Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GERMAN DEATH CAMPS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GERMAN DEATH CAMPS. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2019

PRZYJACIELEM MI PLATON, LECZ WIĘKSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ - PRAWDA

TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA




  
 Już od kilku tygodni (może miesięcy) zamierzałem zabrać się za nieco zapomniany (a z całą pewnością przemilczany w mediach) temat bandyckich prób wymuszenia na Polsce tak zwanej restytucji bezspadkowego mienia, wymordowanych przez Niemców obywateli polskich - wyznania mojżeszowego - ale jakoś konsekwentnie odkładałem to na później. Ostatnio jednak podjąłem (na jednym z komentarzy pod filmikiem Instytutu Pamięci Narodowej: "Niezwyciężeni" - "The Unconquered" - polemikę z pewnym Niemcem, który skrupulatnie dowodził że na tym filmie nie jest pokazana cała prawda, gdyż Niemcy w 1939 r. wcale nie napadli na Polskę, tylko wystąpili w imieniu mordowanej przez Polaków ludności niemieckiej przed wrześniem 1939 r. A poza tym ziemie polskie, takie jak Wielkopolska, Śląsk i Pomorze były ziemiami niemieckimi i zostały po I Wojnie Światowej zagrabione przez Polaków. Nie wiem kim był mój rozmówca, ale wydaje mi się że należał do zwolenników jednej ze skrajnie prawicowych niemieckich partii (takich jak np. AfD - Alternatywa dla Niemiec), gdyż od samego początku do końca powtarzał dokładnie to samo, co ja wcześniej znałem z historycznej propagandy nazistowskiej (goebbelsowskiej), jedynym wyjątkiem było to, iż nie dodał jeszcze sławnego stwierdzenia o "siedemnastodniowej kampanii w Polsce" (kiedyś już o tym pisałem na blogu). W każdym razie przytaczał linki do jakichś stron, na których z uporem maniaka, jacyś uczniowie Joachima Goebbelsa udowadniali że przed wybuchem wojny, Polacy masakrowali niewinną ludność niemiecką, zamieszkałą w Polsce i dlatego Hitler nie mógł już tego znieść i zaatakował. Co ciekawe, na argumenty, jakoby nigdy nic podobnego nie miało miejsca (poza jednym wypadkiem w Bydgoszczy, gdy uaktywniła się niemiecka piąta kolumna w postaci oddziałów Selbstschutzu, która strzelała w plecy do wycofujących się z miasta żołnierzy polskich i została za to ukarana, a Wojsko Polskie szybko stłumiło niemiecką dywersję 3 września 1939 r. czyli już po wybuchu wojny. Niemcy zajęli Bydgoszcz 5 września i zaczęła się masakra. Zaczęło się mordowanie Polaków, których lokalni Niemcy wskazywali jako współwinnych likwidacji niemieckich bojówek. W czasie walk z Selbstschutzem zginęło 254 osób zakwalifikowanych jako ewangelicy i uznanych za Niemców, oraz 86 katolików uznanych za Polaków. Po wkroczeniu Wehrmachtu do Bydgoszczy. Niemcy wymordowali od 600 do 800 Polaków w ciągu pierwszego tygodnia, a łączna liczba egzekucji dochodziła do 3 000), odpowiadał iż to ja powielam "żydowską i polską propagandę". Ciekawe prawda?

Goebbels uczynił z wydarzeń bydgoskich propagandową hucpę, rozgłaszając ją w całych Niemczech, jako przykład polskiego bandytyzmu i krwiożerczości i na tym do dziś bazuje wielu jego ideowych następców. Na zarzuty, iż powiela goebbelsowską, całkowicie kłamliwą propagandę - odpowiedział że no również może powiedzieć że to ja posługuję się "kłamliwą, żydowską i polską propagandą". A tak w ogóle dodał że na Pomorzu Polacy i sowieckie bojówki (skąd Sowieci na Pomorzu w 1939 r.? Ale mniejsza z tym) mordowały Niemców. Poza tym Pomorze, Śląsk i Wielkopolska to były przed 1918 r. niemieckie ziemie, zasiedlone przez Niemców. Ja tego nie neguję, pragnąłem tylko zauważyć iż ziemie te zostały najpierw wydarte Polsce w trzech rozbiorach 1772, 1793 i 1795 r. i siłą podporządkowane monarchii pruskiej oraz konsekwentnie niemczone. Ludność niemiecka na tych terenach zaczęła się pojawiać dopiero z początkiem XIII wieku a niemiecka akcja kolonizacyjna trwała gdzieś tak do drugiej połowy wieku XIV - potem się wyczerpała. Ale, co ciekawe ci Niemcy, którzy już osiedlili się na ziemiach Korony Polskiej, byli poddanymi króla polskiego i jedynym wyznacznikiem ich "niemieckości" był język a potem wiara luterańska. Państwo niemieckie jako takie nie istniało aż do drugiej połowy XIX wieku, a ziemie, które w średniowieczu zasiedlali niemieccy koloniści, wcześniej były słowiańskie (lechickie - polskie) i dosięgały nie tylko Odry, ale i Łaby a nawet Renu. Kto więc tu komu cokolwiek ukradł? Granica Rzeczpospolitej z państewkami niemieckimi w Rzeszy, była przez 500 lat najspokojniejszą granicą Europy, właśnie dlatego że Polska była wówczas potęgą a Niemcy nie istniały jako zjednoczone państwo i rozbite były na małe księstwa oraz elektoraty. Jednak od czasu wzmocnienia monarchii pruskiej, wszystko się zmieniło i wraz z rozbiorami Rzeczypospolitej, a następnie Powstaniami, a szczególnie po odbudowie po I Wojnie Światowej państwa polskiego, granica polsko-niemiecka zaczęła być nazywana "płonącą granicą" (oczywiście to był taki kolokwializm, ukazujący jednak dobrze wzajemne stosunki).

Ja przyznam się szczerze, dosyć mam już tej niemieckiej buty, która wciąż istnieje pod grubą warstwą odgórnie propagowanej w Niemczech politycznej poprawności. Zobaczcie, jak tylko trochę poskrobać, to z Niemca wyjdzie zarówno szowinista jak i... antysemita. Mordowanie Żydów można wręcz uznać za naturalny "sport" nie tylko Niemców, ale i Francuzów (którzy masowo podczas wojny wyłapywali swych żydowskich współobywateli i odstawiali ich Niemcom, by ci odwieźli ich do obozów zagłady. Tak, to właśnie robili ci rozmiłowani w sztuce Francuzi). Zresztą nie tylko tych nacji, mógłbym tutaj wymienić jeszcze wiele innych, jak choćby: Norwegów, Duńczyków, Holendrów, a także Rosjan, Ukraińców etc. etc.). Dziś te wszystkie narody, zdając sobie sprawę jak postępowały w czasie II Wojny Światowej (i nie tylko) wstydząc się swojej przeszłości, skrupulatnie ją usuwają z publicznej pamięci, niszcząc wszelkie pozostałości obozów zagłady jakie zbudowali na swoich ziemiach. A ci głupi Polacy? Utrzymują nie swoje, zbudowane przez niemieckich nazistów i podporządkowane masowej zagładzie Słowian i Żydów (większość obozów zagłady była bowiem od początku szykowana na fizyczną eksterminację Słowian - szczególnie zaś Polaków, Żydzi doszli dopiero po roku 1942). Utrzymujemy nie swoje obozy za własne pieniądze, w imię pamięci o tych strasznych latach, gdy nasi obywatele - Polacy (w tym ci wyznania mojżeszowego) byli mordowani i paleni w piecach krematoryjnych ku chwale niemieckiego narodu i Nowej Europy. A ja się pytam - może jednak skończyć z tym i zrównać z ziemią całe to Auschwitz oraz inne niemieckie obozy na ziemiach polskich? Po co utrzymywać fabryki śmierci? Aby Niemcy, Francuzi, Anglicy, Amerykanie i oczywiście żydowska diaspora światowa - powtarzali w nieskończoność kłamstwa o "polskich obozach śmierci?" Skończmy z tym, bo fakt iż sprawca (lub współsprawca) pluje na ofiarę, iż ta nie pozwoliła dać mu się zabić, jest sytuacją co najmniej kuriozalną i godną pożałowania. 

Oczywiście wina leży tutaj również w braku wiedzy, gdyż jeśli kłamstwo zaistnieje w przestrzeni publicznej i jest wielokrotnie powtarzane - staje się prawdą (stara, goebbelsowska szkoła). Skoro więc Polacy utrzymują niemieckie obozy zagłady (choć na Zachodzie nie używa się przymiotnika "niemieckie" tylko "nazistowskie" - po to aby jeszcze bardziej zamotać ludziom w głowach), to chyba oczywiste dla wielu jest, że to są "polskie obozy śmierci" - tym bardziej że znajdują się na polskich ziemiach. A dlaczego obozy koncentracyjne i zagłady znajdują się na polskich ziemiach? Oczywiście większość ludzi na Zachodzie odpowie na to pytanie tak, jak ich nauczono w szkołach - ponieważ Polacy byli antysemitami i Hitler tylko tutaj mógł znaleźć dogodne miejsce dla tego typu fabryk śmierci. I oto właśnie chodzi, aby kłamstwo powtarzane wiele razy, stawało się prawdą, gdyż bardzo niewielu zacznie szukać prawdziwych przyczyn zbudowania przez Niemców obozów zagłady na okupowanych ziemiach polskich. Komuż bowiem przyszłoby do głowy zastanowić się że najłatwiej jest (zarówno z logistycznego jak i geopolitycznego punktu widzenia) zbudować obozy tam, gdzie... mieszka najwięcej Żydów, gdyż ogranicza to do minimum konieczność transportowania ich do obozów wzniesionych na terenach słabiej przez nich zasiedlonych. A Polska przed wybuchem II Wojny Światowej, była państwem, zamieszkałym przez największą liczbę osób pochodzenia żydowskiego w Europie (chyba nawet w USA było mniej Żydów niż w Polsce) - było ich bowiem 3 500 000. Nigdzie indziej, w żadnym innym kraju nie można było spotkać tak wielu Żydów - dlatego też Hitler wybrał Polskę, jako najbardziej "zażydzony" kraj Europy na miejsce budowy swych fabryk śmierci. 

