISTEN - RAUS"

"SŁYSZYCIE - ON MÓWI DRUTEM KOLCZASTYM"




Ok. Odreagowałem ten stok bzdur i w zasadzie nie ma co tutaj wyjaśniać, bo wszystko jest wyłożone metodą łopatologiczną na wierzch i widać od razu poziom ideologicznego szaleństwa autora tego, tego czegoś. Tak się zastanawiam czy to w ogóle można zakwalifikować do propagandy, bo to jest tak głupie w swej wymowie, tak prostackie że wręcz nieprawdopodobne. Ale, z drugiej strony chyba przeceniam możliwości pojęciowe wielu ludzi. Bowiem dla ogromnej większości Rosjan (i nie tylko Rosjan), to ,co zamieścił na swoim blogu autor, jest po prostu zwykłą informacją i nawet jeżeli przesadził to i tak dla większości napisał prawdę. Problem polega jednak na tym, że aby odpowiedzieć na poszczególne fekalia, które tam zostały umieszczone w antypolskim artykule, należałoby poświęcić na to sporo czasu. Nie chce mi się jednak tego czynić i dlatego spróbuję w kilku słowach, w sposób lakoniczny odnieść się do tego (choć z drugiej strony to strata czasu, gdyż każdy kto chce poznać prawdę, może nie tylko znaleźć na ten temat odniesienia na tym blogu, ale również po prostu poszukać wiadomości w niezależnych źródłach i je skonfrontować. Wiele nie trzeba, tylko nieco wysiłku by odsiać prawdę od... kału). Postaram się jednak dla ułatwienia wszystko zamknąć w podpunktach. Tak więc:

1) "Polska i faszyzm" - ta zbitka jest tak prawdziwa, jak określenie "latająca świnia", czy "osiodłana krowa". W Polsce bowiem nigdy faszyzm realnie nie zaistniał, choć oczywiście zdarzały się organizacje, które popierały i nawet chciały przenieść na polski grunt praktyki faszystowskie z Włoch. Ale w porównaniu z tym, co działo się w latach 30-tych w całej Europie, wręcz przesiąkniętej faszyzmem i nazizmem (gdy francuscy, greccy, holenderscy, belgijscy szwedzcy sportowcy na ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 r. weszli na stadion z... hitlerowskim pozdrowieniem), w Polsce te ruchy były w większości marginalne i w ogóle nie sposób je porównać do żadnych tego typu odpowiedników z Europy Zachodniej (w tym, z państw oficjalnie demokratycznych, jak Francja, Wielka Brytania czy USA). 

2) "Piłsudski był pierwszym dyktatorem w Europie" - tej bredni chyba nie trzeba nawet komentować? W każdym razie wystarczy sobie sprawdzić ilu było dyktatorów po 1920 r. aby wyrobić zdanie o poziomie tego tekstu. Zresztą Piłsudski nie był żadnym dyktatorem, Piłsudski był szczerym demokratą i choć te słowa mogą wydawać się dziwne to należy je powtórzyć - BYŁ SZCZERYM DEMOKRATĄ. Niestety, w sytuacji w jakiej znalazła się Polska po 1920 r. gdy wokół naszego kraju wzmacniały się totalitarne reżimy, trwanie w systemie demokracji parlamentarnej, takiej jaka była w pierwszej połowie lat 20-tych, było niemożliwe na dłuższą metę. Polska leżała bowiem w "strefie zgniotu", gdzie było pewne że z chwilą wzmocnienia się zarówno Niemiec jak i Rosji Sowieckiej po klęsce I Wojny Światowej i krwawej rewolucji, kraje te będą dążyły do rozszerzenia swoich stref wpływów - głównie kosztem Polski. Ale przecież nawet ów zamach majowy z 1926 r. nie był zamachem sensu stricte. Miał być jedynie demonstracją wojskową, mającą wymusić na rządzie Wincentego Witosa pozostawienie Piłsudskiemu kontroli nad wojskiem, które przecież stworzył od podstaw. Upór prezydenta Wojciechowskiego (który również nie cierpiał Witosa i doskonale znał się z Piłsudskim jeszcze z laT konspiracji, gdy razem działali w partii socjalistycznej), który obraził się iż Marszałek dał mu słowo że nie będzie próbował zbrojnie wymusić żadnych zmian, mimo iż wcześniej ten chciał się z nim spotkać i porozmawiać w Pałacu Prezydenckim, ale go tam akurat nie zastał. Cały ten, trwający trzy dni zamach majowy, miał się więc sprowadzić do demonstracji wojskowej wyrażającej poparcie dla Marszałka. 