A skąd w ogóle Żydzi wzięli się w Polsce w takiej liczbie, skoro Polacy to tacy antysemici? Na to pytanie nikt na Zachodzie Europy (ani też w USA) nawet nie spróbuje odpowiedzieć, gdyż po prostu... nikt nie ośmieli się zadać takiego pytania. Bo co powiedzieć? Jak połączyć "polski antysemityzm" liczbą Żydów zamieszkałych na ziemiach polskich? Propagandowe kłamstwa też muszą opierać się na jakiejś logice, a tu brak nie tylko logiki ale i jakichkolwiek argumentów - więc tę kwestię należy pominąć i nigdy nie wracać do tego tematu. Podobnie jak nie należy wracać do tematu w jaki sposób ludność żydowska w Polsce (w ogromnej większości) przyjęła atak niemiecki na nasz kraj - 1 września 1939 r. Otóż albo z reguły zupełnie obojętnie, albo (szczególnie po 17 września i wkroczeniu Sowietów) wręcz euforycznie. Przecież te bramy triumfalne dla Armii Czerwonej nie zbudowały się same. Co musieli czuć Polacy, sąsiedzi Żydów, widząc jak ci demonstracyjnie okazują swoją radość z wkroczenia Sowietów na polskie Kresy Wschodnie i jak wręczają im kwiaty, wiwatują, całują? Co musiano czuć, gdy żydowskie bojówki wskazywały Sowietom mieszkania żołnierzy, policjantów, urzędników, przedstawicieli inteligencji, lokalnych elit - których NKWD następnie aresztowała (często całymi rodzinami) i wywoziła na Sybir lub do Kazachstanu (w najlepszym wypadku wysadzając bez żywności i żadnych narzędzi w szczerym polu, w śniegu po kolana). Oto żydowska wdzięczność za stulecia wspólnego życia na jednej ziemi - tak właśnie się odpłacali. Przecież naczelną zasadą Żydów, po wybuchu wojny i ataku Niemców, nie była wcale żadna walka z Niemcami (jak znów robią nam sieczkę z mózgów hollywoodzkie filmy). Ich podstawowym celem była... koabitacja, czyli dogadanie się z Niemcami ponad głowami Polaków. Żydzi bowiem kalkulowali w ten sposób: przyszli Niemcy i oni są teraz władzą, jeśli się z nimi dogadamy, to ci pozwolą nam stworzyć jakiś żydowski obszar narodowościowy na "dawnych ziemiach polskich" i wspólnie będziemy zarządzać tym polskim bydłem. Tak było, wystarczy poczytać sobie pamiętniki (choć w większości nie są one nie tylko przetłumaczone na język polski, ale nawet na angielski, gdyż pisane są w jidisz, do części z nich jednak można dotrzeć), w którym postuluje się "zrobić wreszcie porządek z tymi Polakami". 

Celem Żydów było więc dogadanie się z Niemcami i stworzenie w Polsce mieszanego niemiecko-żydowskiego państwa (lub żydowskiego okręgu narodowościowego, zarządzanego przez samych Żydów pod niemiecką kuratelą), w którym elitą będą właśnie Niemcy i Żydzi a Polacy będą tylko siłą roboczą na własnej ziemi. Taki był cel, tylko Żydzi nie rozumieli że Niemcy wcale nie zamierzają się z nimi dogadywać, gdyż zarówno Słowianie jak i Żydzi uważani byli przez nich za "podludzi". Oczywiście przez ponad dwa lata, Żydom podczas okupacji wiodło się znacznie lepiej niż Polakom (np. podczas łapanek - jakie Niemcy urządzali na ulicach polskich miast, otaczając dane ulice kordonem wojska i policji i pakując do ciężarówek ludzi tam się znajdujących, a następnie wywożąc ich albo do obozów koncentracyjnych i zagłady albo na przymusowe roboty do Niemiec - niektórzy Polacy, aby uniknąć wywózki, zakładali... gwiazdy Dawida, podając się za Żydów. Wtedy byli przez Niemców wypuszczani i to właśnie wzbudzało wśród Żydów protesty, że jak ci Polacy śmią podawać się za Żydów, należy z nimi wreszcie zrobić porządek. Kto o tym słyszał? Przyznam się szczerze że jeśli chodzi o II Wojnę Światową to jesteśmy jak dzieci we mgle. Wiele rzeczy zostało przed nami zatajone, a do prawdy wciąż trzeba się dokopywać, wbrew wszelkiej maści "elitom" i "autorytetom"). Dopiero po niesławnej konferencji w Wannsee w styczniu 1942 r. Żydzi zaczęli być fizycznie eksterminowani i skończyły się jakiekolwiek plany i marzenia co do współpracy z Niemcami. Niemcy nie potrzebowali Żydów, gdyż mieli w głowach swoją ludobójczą ideologię Lebensraumu i Drang nach Osten, do czego więc byli im potrzebni Żydzi? A Polacy jak zwykle wyszli na największych idiotów, nie tylko ukrywając Żydów wbrew logice (za to bowiem groziła śmierć dla całej rodziny - nie wyłączając kobiet i małych dzieci - i to bez sądu, od razu byli mordowani w miejscu zamieszkania wraz ze znalezionymi tam Żydami. Kto w USA lub Europie Zachodniej o tym wie?). Polscy księża i siostry zakonne fałszowali metryki, aby tylko uchronić żydowskie dzieci przed niemieckim ludobójstwem (którego notabene w równym stopniu doświadczali Polacy - o czym też się nie mówi i nie pamięta). 

Ja sam jestem filosemitą. Cenię i szanuję wielu polskich Żydów, którzy oddali polskiej kulturze ogromny wkład. Takie postaci jak: Marian Hemar, Janusz Korczak, Artur Rubinstein, Julian Tuwim, Władysław Szpilman czy wielu innych, to właśnie były osoby, których serca biły gorejącą miłością do Polski i którzy uważali się przede wszystkim za Polaków, dopiero w drugiej kolejności za Żydów (tak samo jak ja uważam się za Polaka i mimo moich korzeni rodzinnych nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło bym pomyślał o sobie jako o Niemcu). Należy jednak jasno i wyraźnie powiedzieć - takie zachowania wśród Żydów polskich były w mniejszości, a większość w ogóle nie utożsamiała się z niepodległym państwem polskim (czego wyrazem właśnie ta radość z sowieckiego najazdu i chęć dogadania się z Niemcami ponad głowami Polaków). To jest niestety smutna prawda. Nie zmienia to jednak faktu, że wszyscy Żydzi, mieszkający przed wojną Polskę, byli obywatelami polskimi, więc jakiekolwiek obecne żądania bandyckich organizacji żydowskich w kwestii restytucji bezdziedzicznego mienia pożydowskiego w Polsce - są całkowicie bezprawne i nie mające precedensu w prawie międzynarodowym (choć oczywiście budowana jest do tego odpowiednia narracja - a służą temu również te wszystkie Netflixy - wypuszczające filmy takie jak ten o Iwanie Demaniuku - które są w ogromnej większości stekiem przekłamań i nie chodzi tu tylko o mapy i zaznaczone na nich obozy, które mogłyby zostać uznane za "polskie obozy śmierci" gdyż znajdują się we współczesnych granicach politycznych z dopiskiem "Poland" (zamiast w granicach z Europy podczas II Wojny Światowej). Chodzi również o to, w jaki sposób zostało tam pokazane Wojsko Polskie - jako jakaś prehistoryczna formacja, złożona głównie z kawalerii. Osoba nie mająca wiedzy historycznej na Zachodzie - czyli ponad 99 % ludności - pomyśli sobie tak: Niemcy uderzyli czołgami i bronią pancerną, a Polacy bronili się konno i szabelkami. Jakże zacofana musiała być ta Polska, skoro tak walczono. Nikt już jednak nie powie, że Polacy utrzymywali dużą ilość formacji jazdy, gdyż obawiano się wojny ze Związkiem Sowieckim, a na wielkich stepach Wschodu, kawaleria byłaby najdoskonalszą i najskuteczniejszą bronią ofensywną (o czym zresztą przekonali się Niemcy po ataku na ZSRS, gdy czołgi zaczęły brnąć w śniegu i nie można ich było odpalić, wtedy na szybko zaczęto formować jednostki kawaleryjskie, ale było już za późno). W wojnie z Niemcami kawaleria przydała się w mniejszym stopniu, ale i tak radziła sobie wyśmienicie w konfrontacji z czołgami (których zresztą Niemcy też wiele nie mieli, jako że Wehrmacht z 1939 r. to nie ten sam Wehrmacht z lat 1941/1945. Większość zaopatrzenia i taboru w niemieckiej armii była bowiem dostarczana konno). W bitwie nad Mławą, to przecież polska kawaleria zniszczyła ponad 80 % czołgów, będących na wyposażeniu atakujących tam, niemieckich dywizji. Jak do tego doszło? Bardzo prosto - polscy kawalerzyści nie atakowali czołgów konno. Zsiadali z koni, odstawiali je kilkaset metrów, może kilka kilometrów od działań wojennych i ostrzeliwali czołgi bronią przeciwpancerną - szczególnie sławnymi naszymi "Urugwajami" (wz.35) - najlepszym bodajże wówczas karabinem przeciwpancernym w Europie. Pocisk, wystrzelony z takiego karabinu, przebijał pancerz czołgu, po czym rozpryskiwał się wewnątrz zabijając przy okazji całą załogę. Była to śmiertelna pułapka i niezwykle skuteczna broń w walce z czołgami. To właśnie polska kawaleria w dużej mierze była też zaopatrzona w owe "Urugwaje". A polskie czołgi 7 TP, z obrotowymi wieżyczkami (zresztą też polskiej konstrukcji) miały znacznie większą siłę ognia i wytrzymałość na ostrzał, niż najlepsze w 1939 r. niemieckie czołgi PzKpfw IV. Kto jednak o tym jeszcze pamięta? Przecież Wojsko Polskie składało się z jakichś neandertalczyków wymachujących maczugami - prawda?



POLSKI KARABIN PRZECIWPANCERNY wz.35 "URUGWAJ"

 




POLSKI CZOŁG 7 TP

"SIÓDEMKI" NA MANEWRACH





To tyle, na koniec chciałbym jeszcze zaprezentować komentarz Witolda Gadowskiego - z którym zgadzam się w całości i pod którego wpływem napisałem właśnie ten dzisiejszy temat. Ale najpierw mój ulubiony wiersz, autorstwa jednego z najwspanialszych polskich Żydów - Mariana Hemara, napisany już we Francji w 1940 r. 

    

  "OTO ŚLUB NASZ, PANIE MARSZAŁKU, 
DZIŚ ROZBITKI MIOTANI PRZEZ FALE
JUTRO BĘDZIEMY WIELCY
ALBO NIE BĘDZIE NAS WCALE
  
ALBO STANIE NA GRUZACH WARSZAWY 
POMNIK SŁAWY, ŁUK ZWYCIĘSTWA PROMIENNY,  
ALBO NIECH ZATKNĄ TAM KRZYŻ NA GRÓB. 
ALE KRZYŻ BEZIMIENNY.
  
AŻEBY SIĘ NIE DOWIEDZIAŁ 
DO KOŃCA ŚWIATA WZROK LUDZKI, 
ŻE TU LEŻY NARÓD, KTÓREGO WODZEM, 
NA PRÓŻNO -  BYŁ JÓZEF PIŁSUDSKI."






 POZWOLĘ SOBIE ZAPREZENTOWAĆ NAJLEPSZE ZDANIA Z KOMENTARZA PANA GADOWSKIEGO:





0:25 - "PRZYKROŚCIĄ I TRAGEDIĄ NARODU ŻYDOWSKIEGO JEST TO, ŻE ZWYKLI, PORZĄDNI LUDZIE CZĘSTO MÓWIĄ - "PORZĄDNY CZŁOWIEK, CHOCIAŻ ŻYD". SĄ TO SŁOWA LUDWIKA HIRSZFELDA, KTÓRY DOWODZIŁ ŻE NIE ANTYSEMITYZM JEST PROBLEMEM DLA NARODU ŻYDOWSKIEGO, TYLKO WŁAŚNIE POSTAWA ZWYKŁYCH LUDZI, KSZTAŁTOWANA W CODZIENNYCH KONTAKTACH Z WYBRANYMI PRZEDSTAWICIELAMI "NARODU WYBRANEGO". CIERPIĄ NA TYM WSZYSCY ŻYDZI, 90-KILKA PROCENT PORZĄDNYCH LUDZI Z TEGO NARODU"

7:25 - "WSZYSTKO TO CO MÓWIĘ, NIE JEST ABSOLUTNIE ANTYSEMICKIE, JEST PROPOLSKIE. TAM GDZIE POLSKA WCHODZI W KOLIZJĘ Z INTERESAMI ŻYDOWSKIMI, JESTEM PO STRONIE POLSKI I TEGO SIĘ NIE OBAWIAM. A KTO JEST PO STRONIE DRUGIEJ - TEN NIE JEST POLAKIEM. PROSTE!"

7:50 - "BARDZO PODOBA MI SIĘ WYPOWIEDŹ 93-letniego EDWARDA MOSBERGA, OCALAŁEGO Z HOLOKAUSTU - KTÓRY PO PIERWSZE PODKREŚLIŁ ŻE NA CAŁYM TERYTORIUM POLSKI TO NIEMCY BUDOWALI OBOZY ŚMIERCI I TO BYŁY NIEMIECKIE OBOZY ŚMIERCI. NIGDY DOŚĆ PODKREŚLANIA TEJ PRAWDY. A PO DRUGIE (...) STWIERDZIŁ ŻE DUŻĄ ROLĘ W EKSTERMINACJI ŻYDÓW MIELI ŻYDOWSCY KOLABORANCI HITLERA (...) MAM TAKI PROJEKT DO INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ I MINISTERSTWA KULTURY (...) DRODZY PAŃSTWO, SKORO PAN GRABOWSKI Z PANIĄ ENGELKING - STWORZYLI KSIĄŻKĘ "DALEJ JEST NOC", TĘ BZDURĘ W KTÓREJ UDOWADNIAJĄ ŻE Z RĄK POLAKÓW ZGINĘŁO PRAWIE 200 tys. ŻYDÓW, PROSZĘ, PODEJMIJCIE BADANIA I OPUBLIKUJCIE PRACĘ NA TEMAT TEGO, ILU POLAKÓW ZGINĘŁO NA SKUTEK DENUNCJACJI ŻYDOWSKIEJ"

9:55 - "ZNAM ŻYDÓW, POLSKICH PATRIOTÓW, KTÓRZY MYŚLĄ DOKŁADNIE TAK JAK JA. TAK WIĘC STYGMATYZOWANIE KOGOKOLWIEK ZE WZGLĘDU NA POCHODZENIE I NARÓD - JEST BEZSENSOWNE. ALE MÓWIĄC "ŻYDZI" TERAZ, MAM NA MYŚLI GRUPĘ CYNICZNYCH INTERESANTÓW - NIE NAROBIĆ SIĘ A ZAROBIĆ - OKRAŚĆ KOGOŚ, WSADZIĆ MU RĘKĘ DO KIESZENI. DLACZEGO? DLATEGO ŻE WOLNO (...) TO JEST TAK OBRZYDLIWA POSTAWA, ŻE DZIWIĘ SIĘ ŻE Z KRĘGÓW WIĘKSZOŚCIOWYCH NARODU ŻYDOWSKIEGO NIE ODZYWAJĄ SIĘ PROTESTY PRZECIWKO TAKIEJ POSTAWIE". 


10:50 - "NIE DOSTANIECIE NIC, DOPÓKI W POLSCE SĄ POLACY. NIE BĘDZIEMY WAM PŁACIĆ, BO NIE MUSIMY WAM PŁACIĆ, BO NIC WAM NIE JESTEŚMY WINNI. TO WY ZAMYKALIŚCIE OCZY NA CIERPIENIE POLAKÓW ŻYDOWSKIEGO POCHODZENIA W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ, NIE CHCIELIŚCIE O TYM SŁYSZEĆ. NAWET JAK KARSKI PRZYJEŻDŻAŁ Z PIERWSZYMI INFORMACJAMI, NIE CHCIELIŚCIE O TYM SŁYSZEĆ. A TERAZ CHCECIE SIĘ NA TYM BOGACIĆ?" 

 
 19:40 - "PROSZĘ WYBACZYĆ MOJE WZBURZENIE, ALE JUŻ MAM DOŚĆ TEGO. DOŚĆ TEGO BLICHTRU I KŁAMSTWA (...)"

26:35 - "DOM HITLERA W BRAUNAU AM INN, PO WIELU LATACH STARAŃ ZOSTAŁ ZAKUPIONY PRZEZ SKARB PAŃSTWA AUSTRIACKIEGO I NATYCHMIAST BĘDZIE PRZEROBIONY W POSTERUNEK POLICJI. OTO JAK AUSTRIACY PIORĄ SIĘ Z TEGO, ŻE BYLI NAZISTAMI I ŻE WSPÓLNIE Z NIEMCAMI MORDOWALI CAŁĄ EUROPĘ. WE FRANCJI WELODROM, GDZIE ZGROMADZONO W PARYŻU ŻYDÓW I WYDANO ICH DO OBOZÓW ŚMIERCI - ZOSTAŁ ZBURZONY, JEST TYLKO MAŁA TABLICZKA. UCIEKAJĄ OD TEJ PAMIĘCI, BO SIĘ JEJ BOJĄ. WSZYSTKO NA POLAKÓW NAJLEPIEJ ZRZUCIĆ, BO MY UTRZYMUJEMY TE MIEJSCA, W KTÓRYCH NIEMCY MORDOWALI"

 

ZGADZAM SIĘ Z PANEM GADOWSKIM 
W STU PROCENTACH!

 

A NA KONIEC COŚ RADOSNEGO:





czwartek, 16 maja 2019

ANTYPOLONIZM LEVEL HARD...

CZYLI RASISTOWSKI, 

KSENOFOBICZNY ATAK!




 W dniu wczorajszym (14 maja 2019 r.) w Izraelu przed budynkiem ambasady Polski, został zaatakowany ambasador Marek Magierowski. Napastnikiem okazał się 65-letni żydowski architekt - Arik Lederman. Ponoć Lederman chciał wejść do ambasady, aby porozmawiać (😂) na temat "restytucji mienia ofiar Holokaustu" (jak tę bandycką akcję nazywają izraelskie media). Ponieważ nie został wpuszczony do środka (ponoć strażnik miał go nazwać: "Gide" czyli Yid (Żyd). A jak go miał nazwać, skoro był Żydem, mieszkańcem Grenlandii pochodzącym z Waikiki?), podszedł do stojącego w pobliżu samochodu dyplomatycznego i (ponoć) opluł oraz poszarpał (czy próbował poszarpać) siedzącego w środku ambasadora Polski - pana Marka Magierowskiego. I tyle byłoby suchych informacji na ten temat. Ciekawy przypadek muszę przyznać, pokazuje on jednak jak wielkie (my sobie chyba tego nawet nie wyobrażamy, bo nie ma takiej skali pojęciowej) pokłady nienawiści i jadu siedzą w tych ludziach w Izraelu. Nie wyobrażamy sobie nawet w jak ogromnym stopniu współcześni Żydzi są narodem rasistów i ksenofobów. Ich pokłady nienawiści w stosunku do religii chrześcijańskiej (a przede wszystkim katolików), są tak wielkie, iż nie sposób nawet porównywać tego z nienawiścią jaką do chrześcijaństwa żywią choćby muzułmanie. Ja sam, przyznam się szczerze, bardzo długo żyłem w błogim przekonaniu że to jednak nie jest prawda, że te wszystkie informacje o niechęci do Chrześcijan w Izraelu (nie tylko zresztą w Izraelu, ale wszędzie gdzie znajduje się duża i wpływowa diaspora żydowska), są jednak wydumane lub przynajmniej wyolbrzymione i że nie przedstawiają stanu faktycznego społeczności żydowskiej. I rzeczywiście, do pewnego stopnia miałem rację, te opinie i ostrzeżenia rzeczywiście nie prezentowały stanu faktycznego Żydów w stosunku do Chrześcijan, gdyż były znacznie, ale to znacznie umniejszone.