Prezydent się jednak zbiesił i uznał że Piłsudski dąży do wojskowego zamachu stanu, więc zmobilizowano oddziały wierne rządowi i doszło do krwawych starć na ulicach Warszawy. Starć, które Piłsudski o mało nie przypłacił życiem. Nie zamierzał bowiem walczyć o władzę i był gotowy na śmierć (co chociażby wyłania się z opisu jego współpracowników, którzy wraz z nim wówczas przebywali). Nie był nawet zdolny do wydania żadnego sensownego rozkazu, cały czas przeznaczał na wspomnienia z lat walki o Niepodległość i Wojny z bolszewikami. Był gotów ponieść karę, w tym karę najwyższą, karę śmierci. Ale takiej gotowości nie mieli jego najbliżsi współpracownicy, którzy sami pokierowali walkami.Piłsudski był totalnie siwy, w ciągu tych trzech dni (12-15 maja 1926 r.) postarzał się o co najmniej dziesięć lat i to do tego stopnia, że jego żona Aleksandra Piłsudska nie była w stanie go rozpoznać. Potem Piłsudski stwierdził: "Nie mogę długo mówić - jestem bardzo zmęczony zarówno fizycznie jak moralnie, gdyż będąc przeciwnikiem gwałtu, czego dowiodłem podczas sprawowania urzędu Naczelnika Państwa, zdobyłem się, po ciężkiej walce z samym sobą, na próbę sił z wszystkimi konsekwencjami. Całe życie walczyłem o znaczenie tego, co zowię imponderabilia, jak - honor, cnota, męstwo i w ogóle siły wewnętrzne człowieka, a nie dla starania o korzyści własne czy swego najbliższego otoczenia".

3) "Polski rząd zakazał propagandy ideologii Bandery (...) Tylko w tym samym czasie zakazano wzmianki o poczuciu winy i odpowiedzialności polskich nazistów" - że co? Szkoda słów na komentowanie tego szlamu, bo to tak, jak ze ślepym rozmawiać o kolorach czy z głuchym o muzyce. Napiszę więc krótko i mam nadzieję że dobitnie: "U NAS NAZIZMU NIE BYŁO! - Вы понимаете, товарищ

4) "Zakazano wzmianki o frazie "polskie obozy śmierci". Nikt nie myśli, że Auschwitz to polska nazwa. Ale obóz, nazwany przez Niemców Auschwitz, nie został zbudowany przez nich, ale przez Polaków: Polacy zbudowali przyszłe obozy śmierci, by zatruć komunistów, socjalistów i demokratów" - To już jest czysta nienawiść i to się powinno podciągać pod tak lubianą przez marksistów mowę nienawiści, zresztą za takie słowa gdyby autor mieszkał w normalnym kraju w Europie, a nie na dzikim wschodzie, czekałby go co najmniej proces o zniesławienie (i to zarówno indywidualne, jak i o zniesławianie narodu polskiego). Choć bez wątpienia w jednym ma rację. Obóz koncentracyjny i zagłady w Auschwitz był od początku budowany dla... Polaków, nie dla Żydów, tylko właśnie dla Polaków, którzy byli ostatecznie drugą najbardziej mordowaną tam nacją. Obóz zaprojektowali i zbudowali Niemcy na ziemiach polskich w 1940 r. i służyć miał od początku eksterminacji narodu polskiego. Żydów zaczęto zwozić do Birkenau dopiero po konferencji w Wannsee w styczniu 1942 r. i decyzji która tam zapadła o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej". Zresztą obóz Birkenau był budowany od 1941 r. początkowo dla jeńców sowieckich, potem dopiero stał się miejscem masowej eksterminacji (głównie polskich) Żydów. 



I tyle, nie mogę więcej, gdyż mam odruch wymiotny musząc ścierać te resztki kału. Zresztą każdy, kto czyta ten blog (albo komu w ogóle zależy na prawdzie historycznej i potrafi samodzielnie szukać informacji na te tematy, które przecież często są ogólnie dostępne, chociażby na Wikipedii), nie potrzebuje wyjaśnień że nie jesteśmy wielbłądami. Na te moskiewskie kalumnie odpowiedzi można znaleźć w wielu moich postach na tym blogu, wystarczy tylko chcieć. Ja na zakończenie powiem tak: tak bardzo kocham Rosję iż chciałbym aby Rosjanie mieli nie jeden a aż... z 200 krajów. Rozpad Rosji to jedyna szansa aby tych ludzi wreszcie wyrwać ze szponów odwiecznej przemocy i propagandy. To samo zresztą tyczy się Niemiec - także nie jeden a co najmniej z 20 krajów niemieckich powinno powstać w Europie XXI wieku. I głęboko wierzę że ten dzień wreszcie nadejdzie.


POZDRAWIAM  






ACT 447 IS NOT APPLICABLE AND NEVER

WILL APPLY TO POLAND



CDN.