Nienawiść (bo to jest taka czysta nienawiść, pierwotne zło), Żydów do Chrześcijaństwa i Chrześcijan i tak jest niczym, w porównaniu z ich nienawiścią w stosunku do Polski i Narodu polskiego. Jest takie rabinackie przysłowie: "Jakie dobrodziejstwo ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz?". Chyba jestem głupi, ale przyznam się szczerze że nie jestem w stanie tego pojąć. Jak można żywić taką czystą nienawiść do Narodu, który podczas II Wojny Światowej ryzykował życie swoje i swoich bliskich, aby tylko ocalić żydowskich współbraci? Naród, który był masowo mordowany, upokarzany, niszczony fizycznie i biologicznie, któremu zniszczono cały kraj, doszczętnie zburzono stolicę, którego najlepsi synowie i córki po zakończeniu II Wojny, gdy w krajach tzw.: "Wolnego Świata", cieszono się ze zwycięstwa i wracano do pokojowego, normalnego życia - oni musieli podjąć dalszą walkę, tym razem z kolejnym okupantem ze Wschodu. I znów, mordowani, upokarzani, niszczeni fizycznie i biologicznie, nie złożyli broni, do końca walcząc najpierw z "Czarną niemiecką Śmiercią" a potem z "Czerwoną, sowiecką zarazą". Nie ma narodu, który mógłby choćby w połowie dorównać liczbie Polaków, ukrywających Żydów - nie ma takiego drugiego narodu. Polacy są najliczniejszym narodem, wymienionym jako "Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata" przez izraelski instytut Yad Vashem. Jakie to ma jednak znaczenie dla współczesnej społeczności żydowskiej na świecie, która od dziecka jest wychowywana w poczuciu wrogości do "obcych" i instruowana że cały świat chce im zrobić krzywdę, a najbardziej antysemickim narodem są oczywiście Polacy.

Odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest, może być jeszcze bardziej wstrząsająca, niż stwierdzenie samego faktu tej biologicznej nienawiści narodu żydowskiego w stosunku do obcych (a w szczególności właśnie do Chrześcijan i Polaków). Otóż może właśnie chodzi o to że... byliśmy dla nich za dobrzy. Zauważcie proszę co mówią Żydzi, gdy się z nimi na te sprawy porozmawia na spokojnie, gdy nie czują presji swojego otoczenia. Otóż oni mówią wtedy otwarcie: "Ratowaliście Żydów i... to był wasz największy błąd!". Dlaczego? Otóż dlatego, że w świadomości tego społeczeństwa nie mieści się taka kategoria jak okazanie bezinteresownej pomocy, wręcz przeciwnie, taka postawa świadczy co najmniej o słabości jeśli nie o głupocie. I tak właśnie nas postrzegają, mówią że nie rozumieją postawy Polaków podczas II Wojny Światowej, gdyż dla nich samych jest to właśnie głupota i słabość. Mówią wprost: "Jesteście głupi!", bo nikt mądry nie ryzykuje śmierci własnej rodziny, aby ratować jakichś "obcych". Mało tego dodatkowo jesteście słabi, bo ratując nas, sami sprowadzaliście się do naszego poziomu, czyli poziomu zaszczutej zwierzyny łownej, na którą niemieccy naziści organizowali polowania. Zauważyłem ten fenomen już jakiś czas temu iż Żydzi nie tylko nie szanują tych, którzy wyświadczyli im jakieś dobro, ale wręcz przeciwnie, uważają ich za idiotów i słabeuszy którymi można do woli pogardzać a nawet ich atakować, bo skoro sami sprowadzają się do takiej roli (narażając własne życie aby ratować obcą grupę etniczną), to znaczy że nie są zbyt mądrzy. Należy więc ich atakować, niszczyć i upadlać ile i jak można.



ILE JEST NIENAWIŚCI W TYCH LUDZIACH, ONI WRĘCZ KIPIĄ TĄ NIENAWIŚCIĄ I NIE MA JUŻ PRZY TYM WIĘKSZEGO ZNACZENIA ŻE POWTARZAJĄ KŁAMSTWA, KTÓRE IM KTOŚ NAKŁADŁ DO GŁOWY. JAK SIĘ TO OGLĄDA I ZNA HISTORIĘ II WOJNY ŚWIATOWEJ - TO JEST PO PROSTU PRZERAŻAJĄCE, JAK LUDZIE MOGĄ ULEC TAKIEJ METODOLOGII KŁAMSTWA





Spójrzcie bowiem dokładnie jak Żydzi podchodzą do tego tematu (II Wojny Światowej i Holokaustu). Otóż w Niemczech opracowano prawdziwą machinę ludobójczej polityki, wymierzoną w Słowian i Żydów. Te ludy miały dosłownie zniknąć z powierzchni ziemi po zwycięskiej dla Niemiec wojnie światowej (część zostałaby obrócona w niewolników, a niewielka część, posiadająca tzw.: "geny germańskie" po prostu zniemczona, czego wyrazem było chociażby odbieranie dzieci polskim rodzinom i oddawanie ich rodzinom niemieckim gdzie były wychowywane w kulturze i duchu niemieckiego narodowego socjalizmu). A mimo to, do Niemców dziś Żydzi nie mają żadnych pretensji, wręcz przeciwnie, uważają ich nawet za kulturalny naród. To samo Francuzi. Całe pociągi załadowała francuska policja przy wsparciu francuskiego społeczeństwa - Żydami, aby odwieść ich do obozów zagłady. Wyłapywano Żydów po ulicach i dostarczano Niemcom (choć ci wcale się o nich nie prosili). Do dziś antysemityzm wśród Niemców i Francuzów jest kolosalny, wprost nieprawdopodobny dla kogoś, kto mieszka w Polsce i czuje się Polakiem. I nic, nie ma żadnych reakcji - tak po prostu musiało tak być - tyle w temacie. To samo Amerykanie, Rosjanie o Ukraińcach, Litwinach, Łotyszach, Rumunach i innych narodach Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej nawet nie wspominając. Czy ich się oskarża o antysemityzm? A skąd, oni tylko albo mordowali Żydów fizycznie, zakopując ich w zbiorowych mogiłach, albo też nie kiwnęli palcem, aby w jakikolwiek sposób dopomóc idącej na rzeź społeczności żydowskiej w Europie. Nikt im nie pomagał, nikt nie chciał w ich obronie nawet kiwnąć palcem (amerykański prezydent Franklin Delano Roosevelt wolał z Janem Karskim - który poinformował zachodnią opinię publiczną o zagładzie Żydów, dokonywanym przez hitlerowskie Niemcy w sposób planowy - wolał rozmawiać o koniach niż o udzieleniu jakiejkolwiek, choćby nawet symbolicznej pomocy tym mordowanym w gettach i niemieckich obozach zagłady ludziom). Czy dziś Żydzi mają o to do nich jakieś pretensje? Skąd, wszystko jest w porządku, tak jak miało być. 

I dlatego wydaje mi się (wręcz jestem tego pewien) że naród żydowski jest narodem typowo turańskim, o mentalności dzikich ludów azjatyckich stepów. Oni szanują tylko i wyłącznie siłę (bez względu na to czy ta siła obraca się przeciwko nim samym, czy nie). I tak było zawsze w ich historii, zawsze zginali karki przed silniejszymi. Natomiast od zawsze też gardzili oni słabymi, a nawet ich mordowali (w Biblii jest wiele przykładów żydowskiego holokaustu, jakiego dopuszczali się oni na pokonanych ludach). I tak było też w II Rzeczpospolitej, przecież ci Żydzi, o których często pisałem i których brałem na sztandary (jak choćby ów Marian Hemar, którego zdjęcie figuruje na tym blogu), ci ludzie wychowali się w kulturze polskiej i oni ją przesiąknęli (dziś też jest bardzo wielu Żydów, którzy pamiętają język polski, lata szkoły, potrafią zaśpiewać polski hymn narodowy i polskie pieśni wojskowe - choć w dzisiejszym świecie są oni całkowicie marginalizowani). Jak pisał bowiem Marian Hemar: "Nikt z nas z Ojczyzną umów nie zawierał. Z nikim ją pacta nie wiążą conventa (...) Jednakże wiano, łaska Jej jednaka, złożyła w każdej kołysce dziecięcej muśnięciem świętych warg: miano Polaka (...) Kto raz ochrzczony niewidzialnym znakiem, błogosławiony potem, czy przeklęty, będzie Polakiem (...) Już nim zostanie, choćby sam się burzył, choćby nie chciał sam. Choćby stchórzył", w innym zaś wierszu pisał: "Nie pamiętam od kiedy (...) Od mojego pojedynku z Bohunem? Czy byłem zaczęty, od mojej śmierci w ciele Longina Podbipięty? Mogłem urodzić się w Pińsku, w Radomiu czy w Leżajsku, mógłbym dziś Horacjusza przekładać po hebrajsku. Mógłbym być w Izraelu satyrycznym gwiazdorem - w tym sęk, że bym nie mógł, bo jestem Polakiem amatorem. Z miłości od pierwszego wejrzenia a nie z przymusu tym bardziej muszę strzec mego amatorskiego statusu". Szanuję takich ludzi, takich właśnie jak Marian Hemar, Artur Rubinstein, Janusz Korczak, Krzysztof Kamil Baczyński, Julian Tuwim (który pisał choćby tak: "Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba (...) bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, chowałem, nauczyłem; bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy; bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniano (...) pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała polska ziemia, nie żadna inna. Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano, bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono, bo mnie matka uczyła polskich wierszy i piosenek (...) Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cytrus, a Mickiewicz i Chopin drożsi niż Szekspir i Beethoven. Drożsi z powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić"), i wielu, wielu innych.


 TAK, JESTEM HEMARCZYKIEM!



Do dziś istnieje bardzo silne propolskie lobby żydowskie w świecie, ale problem polega na tym że polski rząd (podobnie zresztą jak w przypadku Polonii) nie czyni nic, aby tych ludzi "aktywizować" w obronie polskich interesów. Polska Fundacja Narodowa, operująca kilkudziesięcioma milionami (w przeliczeniu na dolary) nie czyni nic, dosłownie NIC aby walczyć z krzywdzącymi Polskę i Polaków atakami litwacko-chazarskich organizacji oraz jednostek, które dziś mienią się "Żydami". A litwacy to dla polskich Żydów był najgorszy element, nie tylko że nie znali języka polskiego (ale również hebrajskiego ani jidisz), to jeszcze prawie ciągle byli albo pijani, albo też wszczynali awantury. Nie przestrzegali również żydowskich świąt religijnych. To była grupa ludności zwana Chazarami, która wyrosła właśnie na azjatyckich stepach i stała się wyrazicielem tamtejszej mentalności. Zaś dziś w Izraelu (po "Operacji Most" z lat 1990-1992, polegającej na przerzuceniu Żydów litwaków z ziem rozpadającego się Związku Sowieckiego do Izraela), dominującą grupą (co zauważają z niepokojem również Żydzi mieszkający tam od dekad) stają się żydowscy litwacy z Rosji, którzy wręcz zdominowali tamtejszą politykę, media i rzeczywistość. Czasy, gdy Kneset mówił po polsku, dawno już minęły, a dziś na ulicach Izraela organizowane są marsze z okazji 9 maja, ku czci... Armii Czerwonej, a Związek Sowiecki jest przedstawiany w samych superlatywach. I to jest właśnie ten problem z Żydami, o którym pisałem na początku, sami, na własne życzenie wpadli w łapy litwaków-chazarów i dziś święta komunistycznego kraju są ważniejsze w Izraelu niż święta religijne. 

Napiszę jeszcze na ten temat więcej (jak choćby o próbie, jaką podjęli niemieccy Żydzi na początku I Wojny Światowej, polegającej na stworzeniu na ziemiach polskich, zarządzanego przez Niemców i Żydów quasi państewka zwanego Judeopolonią, w której ludność polska miała zostać sprowadzona do roli parobków lub wręcz niewolników nowej rasy panów. Ta propozycja padła już na początku wojny w 1914 r. I choć wtedy nic z tego nie wyszło, to jednak sama koncepcja nie została zarzucona w litwackich kręgach Żydów w Izraelu, Niemczech, Rosji czy USA. Dziś jej kolejną odsłoną jest bandycka ustawa 447 i próba wymuszenia na Polsce i Polakach zapłaty 300 miliardów dolarów odszkodowań za "MIENIE BEZSPADKOWE" - czyli takie, których właściciele już nie żyją i nie pozostawili żadnych potomków. Na tej samej zasadzie Polonia w USA mogłaby się dopominać oddania... połowy miasta Chicago, jako że tereny na których leży ta metropolia należały kiedyś do polskiego generała i bohatera amerykańskiej wojny o niepodległość - Kazimierza Pułaskiego. Że co, że to są bezprawne żądania? - a kogo to obchodzi, oddawać budynki, ziemię i majątki bo niegdyś była to własność Pułaskiego. Sprawiedliwie? Właśnie). Teraz jednak chciałbym przejść do ciekawego wywiadu, jaki ukazał się na portalu "wPrawo.pl", w którym były oficer izraelskich (i amerykańskich) służb specjalnych, opisuje zawiłości współczesnego świata (w tym oczywiście litwacko-żydowskich prób obrabowania naszego kraju w sposób iście barbarzyński). Zapraszam więc do lektury - tutaj zamieszczę tylko wybrane, najciekawsze fragmenty wywiadu, do całości zaś dam link na końcu tego tematu. Zapraszam:      



WYWIAD PIERWSZY

(24 kwietnia 2019 r.)



 "WŁAŚNIE TERAZ MACIE SZANSĘ..."



1. WPROWADZENIE

RescueBrain:שָׁלוֹם. Szalom. Nie chcesz ujawnić naszym Czytelnikom swojego nazwiska. Jak zatem mam się do Ciebie zwracać?

R.E.D.: – (silny, zdecydowany, męski głos) Dzień Dobry. Czy wiesz, że po hebrajsku "szalom" znaczy "witaj", ale też "pokój", który szybko może stać się ">wiecznym< pokojem"?

RescueBrain: – Zapewne chodzi Ci o zwrot, który dosłownie tłumaczony brzmi: "Pokój Twoim prochom" [szalom la-afarcha (שָׁלוֹם לַעֲפָרְךָ)].

R.E.D.: – Mów do mnie tak, jak uzgodniliśmy: "R.E.D.".

RescueBrain: – Wracając do uzgodnień. Czy "R.E.D." należy rozumieć jak klasyfikację CIA jako: ‘radykalny – emerytowany – niebezpieczny’? Sugerujesz w ten sposób, że przez wiele lat pracowałeś w służbach specjalnych co najmniej jednego kraju. A zwrot o "wiecznym (s)pokoju" to taki ‘resortowo-służbowy’ żarcik? Jakie wiadomości chcesz przekazać?

R.E.D.: – Tak, tak można moje sugestie interpretować. Chcę, jak już kiedyś zrobił to Andrzej Kiełczyńskiprzekazać wszystkim Polakom ostrzeżenie!

RescueBrain: – To oznacza, że pomagasz Polakom "przepłynąć między niemiecką Scylla a rosyjską Charybdą", czyli znaleźć rozwiązanie w sytuacji niemal bez wyjścia, gdy w tle są jeszcze żydowsko-amerykański zakusy na polski majątek narodowy oraz przejęcie struktur państwa!

R.E.D.: – Tak! Nie ma, jak dawniej, w Izraelu pro-polskiego sentymentu, gdy niemal cały rząd i Kneset porozumiewały się po polsku. Obecnie dominują anty-polskie postawy niecone głównie przez amerykańskich żydów, a popierane przez diasporę przybyłą z Rosji.

(...)

 RescueBrain: – A co ze zwykłym obywatelem w New Order World?

R.E.D.: – Obecnie przeciętny obywatel jest totalnie, prewencyjnie inwigilowany. "Donoszą" na niego jego własne: telefon, komputer, telewizor, kino domowe, kamera, pralka, wibrator, samochód, zabawki, roboty, system alarmowy, aplikacje GPS, itd. Zbierane są dane dotyczące przepływów finansowych na kontach, transakcji kartami płatniczymi, informacje o chorobach oraz ich leczeniu. Jest obserwowany w miejscach: pracy oraz tzw. publicznych (banki, bankomaty, lotniska, dworce, place, drogi, koleje, autobusy, systemy zarządzania ruchem w miastach, dochodzi do tego tzw. dokumentowanie udziału w manifestacjach czy protestach, itp.). Analizowane są wszelkie działania w Internecie (kto co czyta, słucha, ogląda, blogi, posty, zdjęcia, komentarze, media środowiskowe, zakupy, przeglądane witryny, itd.). Rządzący są zainteresowani posiadaniem możliwie pełnej wiedzy o obywatelach. Starają się, by rządzeni nie byli tego świadomi, by np. nie zmienili swojego postępowania, nie wyciągnęli wniosków co do kierunku zachodzących zdarzeń, by konsumowali i byli zdemoralizowani.

RescueBrain: – Czyli mamy do czynienia z ogłupiałym stadem, nieświadomym co się dzieje w otoczeniu. Co to daje rządzącym?

R.E.D.: – Pełnię realnej władzy. Uzyskane dane, po ich analizie, pozwalają na sporządzenie tzw. profili, czyli właściwe zakodowanie komunikatów oraz ich adekwatne zaadresowanie. Dzięki analizie big data można zidentyfikować poglądy poszczególnych grup i, używając odpowiednich sformułowań – pozyskać je, i w ten sposób wygrać wybory. Afera Cambridge Analytica dobitnie ten socjotechniczny mechanizm manipulacji pokazała. Wsparcie w postaci strategicznych doradców, programów informatycznych, przeszkolenia kandydatów PiS w "Szkole Liderów" przy Departamencie Stanu (m.in. Beata Szydło), fabryki trolli, eksploracja mediów środowiskowych – przełożyło się w 2015 roku na wyborcze zwycięstwo tej partii. Amerykańscy żydzi w ten sposób inteligentnie rozbudowują swoją agenturę dominującego wpływu w tubylczych, powolnych elitach politycznych – tworząc dyspozycyjnych szabesgoyów. Tyle mogę powiedzieć.

(...)

RescueBrain: – Arthur Schopenhauer wskazywał, że: "Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość". Starożytni zaś mówili: "Si veritatis requiris circumspice" – jeśli spojrzeć wokół prawdy (jeśli poszukujesz prawdy) – rozejrzyj się dokoła (wystarczy rozejrzeć się dookoła), i wtedy ją dobrze widać!

R.E.D.: – Właśnie tak! Jeśli chodzi o relacje żydowsko-polskie to prawdopodobnie jesteśmy w końcówce fazy drugiej. Trzeba jednak zauważyć, że masowo stosowane przez ośrodki władzy wobec rządzonych socjotechniki "znieczulania oraz ogłupiania" spowodowały jakościowo istotne zmniejszenie skali społecznego oporu wobec zachodzących przeobrażeń. Rosjanie mówią: "тише едешь, дальше будешь" ("cicho/wolno jedziesz – dalej będziesz/ zajedziesz"), co jest polskim odpowiednikiem: "śpiesz się powoli". Tu mamy kilka poziomów sterowania: elit w Izraelu oraz w diasporze, elit w USA oraz, najniższy, dyspozycyjnych i filosemickich, a nawet judeolatrycznych szabesgoyów w Polsce.

RescueBrain: – Mao Tse-tung mówił: "Chcąc osiągnąć zwycięstwo, musimy uczynić przeciwnika ślepym i głuchym, zatkać jego oczy i uszy oraz wpędzić jego przywódców w rozterki powodujące zamieszanie w ich umysłach". Realnie rządzący winni więc dysponować środkami oraz umiejętnością "zarządzania postrzeganiem" przeciwnika. (...) Czy chcesz powiedzieć, że rząd RP, będąc nie tak dawno in corpore w Izraelu, uzgodnił z żydami przekazanie majątku narodowego, ale nie ujawni tego przed wyborami polskiemu społeczeństwu?!

R.E.D.: – Potwierdzam! Właśnie tak! Są już przyjęte wiążące ramowe oraz proceduralne ustalenia. De facto dotyczą one nie tylko majątku narodowego. Po to, po decyzji o przeniesieniu Izraela do Europy, wywindowano sumę roszczeń do 300 mld $, by Polska NIE była ich w stanie spłacić w gotówce. Zresztą, suma żydowskich roszczeń wzrośnie co najmniej jeszcze o należne odsetki. Nadto kwota roszczeń – po ponownym oszacowaniu – może znowu wzrosnąć. Obecnie trwają starania, by rząd RP uznał i przekazał jakąkolwiek sumę – to jest punkt zaczepienia, legalizacji uzurpacji. A później, po przejęciu władzy, gdy braknie majątku narodowego – własność będzie odbierana także obywatelom trzeciej kategorii, czyli zwykłym Polakom. Nadto, z tego co wiem, są plany finansowego rugowania Polaków z pewnych obszarów, a do tego między innymi ma zostać wykorzystany podatek katastralny.

RescueBrain: – Czy to prawda, że nowa administracyjno-wywiadowcza stolica POJLIN ma być zbudowana wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego? Tam ma między innymi mieścić się siedziba Szin Bet oraz Mo$$adu. Gdy powiem, że państwo, myślę tu przede wszystkim o Izraelu – to największy złodziej, terrorysta oraz bandyta stosujący przemoc wobec rządzonych – co odpowiesz?

R.E.D.: – Że to wszystko prawda. Na pewno zostały okradzione banki szwajcarskie z wielokrotną przebitką! Zaś początki państwa izraelskiego nierozerwalnie są związane z organizacjami terrorystycznymi, z napadaniem oraz mordowaniem sąsiadów. Ten "grzech założycielski" zaciążył na kształcie oraz sposobie funkcjonowania tak skrajnie rasistowskiej, policyjno-militarystycznej oraz ekspansjonistycznej struktury. Generalnie, państwo samo sobie przyznaje wyłączny monopol na legalne stosowanie siły. Jego istotnymi ośrodkami są: wojsko oraz służby specjalne. Uzupełniają je organizacje związane z "obróbką i praniem mózgu", czyli edukacją, mass-mediami, rozrywką, religiami oraz różnymi ideologiami. Tzw. demokracja parlamentarna – to fasadowa konstrukcja, służąca do zwodzenia nosicieli syndromu "pożytecznych idiotów". Polski przypadek dobitnie pokazuje, że doszło do demontażu oraz rozbrojenia armii, a także społeczeństwa, zaś służby specjalne już od 1944 roku wysługują się obcym ośrodkom władzy. (widząc moją minę) Tak! O kulisach zamachu w 1943 na gen. W. Sikorskiego w Gibraltarze chcę powiedzieć w ostatniej części. Będzie też o wielu innych zamachach, np. na J.F.K., World Trade Center, w Smoleńsku, etc.

(...)

RescueBrain: – Odnotowałem widoczną zmianę stylu wypowiedzi. Jaki jest punkt widzenia prezentowanych rozważań?

R.E.D.: – Czuję się zobowiązany uprzedzić (i jest to ważne ograniczenie), że materiał jest istotnie skażony optyką europo-, czy szerzej: swoiście atlantycko-centryczną. Analizując czy to geo-polityczne koncepcje ‘Heartland versus Rimland’, czy też "Wielką Szachownicę" Zbigniewa Brzezińskiego (nota bene: Żyda, który w walce z ZSRR chciał cynicznie poświęcić naród polski i doprowadzi do jego zagłady) – można zauważyć, że dla strategicznych rozstrzygnięć przyszłości są ważne dwa obszary: Bliski Wschód oraz Europa Środkowo-Wschodnia, a dokładniej Pomost Bałtycko-Czarnomorski. Oznacza to, że władanie terenem Polski ma kluczowe znaczenie dla biegu dalszych wydarzeń. Zauważ, że i w jednym, i w drugim miejscu – strategicznie ważne pozycje zajmują żydzi.

RescueBrain: – Rozwijając twoją myśl: plan jest taki – wskutek amerykańskiej egzekucji ustawy JUST 447 dojdzie do wrogiego przejęcia polskiego majątku narodowego oraz struktur Państwa, a tym samym do powstania na tym obszarze żydowskiego okupacyjnego państwa POJLIN.

R.E.D.: – Tak! Spotka Was taka sama ludobójcza eksterminacja, jak Palestyńczyków. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – za dwieście lat nikt nie będzie nawet pamiętał, że istniał taki naród, jak Polacy. O tym powiem w ostatniej części wywiadu. We wstępie chcę wskazać, że udział w rozgrywce bierze udział kilka podmiotów i, w zależności od przyjętych przez nie rozwiązań, wynik ostatecznej rywalizacji będzie zmienno-wypadkową kilku wektorów o różnej sile oraz kierunku działania. Dodam też, że wstrząsy oraz tarcia, towarzyszące wyłanianiu się pentagonalnego modelu politycznego świata, tworzą pewne niedookreślone przestrzenie "szarości" (the shadow line and space), które są szansami do rozegrania.

RescueBrain: – Nawiązujesz tu do literacko-kulturowego znaczenia zwrotu: the shadow line, jako do procesu przechodzenia ku dojrzałości, eksploracji nowych przestrzeni, przekraczania symbolicznej granicy, poza którą nic nie jest już tak oczywiste, jednoznaczne oraz pewne.

R.E.D.: – Tak! Na zgliszczach obecnego – żydzi intensywnie budują Nowy Porządek Świata, ‘Tikkum Olam’, nowe społeczeństwo. Ich celem jest zniszczenie cywilizacji białego człowieka, całkowite unicestwienie chrześcijaństwa, jako że judaizm rabinistyczny jest w ostrej opozycji wobec niego. Liczne zamachy w Europie Zachodniej, migracja z Bliskiego Wschodu, sponsorowanie przez żydowskich banksterów sodomii i LGBTQ – to uderzenia w cywilizację białego człowieka, w chrześcijaństwo, a za tym wszystkim w tle stoją służby specjalne Izraela.

RescueBrain: – Rozumiem, że są to jakościowe konstatacje na poziomie aksjologicznym.

R.E.D.: – Tak! Nieżyjący już lider Chabad Lubawicz – Menachem Mendel Schneerson, miał powiedzieć: "Zepsuj młodych i zrób z nich zboczeńców – a zdobędziesz naród! (…) Pozbawimy wasze społeczeństwo młodych ludzi, degradując ich seksem, muzyką rockową, przemocą, alkoholem, paleniem papierosów, narkotykami, czyli wasze społeczeństwo pozbawimy przyszłości. Uderzymy w rodzinę, niszcząc ją, zmniejszymy wskaźnik urodzeń (…) Najważniejszy jest pieniądz. Pieniądz robi wszystko. Pieniądz to władza. Pieniądz to siła. Człowiek posiadający pieniądze ma broń, najbardziej zaawansowaną broń, i armię najemników. Pieniądz posiada media, które ogłupiają miliardy ludzkiego bydła. Pieniądz przekupuje ludzi, których potrzebujemy. Pieniądz eliminuje tych, którzy nie chcą nam ulec. Pieniądz ‘wysadza’ w powietrze tych, którzy się nam sprzeciwiają. O wszystkim decyduje kapitał i przejmowanie władzy. Ćwiczymy nasze umiejętności w gromadzeniu kapitału i przejmowaniu władzy od ponad 3.000 lat, i nikt nas w tym nie pokona. Wy (bydło) nie macie pieniędzy. Wy (bydło) nie macie władzy. I wy (bydło) nigdy nie będziecie mieć pieniędzy i władzy. Nie damy wam żadnych pieniędzy, ani żadnej władzy!

(...)

RescueBrain: – Wiesz dobrze, że to Polacy, jak żaden inny naród, masowo ratowali żydów podczas II. wojny światowej!

R.E.D.: – Powiem makiawelicznie: i to był ich olbrzymi błąd! Żydzi mają mentalność oraz system wartości – ukształtowane przez despotyczne imperia Azji. Wielbią brutalną siłę, płaszczą się przed najeźdźcami!...

RescueBrain: – To jakaś mentalna oraz moralna aberracja!

R.E.D.: – Nie! To egoistyczna i rasistowska logika plemienia uciskanego przez wieki, które przetrwało, a teraz właśnie staje się Rasą Panów! To Menachem Begin, czyli Mieczysław Biegun, żołnierz Armii Andersa, dowódca terrorystycznych bojówek Irgun oraz Stern Gang, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, premier Izraela w latach 1977 – 1983, miał szczerze powiedzieć: "Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie (…) Naszym przeznaczeniem jest rządzenie (…) niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą (…) służyć nam jako nasi niewolnicy".

(...)

RescueBrain: – To równie absurdalnie pokręcona logika, jak ta, która legła u tzw. podstaw prawnych uroszczeń "holocaust industry".

R.E.D.: – Ależ Departament Stanu USA doskonale wie, że roszczenia "holocaust industry" są całkowicie bezprawne i bezpodstawne! Mimo to Stany Zjednoczone popierają je oraz podejmą próbę ich wyegzekwowania! To jest brutalna i bezlitosna walka żydów o istnienie oraz dominację. Pamiętajcie! Traktujcie ich tak – jak oni Was traktują! Nie dajcie się wmanipulować w wojnę oraz nie przyjmujcie imigrantów! Dzięki temu macie szansę wyjść obronną ręką z tych perypetii.





 




sobota, 16 lutego 2019

PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ, POLACY I ŻYDZI WALCZYLI Z NIEMIECKIM I ŻYDOWSKIM (SYJONISTYCZNYM) NAZISTOWSKIM REŻIMEM!

PODSUMOWANIE 

OSTATNICH WYDARZEŃ




Ponieważ przez ostatnie dni byłem zbyt zajęty aby podjąć się napisania kolejnego tematu (lub chociażby skomentowania ostatnich wydarzeń), teraz zacznę więc od tego, że dwa dni temu obchodziliśmy 14 lutego. Oczywiście w powszechnej świadomości dzień ten kojarzy się wielu z tzw.: "Dniem Zakochanych". Jest to co prawda ciekawa tradycja (częściowo przywołująca  starosłowiańską Noc Kupały) i zapewne dla wielu osób jest miłą (mnie zaś pomyliła się ona z... dniem kobiet 😋), ale nie o tym święcie pragnę pisać. Otóż 14 luty, to również 77 rocznica założenia Armii Krajowej, największej organizacji podziemnej w okupowanej Europie, walczącej z nazistowskimi Niemcami i sowiecką Rosją. Oczywiście narodziny Armii Krajowej nie oznaczają że przed 1942 r. na ziemiach polskich nie istniał żaden ruch oporu. Mniejszych i większych organizacji podziemnych i partyzanckich istniało wiele, ale Armia Krajowa narodziła się bezpośrednio z powstałego 13 listopada 1939 r. Związku Walki Zbrojnej - organizacji podziemnej powołanej w miejsce Służby Zwycięstwu Polski (powstałej 27 września 1939 r. tuż po klęsce Polski w Wojnie Obronnej z Niemcami i Związkiem Sowieckim). Na temat Armii Krajowej rozpisywałem się już wcześniej dość sporo, więc teraz nie będę do tego tematu wracał - jedynie chciałem nadmienić że dzień 14 lutego, to nie tylko "dzień zakochanych", a dzień powstania największej organizacji konspiracyjnej okupowanej przez hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję Europy.

Ten temat będzie krótki i ma na celu próbę zastanowienia się nad ewentualnym prawdopodobieństwem tego, co zamieściłem w tytule, a mianowicie że podczas II Wojny Światowej Polacy i Żydzi (w getcie), walczyli z niemieckim i żydowskim (syjonistycznym) nazistowskim reżimem. Tytuł ten przyszedł mi do głowy zaraz po tym, gdy do milionów telewidzów stacji MSNBC (i zapewne NBC News) pewna amerykańska (?) bladź - Andrea Mitchell, powiedziała: "Wiceprezydent (USA Mike Pence) wraz z żoną odwiedzą miejsce powstania polskich Żydów w warszawskim getcie, które trwało miesiąc przeciwko polskiemu i nazistowskiemu reżimowi. Przyznam się szczerze że w pierwszej reakcji to mnie zatkało i odechciało mi się czegokolwiek komentować. Ciężko jest bowiem cokolwiek napisać, gdy na usta cisną się okrutnie niecenzuralne słowa, ale postaram się w telegraficznym skrócie odnieść do słów tej szczekaczki. Otóż pełna nienawiści, obrzydliwa (również fizycznie, choć znacznie potworniejszy jest twój obraz moralny i duchowy) kobieto (?) - jesteś chodzącą perfidią, która pluje na ofiary II Wojny Światowej, w tym głównie na ofiary Holokaustu. Rzadko kiedy ktokolwiek potrafi wzbudzić we mnie tak negatywne emocje, ale tobie to się udało. Zastanawiam się tylko, czy gdy operowałaś swoim jęzorem, to wypowiadając takie kalumnie (przez przypadek) nie odgryzłaś go swymi kłami? Nie jesteś godna, aby jakikolwiek przyzwoity człowiek nie tylko podał ci rękę, ale choćby na ciebie spojrzał. Jesteś chodzącą nienawiścią, a skoro teraz (w imię postępu) walczymy z nienawiścią - przede wszystkim należałoby walczyć z takimi jak ty nazistkami. Jesteś perfidną propagandystką, bo nawet nie można cię nazwać kłamczuchą, dla mnie jesteś po prostu zwykłą szmatą. Zakłamaną, plującą jadem i nienawiścią szmatą.




Nie wiem czy w ogóle zdajesz sobie sprawę że to, co powiedziałaś w swojej pseudo-reporterskiej relacji z tzw.: "szczytu bliskowschodniego" odbywającego się w Warszawie, jest czystym antysemityzmem i ty, jako jedna z czołowych antysemitek i nazistek pracujących w publicznych amerykańskich (i nie tylko) mediach, powinnaś zostać z tego powodu objęta całkowitą społeczną infamią, a poza tym powinno ci się wytoczyć sprawę sądową zarówno z powództwa cywilnego, jak również z mocy umowy polsko-izraelskiej z 2018 r. zrównującej w kategoriach prawnych antysemityzm z antypolonizmem, oraz z ustawy na temat zbrodni antysemityzmu. Powinnaś srogo zapłacić za swoje słowa i płacić takie odszkodowania, że jedyne co by ci jeszcze zostało to same dziurawe majtki na dupie. Nauczyłoby cię to (i tobie podobnym) że plucie na ofiary niemieckich zbrodni z okresu II Wojny Światowej nie popłaca. To co bowiem powiedziałaś, to nie tylko jawne kłamstwo, to czysta propagandowa manipulacja, przeznaczona dla ucha zupełnie niezaznajomionego z historią (szczególnie historią II Wojny Światowej i Europy) amerykańskiego telewidza. Natomiast to, co ja napisałem jest znacznie bliższe prawdy. Wiem że nie jesteś osobą głupią (gdyby tak było, nie byłabyś tam, gdzie dziś jesteś), tylko celowo plujesz jadem, siejąc dezinformację oraz nienawiść. I właśnie z tego powodu brak mi słów, by opisać ciebie inaczej niż jako chodzącą perfidię. 

Jak bowiem można w jednym zdaniu zestawić ze sobą nazistów i Polaków, sugerując że albo jedni wysługiwali się drugim, albo też... to właśnie Polacy byli tymi nazistami którzy mordowali Żydów! A gdzie w tym wszystkim podziali się Niemcy? Nie ma ich? To ja w takim razie proponowałbym abyś poszła na całość i miast ograniczać się do porównywania Polaków z nazistami, wprost powiedziała do milionów telewidzów że w 1939 r. proeuropejskie i wolnościowe Niemcy pod przewodem Adolfa Hitlera napadły interweniowały zbrojnie w ogarniętej antysemicką gorączką, nazistowskiej Polsce. Powiedz że Niemcy Hitlera wkroczyły do Polski w obronie Żydów (bo przecież Polacy codziennie urządzali pogromy, szczególnie rano przed śniadaniem, i po wieczorem po kolacji) i pozamykali ich w obozach koncentracyjnych, aby ich chronić przed... nazistowskimi Polakami. Wiadomo bowiem że tylko obóz koncentracyjny stanowił jedyną możliwość przeżycia Żydów, bo gdyby ich stamtąd wypuścić, to Polacy z pewnością by ich wszystkich pozabijali. Niemcy musieli więc chronić Żydów, dlatego wywołali wzięli udział w II Wojnie Światowej. Dlaczego tego nie powiesz? Jest tak samo prawdziwe, jak to, co powiedziałaś publicznie do kamer stacji MSNBC. Idź na całość, pokaż swoją prawdziwą naturę, czego się boisz, że nikt ci w te brednie nie uwierzy? A nie bałaś się że nie uwierzą ci w brednie, które publicznie wypowiedziałaś? W każdym razie kończąc temat tej perfidnej, pełnej nienawiści, obrzydliwej kobiety spytam się tylko gdzie jest Polska Fundacja Narodowa? Gdzie jest Instytut Pamięci Narodowej? Gdzie jest Reduta Dobrego Imienia? Pospały się? Szczególnie PFN otrzymała tak ogromne pieniądze na walkę ze szkalowaniem dobrego imienia Polski i Polaków na świecie i co? Gdzie jest ta walka? Teraz dopiero czytam że jedynie IPN wzywa stację MSNBC do sprostowania słów Mitchell, grożąc w przeciwnym razie pozwem cywilnym. Ręce opadają!

A Mike Pompeo - kolejny amerykański pajac (bo jak nazwać człowieka, który przyjeżdża do sojuszniczego kraju na tzw.: konferencję bliskowschodnią, głównie w sprawie Iranu - czyli realnie by się nażreć za darmo i pobrylować po salonach), przyjeżdża na konferencję finansowaną przez Polskę i śmie powiedzieć coś na temat oddania żydowskim bezwzględnym organizacjom przestępczym (bo inaczej tego nazwać nie można) jakiegoś mienia bezspadkowego. Czyli innymi słowy: "wicie, rozumicie, my się tu będziemy kumplować, ale... płaćcie kasę". Panie Pompeo, czy pan jest tak głupi, czy też jest pan zwykłą marionetką w rękach tych, którzy kazali panu tak powiedzieć? Pan mówi o jakimś mieniu... bezspadkowym, panie kochany, a gdzie, w jakim kodeksie karnym istnieje takie pojęcie prawne? Gdzie istnieje pojęcie oddawania mienia bezspadkowego komukolwiek (w tym przypadku akurat syjonistycznym organizacjom przestępczym). Istnieje takie pojęcie w kodeksie prawnym USA? Jeśli tak, to znaczy że rząd USA musi natychmiast oddać cały kraj jego pierwotnym właścicielom - Indianom, bez względu na to ilu ich jeszcze żyje  - wystarczy że założą jakąś fundację i USA musi oddać wszystko - bo inaczej... Indianie nie będą was lubili. A tak na poważnie - pojęcie prawne mienia bezspadkowego nie istnieje w żadnym kodeksie, opartym o prawo rzymskie. Także jedyne co mogę odpowiedzieć panu Pompeo i jego zwierzchnikom (którzy kazali mu to powiedzieć) to: prześpij się pan, może wytrzeźwiejesz - dobranoc! Ale to nie wszystko. Polska nie musi płacić również pieniędzy za mienie spadkowe obywatelom amerykańskim (oczywiście pochodzenia żydowskiego, bo o nich to w tym przypadku chodzi), jako że w 1960 r. podpisana została umowa pomiędzy Polską a USA, na mocy której to rząd amerykański wziął na siebie wszelkie zadośćuczynienie finansowe z tytułu utraty mienia przez osoby pochodzenia żydowskiego, które w wyniku II Wojny Światowej i komunistycznej nacjonalizacji i kolektywizacji, utraciły swój majątek. Koniec tematu - dobranoc panie Pompeo!




Tak więc zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, nie ma realnej podstawy prawnej, do ubiegania się o jakiekolwiek mienie zarówno spadkowe (choć w tym przypadku uważam że jeśli ktoś posiada dokumenty że dana nieruchomość lub ziemia do niego lub jego przodków należała, powinno się zwrócić mu jego własność, gdyż święte prawo własności jest tutaj bezdyskusyjne, mimo iż Polska od 1960 r. w tym akurat określonym przypadku tego czynić nie musi), jak i bezspadkowe. Podsumowując należałoby jasno i przejrzyście przypomnieć Amerykanom sens naszego sojuszu i korzyści, jakie obie strony mogą na tym zyskać (zresztą Amerykanie doskonale wiedzą co mogą zyskać na sojuszu z Polską, bo gdyby nic na tym nie zyskali, po prostu by w to nie wchodzili). Polska stanowi geopolityczne centrum Europy. Historia pokazała, że kto kontroluje nasze ziemie, realnie kontroluje sub przesyłowy Wschód-Zachód, Północ-Południe, zatem nasze położenie jest zarówno dziejowym przekleństwem jak i błogosławieństwem. A Amerykanie nie mają wyjścia. Wszyscy bowiem, totalnie wszyscy chcą już ich wypchnąć z Europy (głównie zaś Niemcy i Francja). Amerykański lotniskowiec w postaci Wielkiej Brytanii to zbyt mało (szczególnie teraz, gdy Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej). Amerykanie muszą utrzymać silną pozycję w Europie, bo jeżeli zostaną zmuszeni do opuszczenia tego kontynentu (na co wielu zaciera ręce), to wejdą tutaj Chiny ze swoim Nowym Jedwabnym Szlakiem i amerykański monopol handlowy bardzo szybko się skończy, a USA skończy jako kraj drugiej a może i trzeciej kategorii. I teraz nikt nie chce Amerykanów w Europie, chcą ich tylko Polacy. I co? I co robią Amerykanie, wiedząc jak ważne jest utrzymanie ich pozycji w Polsce a co za tym idzie w Europie (również po to, aby szachować Nowy Jedwabny Szlak). Przyjeżdżają do Warszawy i obrażają Polskę i Polaków? Brawo, Brawo, Brawo - z pewnością żydowskie organizacje przestępcze wam to wynagrodzą, jeśli wykopią was z Europy. Ja sam (jak większość Polaków) jestem proamerykański, ale... nie zamierzam się kopać z koniem. Jeżeli wy plujecie nam w twarz, to wybaczcie - my możemy kopnąć was w dupę i patrzeć jak się powoli rozpadacie. Dobranoc!

Na zakończenie chciałbym się jeszcze odnieść do tytułu tego tematu i dlaczego uważam go za nie tylko prawdopodobny, ale i prawdziwy? Otóż zastanawia mnie jedna rzecz - mianowicie w wielu publikacjach syjonistycznych (i nie tylko) od co najmniej 1900 r., pojawia się wciąż ta sama liczba sześciu milionów Żydów, którzy mieli zginąć podczas masowych pogromów w Europie. I nie ważne czy temat dotyczył pogromów w Rosji czy jakichś drobnych zajść w Rumunii czy na ziemiach polskich, zawsze pojawia się ta sama liczba - 6 000 000 Żydów, którzy mieli zginąć w ramach pogromów (pisałem już o tym TUTAJ!). Nikt jednak na świecie nie wierzył w te wciąż przytaczane "newsy" i to zarówno przed I Wojną Światową, w jej trakcie jak i po jej zakończeniu, w tzw.: Dwudziestoleciu Międzywojennym. Dopiero II Wojna Światowa i Holokaust ludności żydowskiej (i polskiej, ale o tym przecież się nie mówi), urzeczywistnił tę liczbę w przekazie masowym. Jednak mnie wciąż zastanawia, skąd wzięła się liczba 6 000 000 Żydów i to powielana przez dekady od (co najmniej) 1900 r.? Odpowiedź na to pytanie, może zahaczać o tzw.: "teorie spiskowe", ale chciałbym abyśmy się zastanowili, czy rzeczywiście to, co teraz napiszę jest pozbawione sensu? Otóż uważam że Holokaust ludności żydowskiej został... zaplanowany i bynajmniej nie chodzi mi tutaj o niesławną konferencję w Wannsee ze stycznia 1942 r. na którym Niemcy postanowili o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej" - czyli po prostu uśmierceniu wszystkich Żydów w Europie. Uważam bowiem że Holokaust Żydów został zaplanowany na dekady przed narodzinami Hitlera i pojawieniem się nazizmu. A planistami tego mordu byli... Żydzi. 

Zakrawa to na co najmniej niewyobrażalne głupstwo, ale jeżeli uświadomimy sobie jak bardzo Żydzi amerykańscy nienawidzili Żydów europejskich (szczególnie tych środkowoeuropejskich) i ile uczynili by zablokować jakąkolwiek pomoc dla umierających w gettach i niemieckich obozach zagłady swych pobratymców - wówczas to co napisałem wcale nie musi wydać się takie niedorzeczne. Ja na temat stosunków żydowsko-polskich pisałem swoją pracę magisterską na Uniwersytecie Łódzkim i posiadam na ten temat dość dużą wiedzę. Otóż Światowy Kongres Żydów z rabinem Stephenem Wise na czele, robił co mógł by zablokować jakąkolwiek pomoc dla umierających w gettach Żydów (notabene rabin Wise, to ten sam, który uprawiał seks ze swoją sekretarką Helen Rawlinson - która potem to opisała - na stole konferencyjnym w swoim biurze i w trakcie stosunku recytował wybrane fragmenty psalmów, które odnosiły się do... magii seksualnej. Rzecz dotyczyła psalmów sabbatejskich z XVII wieku). Podobnie czynił Amerykański Kongres Żydów, który oskarżał o antysemityzm wszystkich którzy chcieli wysłać choćby ciepły koc lub jedzenie dla umierających z głodu Żydów w potworzonych przez Niemców (głównie na okupowanych ziemiach polskich, ponieważ żyło tu najwięcej Żydów z całej ich światowej populacji) obozach zagłady. Dlaczego przedstawiciele tych żydowskich środowisk, taką niechęcią darzyli wszystkich, którzy choćby wspomnieli o udzieleniu pomocy Żydom z Europy? Dlaczego Amerykanie i Kanadyjczycy nie przyjęli statku St. Louis z 937 uciekającymi z nazistowskich Niemiec Żydami, co spowodowało że statek ten... musiał zawrócić z powrotem do Niemiec, a potem większość z jego pasażerów zginęła w niemieckich obozach śmierci. Dlaczego Amerykanie i Brytyjczycy nie chcieli podczas wojny zbombardować choćby tylko torów kolejowych wiodących do Auschwitz (czy innych obozów zagłady)? Dlaczego amerykański prezydent (miłośnik Stalina i komunizmu) Franklin Delano Roosevelt - którego dziś Amerykanie uważają za jednego z największych przywódców Ameryki w dziejach, nawet nie chciał zajrzeć do raportu Jana Karskiego i zamiast o umierających Żydach, wolał z nim rozmawiać o... koniach? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? 


PRAWDZIWY STOSUNEK AMERYKAŃSKICH WŁADZ I AMERYKAŃSKICH ŻYDÓW DO HOLOKAUSTU ICH POBRATYMCÓW Z POLSKI I EUROPY, BYŁ TAKI SAM, JAK NA FILMIE (od 2:20):  
"NIEZWYCIĘŻENI" ("THE UNCONQUERED")



No właśnie - dlaczego? A może dlatego że środowiska żydowskie z Amerykańskiego i Światowego Kongresu Żydów (głównie, choć nie tylko), dążyły do realizacji Holokaustu jako... ofiary całopalnej? Holokaust znaczy bowiem tyle, co ofiara całopalna i po raz pierwszy został użyty w prasie ("The American Hebrew") 31 października 1919 r. czyli sto lat temu. Spójrzcie Kochani, wszystko się układa w logiczną całość - zaplanowana ofiara, w którą przez dekady nikt nie wierzy a gdy do niej dochodzi, nikt cierpiącym i umierającym Żydom nie pomaga, nikt prócz... Polaków. To właśnie Polacy stanowią najliczniejszą liczbę osób objętych tytułem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata", przyznawany przez izraelski instytut Yad Vashem, a i tak jest to wybitnie niepełna lista. Niepełna, ponieważ aby uratować jedno żydowskie życie, potrzeba było współdziałania co najmniej kilku a nawet kilkunastu ludzi (Polaków), nad którymi notabene ciążyła natychmiastowa kara śmierci w przypadku gdyby Niemcy dowiedzieli się o ukrywanych Żydach. Ginęła wówczas cała polska rodzina (a niekiedy palone były całe wsie) za znalezienie tylko jednego, ukrywającego się tam Żyda. I teraz najlepsze, jeśli to miała być zaplanowana od dekad ofiara całopalna, to w tym momencie Polacy znów stali się przeszkodą, zawalidrogą, to przez nich bowiem planowana liczba 6 000 000 nie doszła do skutku (oficjalnie Żydów zginęło mniej niż owe mityczne 6 000 000, zdaje się że zabrakło kilkuset tysięcy do pełnej liczby). Wszystko przez Polaków! To oni, ratując Żydów, doprowadzili do tego że ofiara nie została w pełni dokonana. Nic więc dziwnego że ataki ze strony społeczności żydowskiej (ale nie oszukujmy się są to zwykli bandyci - chazarsko-litwacka banda, Żydami będący tylko z nazwy), w połączeniu z próbą okradzenia Polski i Polaków na 330 000 000 000 dolarów za mienie bezspadkowe - tak się nasilają. Polacy przeszkodzili w dopełnieniu ofiary, to niech teraz płacą za... antysemityzm. No cóż, jakiś internauta pod jedną z wiadomości na temat Mitchell i Pompeo, napisał ostatnio (co bardzo rzuciło mi się w oczy): "Żydzi stają się toksyną". Ja uważam że nie tyle sami Żydzi, co owe zbrodnicze organizacje, które toksyną były i są już od bardzo dawna.

A teraz już na sam koniec najlepsze. Jeśli Holokaust znaczy to samo co ofiara całopalna i jeśli owa ofiara została obmyślona na długo przed narodzinami nazizmu (czego dowodem są powtarzające się przez dekady relacje o 6 000 000 zamordowanych Żydów), to moje pytanie brzmi, dla kogo była ona przeznaczona? Dla owego pustynnego, demonicznego bóstwa, zwanego Jahwe (z którym notabene walczył Jezus Chrystus podczas swej ziemskiej wędrówki)? A może jeszcze dla kogoś innego? Może miała być to ofiara całopalna dla... Molocha. Przecież w dawnych czasach, nim jeszcze monoteizm zatriumfował w religii żydowskiej, plemiona Szosu lub Ibri (jak ich wówczas nazywano) oddawały cześć krwawemu demonowi, zwanemu Molochem. Oddawały mu cześć poprzez... palenie w piecu dzieci na jego chwałę - i to też był Holokaust. Teraz podstawowe pytanie brzmi: czy ofiara z europejskich (a głównie polskich) Żydów i brak dla nich jakiejkolwiek pomocy (poza Polakami, którzy poświęcali dla nich życie swoje i swoich rodzin) zarówno wśród mocarstw, toczących wojnę z hitlerowskimi Niemcami, jak i szczególnie wśród międzynarodowych organizacji żydowskich - była ofiarą dla Molocha czy dla Jahwe? W końcu Jahwe też kazał mordować całe narody i to w imię jego kultu Żydzi stworzyli nazistowską teorię rasy panów - czyli "Narodu Wybranego". Na to pytanie nie potrafię już jednak odpowiedzieć. Natomiast z pewnością przez Polaków owa ofiar nie została dopełniona, zabrakło bowiem (co najmniej) kilkaset tysięcy (jeśli nie więcej). Cóż, Polacy zawsze byli przeszkodą na drodze Niemców, Rosjan i żydowskich organizacji przestępczych oddanych nazistowskiej wizji "Narodu Wybranego". 





ACT 447 IS NOT APPLICABLE AND NEVER

WILL APPLY TO POLAND